Archiwa tagu: Zygmunt Bauman

Kossecki o Marcu ’68

Marzec ’68 we wspomnieniach i perspektywie docenta Józefa Kosseckiego, czyli destalinizacja pod pretekstem walki z syjonizmem. Inny punkt widzenia.

„Chodziło o usunięcie starej NKWD-owskiej agentury… ”

” …niech pokaże jeden artykuł antysemicki przeciwko niemu skierowany… bo ja znam z „Trybuny Ludu” artykuł, przeciwko niemu, antystalinowski… ” [Z. Bauman]

Marzec 68: Destalinizacja pod pretekstem walki z syjonizmem – doc Józef Kossecki

Fragment tekstu Józefa Kosseckiego, pt. „O pewnych stereotypach wykorzystywanych do działań dezinformacyjnych i dezintegracyjnych”:

Socjotechnika manipulacji opartej na wykorzystywaniu stereotypów w społecznych procesach poznawczych, towarzyszących walce politycznej, polega na tym, że określonym ludziom, organizacjom lub działaniom, przylepia się odpowiednie etykietki negatywne lub pozytywne (nie koniecznie prawdziwe), aby wytworzyć wobec nich określone postawy i wywołać odpowiednie działania oparte na emocjach.

Manipulatorzy – zwłaszcza polityczni – stosują z reguły tego rodzaju socjotechnikę, że nie podają definicji pojęć, a tylko wywołują określone emocje związane ze stereotypami.
Nie podają też dowodów prawdziwości swoich twierdzeń, że np. ktoś jest antysemitą, rasistą, nacjonalistą, komunistą lub antykomunistą, agentem, masonem czy Żydem. Nie o prawdę im bowiem chodzi, lecz o wywołanie określonych emocji i postaw negacji lub aprobaty.

Warto zwrócić uwagę, że powyższe stereotypy mają najczęściej charakter, lub przynajmniej podtekst, ideologiczny i polityczny: dla lewicy socjaldemokratyczny, dla centrum liberalny, dla prawicy antykomunistyczny lub narodowo-katolicki.

całość tekstu na blogu: kotwicki.blogspot.com

Prawdy oczywiste

Od czasu do czasu trafiam na taki rodzaj prawdy, która na pierwszy rzut oka oczywista, po chwili zastanowienia taką oczywistą już nie są. Przeglądałam jakiś czas temu stronę projektu „Brand New World”. Znalazłam tam następujący fragment:

„Cokolwiek robimy, nie ma to znaczenia, bo i tak umrzemy. Skąd więc bierze się ponadprzeciętna aktywność rasy ludzkiej, jedynego gatunku świadomego swojej śmiertelności? Stąd, że znając swoje przeznaczenie, chcemy je pokonać i stać się nieśmiertelni – odpowiada Zygmunt Bauman.”

Mądra i chwytliwa hipoteza, z długą tradycją, choć można się z nią nie zgadzać. Jednak wcale nie zamierzam polemizować z Baumanem. Zastanowił mnie tylko jeden szczegół w powyższym fragmencie. Czy zwierzęta naprawdę zupełnie nie są świadome swojej śmiertelności? Patrząc na zwierzątka domowe mam czasem wrażenie, że mogą być „mądrzejsze” i bardziej świadome niż przypuszczamy.