Archiwa tagu: życie

Droga życia

Najpiękniejszy odcień niebieskiego. Kolor ciemnego nieba. I, jak widać, kolor tajemnicy. Szaro-granatowy las, ścieżka, tajemnica, nadzieja. Droga życia.

Ścieżka w niebieskim lesie

Droga

A to wygląda jak las z „Twin Peaks”.

Niebieski las i brązowe liście

Niebieski las

/źródło obrazków/

Walentynki

O miłości trudno mówić, jeszcze trudniej pisać.
Pisać o jej istocie, sensie i sile.
Chętnie się ją obserwuje. W filmie, literaturze i w życiu.
A najlepiej przeżyć ją samemu. I na stałe wpleść w swoją egzystencję.
To też nie jest proste.

Walentynki, Miś, Serce
źródło grafiki

Rocznica śmierci Ciorana

Niedawno minęła rocznica śmierci Emila Ciorana, filozofa, teoretyka nihilizmu, eseisty i mizantropa. Mizantropa prawie doskonałego – gdyby nie fakt posiadania towarzyszki życia.

Poniżej cytaty z Ciorana, wybrane przez mojego przyjaciela i kilka wybranych przeze mnie. Tomasz napisał na Twitterze: „Z okazji 16 rocznicy śmierci jednego z moich ulubionych filozofów, 10 aforyzmów. Cioranowi bardzo spodobałby się Twitter.”

1. Ubojnia izraelicka – najokrutniejsza. Co najmniej pięć minut męki. No i ten pół-rabin z nożem w dłoni, dokonujący wykrwawienia – cóż za ohydny widok! Przez cały czas pobytu w tych rzeźniach myślałem o obozach koncentracyjnych. Jest to Auschwitz dla zwierząt.

2. Nikt nie może mieć doświadczenia nieskończoności bez zawrotu głowy, bez głębokiego wzburzenia, którego nie sposób zapomnieć.

3. Przeżywając największy sukces lub porażkę, przypomnij sobie, w jaki sposób zostałeś poczęty.  Nie ma lepszego sposobu czy to na euforię, czy na przygnębienie.

4. Wstąpiłem wreszcie do masarni, gdzie na haku wisiało coś przypominającego półtuszę wołową. Na ten widok o mały włos nie zaszlochałem.

5. Czy to nie nieznośne, że rojowisko ludzkie wypiera wszystkie inne gatunki?

6. Rozpacz to paroksyzm indywiduacji, bolesna i samotnicza interioryzacja gdzieś na szczytach, izolacja człowieka w świecie.

7. Człowiek dobrze się mający jest na płaszczyźnie duchowej bez szans. Głębia to wyłączny przywilej tych, którzy cierpieli.

8. Nieustanne zdawanie sobie sprawy ze śmierci oznacza paroksyzm świadomości.

9. Przeznaczeniem każdego jest realizacja kłamstwa, jakie ucieleśnia, osiągnięcie stanu, w którym jest się już tylko zużytym złudzeniem.

10. W tej chwili nie wierzę absolutnie w nic i nie mam żadnej nadziei.

” Życie – zły gust materii.”

„Demokracja jest festiwalem miernoty i przeciętności.”

„Gdyby nie myśl o samobójstwie, dawno bym się zabił.”

„Gdy nie ma się już ochoty żyć aktywnie, człowiek chroni się w muzyce, tej opatrzności abulików.”

„Byle jaka dżdżownica, która uznałaby się za pierwszą pomiędzy równymi, natychmiast osiągnęłaby status człowieka.”

„Czuję, że umieram z samotności, z miłości, z rozpaczy, z nienawiści – ze wszystkiego, co może mi zaoferować ten świat.”

„Człowiek jest w życiu tak bardzo samotny, że zadaje sobie pytanie, czy samotność agonii nie jest symbolem ludzkiej egzystencji.”

