Archiwa tagu: science-fiction

Bliźniacza planeta

Próżność ludzka nie zna granic. Poszukiwano nawet planety podobnej do Ziemi. Jeśli Ja-Człowiek naprawdę jestem tak wspaniały, jedyny, wyjątkowy i (prawie) ostateczny, trzeba to potwierdzić poprzez znalezienie albo bliźniaka Ziemi, albo jakiejś anty-Ziemi… Ileż człowiek może zyskać na wartości, jeśli gdzieś we Wszechświecie zostaną odnalezieni „drudzy Ziemianie”.

W końcu znaleziono. To już kolejna planeta ziemiopodobna, ale tylko ta położona jest w ekosferze gwiazdy podobnej do Słońca, a więc uznano ją za bliźniaczą. Ciekawe jakie to będzie miało konsekwencje natury ontologicznej czy religijnej.

„O ile bowiem zarówno metafizyka, jak i ontologia uznają się naukami o bycie, o tyle wedle metafizyki bytem jest to, co realne – substancja, zaś wedle ontologii, bytem jest to, co możliwe.” /źródło: wikipedia/

Artykuł o odkrytej planecie:
„Kepler-452b, kuzynka Ziemi – bardzo potrzebne odkrycie, które pewnych rzeczy i tak nie zmieni”

NASA-Kepler-452

Porównanie Układu Słonecznego z systemami Kepler-452 i Kepler-186

***
Nieco inna planeta….

„Planeta Burz”, „Planeta Bur”, rosyjski film z s-f z 1962 roku, mały fragment. Pierwowzór podobnych filmów amerykańskich z tamtego okresu.

Cały film z angielskimi napisami do włączenia >>

Adam i Ewa z okładki „Galaxy”

Ewa zrywa jabłko z Drzewa Wiadomości Dobrego i Złego. Potem skusi Adama, by je zjadł. I tak zostali na naszej planecie.

Ilustracja pochodzi z okładki magazynu „Galaxy Science Fiction”, z kwietnia 1954 roku, z opowiadaniem Frederika Pohla pt. „The Midas Plague”. Tekst opowiadania wraz małym skanem całej okładki znajduje się tutaj >>.

Galaxy-Magazine_The-Midas-Plague

„Galaxy”, kwiecień 1954, ilustracja z okładki / źródło

Lem i czarne punkciki

Jesienna mucha brzęcząca na oknie przypomniała mi, jak bardzo do mojego lęku przed owadami, nieomal fobii, przyczyniło się znane opowiadanie Stanisława Lema, minipowieść pt. „Niezwyciężony”.

„‚Niezwyciężony’, krążownik drugiej klasy, największa jednostka, jaką dysponowała baza w konstelacji Liry, szedł fotonowym ciągiem przez skrajny kwadrant gwiazdozbioru. Osiemdziesięciu trzech ludzi załogi spało w tunelowym hibernatorze centralnego pokładu.”

I tak dalej… Aby zrozumieć, jaki może być związek tej powieści z owadami, trzeba dokładnie znać jej treść. Sama dawno tego nie czytałam, ale pamiętam, że autor zdołał zaszczepić we mnie parę lęków. Oprócz lęku przed owadami, lęk przed rozwojem cywilizacji technicznej, jak też lęk przed utratą świadomości, pamięci, tożsamości.

Literaturę odbieram neurotycznie i intelektualnie. Transmisja dwutorowa, wzajemnie nieskoordynowana, prędkość neuronowa.

"2001: Odyseja kosmiczna"

Kadr z filmu „2001: Odyseja kosmiczna” Stanleya Kubricka

Studzienka 69

To tytuł jednego z opowiadań J. G.  Ballarda. Autor snuje w nim opowieść o eksperymencie z niespaniem przez dłuższy czas. Eksperymentowi zostaje poddanych dwóch mężczyzn. Obserwują ich specjaliści. Królikom doświadczalnym przytrafia się coś bardzo niemiłego.

Co się czai w głowie każdego z nas? Szaleństwo 😉 I każdy rozsądny człowiek jest tego świadom. Wie też, że świadomość tego potencjalnego zagrożenia może go w pewnych okolicznościach przed nim uchronić.

***
Właśnie przeczytałam, że proza Ballarda miała wpływ na twórczość Joy Division. „Atrocity Exhibition” to także tytuł jednej z jego książek.

Joy Division „Atrocity Exhibition” (1980)

Proza Lema i ekranizacje „Solaris”

Fikcja literacka daje możliwość oderwania się od rzeczywistości. Science-fiction to oderwanie się jeszcze doskonalsze, z kolei proza Lema może służyć wejściu w naprawdę inny świat, z całym poczuciem jego realności.
***
Krótka scena z odkrytej przeze mnie niedawno mało znanej adaptacji „Solaris”, dokonanej przez Nikołaja Nirenburga w 1968 roku (rosyjski,angielskie napisy). Dostępny jest też cały film – dwie części (od marca 2013), który tu został opisany w anglojęzycznej Wikipedii.

A poniżej muzyka, która trochę bardziej pasuje do owej powieści, niż sam film („Solaris” Soderbergha) z tą muzyką, nie wspominając już o jeszcze mniej zgodnej z duchem powieści Lema wersji Tarkowskiego. (Tarkowski na Open Culture.)

Muzyka z „Solaris” Stevena Soderbergha (2002)

Powrót z gwiazd

Siedzieli zupełnie sami w dużym wygodnym pomieszczeniu, na międzygwiezdnej stacji przesiadkowej, w drodze z Trytona na Ziemię. Właśnie zakończyła się ich wielomiesięczna praca w bazie planetarnej. Czekali na trans-galaktyczny okręt „Stalactite”. Ona czytała, on słuchał muzyki. Za oknami rozciągała się kosmiczna noc. Wnętrze oświetlono białym, łagodnym światłem. Było jej przeraźliwie smutno w ostatni z ich wieczorów. Mieszkali i pracowali we dwoje przez tak długi czas, że to rozstanie stało się dla niej czymś niepojętym. Czy działo się coś miedzy nimi przez te miesiące? Nie. To było niedozwolone. Wszystko załatwiała specjalna tabletka, likwidująca ten rodzaj pragnień.

Z pomieszczenia na bagaż wybiegł mały rudy, kotek. Był ich towarzyszem w czasie całej misji. Kotek był jednak tylko hologramem… To było ostatnie miejsce, w którym mogli go ujrzeć. Procedury nie przewidywały dalszego kontaktu z Reddiem. Oboje popatrzyli najpierw na kotka, potem na siebie. Nonna nagle wybuchnęła płaczem. Dirk zdjął słuchawki i nie wiedział, co ma robić dalej. Czuł się drętwo i nieswojo, i zaczął żałować, że już kilka dni temu nie zrezygnował z przyjmowania tabletek. Pod koniec ich pobytu w bazie nie były już tak bardzo potrzebne, a teraz siedział jak blaszany cyborg z wzrokiem wlepionym w płaczącą kobietę. Nie wiedział, że ona nie brała tych tabletek już od dłuższego czasu. Nie zauważył tego po niej. Nigdy o tym nie rozmawiali. To był temat, o który starali się nie zahaczać. Dlaczego? W tym momencie uświadomił sobie, że oboje byli sobie dziwnie bliscy. Zrozumiał, że coś ich łączyło. Coś trudnego do nazwania. A może to było całkiem proste do nazwania, jednak on nie umiał albo nie mógł