Izaak Lewitan - "Jesień. Droga we wsi"
Izaak Lewitan – „Jesień. Droga we wsi” (1877)

Poeta nihilizmu

Przeczytałam pierwszy rozdział „Złego demiurga” (1969) Emila Ciorana. Bardzo dobra literatura i całkiem ciekawa filozofia. Autor jest jednym z głównych teoretyków nihilizmu. Jego nihilizm jest tak mroczny, że aż daje nadzieję. Swoją drogą, jak na nihilistę, Cioran żył całkiem długo, zmarł w wieku 84 lat. Nasuwa się też pytanie, czy nie trzeba mieć w sobie całkiem sporych zasobów sił witalnych, aby być w stanie uprawiać nihilizm?

A oto najciekawsze, moim zdaniem, cytaty z pierwszego rozdziału, notabene zatytułowanego tak jak cała książka, czyli „Zły demiurg”.

1. „Jeśli nie liczyć paru zupełnie anormalnych przypadków, człowiek nie skłania się ku dobru, bo i jakiż bóg miałby go ku niemu popychać? Żeby zrobić coś — cokolwiek — nie splamionego złem, musi się on przemagać, zadawać sobie gwałt. Ilekroć mu się to udaje — prowokuje, poniża swego stwórcę.”

2. „Dobro było, albo będzie, ale nigdy nie jest. Pasożytuje na wspomnieniu lub przeczuciu, już się stało bądź może przyjdzie, lecz aktualność czy trwanie nie jest mu dane.”

3. „Trudno, a nawet niemożliwością jest wierzyć, iż w skandalu stworzenia maczał palce dobry Bóg, ‚Ojciec’. Wszystko każe domniemywać, że w ogóle nie brał w nim udziału, że jest ono dziełem boga bez skrupułów, ułomnego.”

4. „Zly bóg jest n a j u ż y t e c z n i e j s z y ze wszystkich, jacy istnieli.”

5. „Bóg to żałoba po ironii. Wystarczy jednak, aby jakoś się ona pozbierała i uzyskała przewagę, a już nasze stosunki z nim gmatwają się bądź urywają.”

6. „Stwórca to absolut dla człowieka zewnętrznego, natomiast człowiek wewnętrzny uważa stworzenie za coś kłopotliwego, jakby jakiś zbędny, nieomal tragiczny epizod.”

7. „Kościół odrodzi  się dopiero wówczas, gdy wydobędzie z grobu herezje, gdy unieważni swe stare anatemy, żeby ogłosić nowe.”

8. „Nieśmiałe, pozbawione dynamiki dobro nie potrafi się udzielać. Zło atoli — na odwrót: ciągle zaaferowane, pragnie się rozprzestrzeniać, i udaje mu się to dzięki dwom znakomitym cechom — atrakcyjności i zaraźliwości.”

9. „Czy jest większy skandal niż to, że najpośledniejszą nawet kreaturę obdarzono zdolnością przekazywania życia, „wydawania na świat”? Jakże bez trwogi czy odrazy myśleć o tym cudzie, mocą którego pierwszy lepszy ludzik staje się demiurgiem pełną gęba?”
10. „Zbrodniczy nakaz Księgi Rodzaju — ‚Bądźcie płodni i mnóżcie się’ — nie mógł wyjść z ust dobrego boga.”

11. „Jesteśmy świadkami prawdziwej epidemii życia, rojowiska twarzy. Gdzie i jak można jeszcze być sam na sam z Bogiem?”

12. „Siła istoty żyjącej polega na jej niezdolności do poznania, jak wielka jest jej samotność. Błogosławiona to niewiedza, dzięki której może być ona aktywna i działać. Ale niech no tylko odsłoni się jej ta tajemnica, a już jej wewnętrzna sprężyna pęka nieodwołalnie. Właśnie coś takiego przydarzyło się — albo może jeszcze się przydarzy — stwórcy.”

13. „Istnieć tak od zawsze tęskniąc do wspólnoty z czymś, ale nie wiedząc właściwie, z czym… ”

14. „Szczęśliwi byliśmy tylko w epokach, gdy, złaknieni niepokaźności, z entuzjazmem przyjmowaliśmy naszą nicość. Uczucie religijne nie wypływa z konstatacji, lecz z naszego pragnienia znikomości, z potrzeby napawania się nią.”

15. „Ilekroć zastanawiamy się nad tym, dociekamy źródeł życia, zdumiewa nas ono i napawa lękiem; to przerażający cud, który musi pochodzić od niego — boga specjalnego, zupełnie osobnego.”

Zły demiurg (Le Mauvais Démiurge, 1969), przeł. Ireneusz Kania, Oficyna Literacka, Kraków 1995.

Rene Magritte - "The Plain of Air"

Rene Magritte – „The Plain of Air” (1940)

źródło grafiki

Fajni ludzie

Nie ma niczego gorszego u blogera (mikroblogera), niż patologicznie głębokie kompleksy, które „przezwycięża” przy pomocy ekshibicjonizmu, zwykle o infantylnym czy pretensjonalnym odcieniu, albo też poprzez przybieranie pozy wybitnego znawcy, mentora czy żartownisia. Pozy, która odpycha i śmieszy przesadnym wczuwaniem się w rolę. Rolę, do której jednakowoż nie posiada się wielkich predyspozycji.

To wszystko męczy. Bo za brakiem autentyczności nie kryje się nic ciekawego.

Siedzę na blogowisku dostatecznie długo, aby na pierwszy rzut oka rozpoznawać przeróżne rodzaje patologicznych typów sieciowych. Może mogłabym napisać coś dłuższego na ten temat, ale chyba nie warto, i nie za bardzo mam ochotę. A czynię te nieco gorzkie wynurzenia przy okazji likwidacji jednego z moich mikroblogów.

kotki

Chyba nie chcę tego wszystkiego

My world is changing, and I don’t like it… Mój świat się zmienia, a mnie się to nie podoba. Zmianie ulega postrzeganie pewnych spraw, ludzi, emocji. Choć zmiany nie idą jeszcze w kierunku zgorzknienia, jest w tym wszystkim jakiś mały smutek.

Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. I dzisiejszy smutek jest podwaliną pod jutrzejszą radość. To nie jest pocieszanie samej siebie. Tego nie muszę robić. To próba odnalezienia sensu w tej zmianie percepcji, której nie oczekiwałam ani nie chciałam, co nie znaczy, że jest ona dla mnie zła.

My World Is Changing - Stephen, smtny kot, foto
Foto – oryginał na Flickr (zdjęcie zmniejszone)

Poudawajmy

Ten lolcat jest chyba najzabawniejszy z wszystkich, jakie widziałam.

A więc poudawajmy…
Że życie jest proste.
Ludzie dobrzy.
Mężczyźni wierni.
Kobiety się nigdy nie starzeją.
I że wszystko jest jeszcze przed nami.
(A może jest?)

„A czemu nie udać, że to się nigdy nie wydarzyło?”

Z pożółkłej kartki

Czemu cierpieć?

— Nie chcę, abyś był inny niż jesteś…
— Lecz jeśli mam być sobą, nie zrobię tego, czego ode mnie żądasz… Zrobiłbym to pod przymusem, nie byłym sobą; to nie jest mój gest.
Spojrzeli na siebie i z jakiegoś powodu uśmiechnęli się.
— Istotnie, nie wiem, co chcę zrobić. Wiesz, życie wcale nie jest takie proste…
A muzyka grała dalej, kojąc i uspokajając. Wszystko będzie dobrze, mówi muzyka. Życie jest tak łatwe, tak łatwe… Czemu cierpieć?
Taka sama muzyka gra w cyrku, gdy słonie wchodzą, aby napić się z butelek. Wtedy wbiegają klowni, zabierają butelki i sami je opróżniają.

(fragment „Dziennika” Katherine Mansfield (1888-1923), tłum. Teresa Tatarkiewiczowa)

***
Czytałam to po raz pierwszy 20 lat temu. Dziwnie smutny fragment. Odbieram go tak samo, jak kiedyś.

koty i książki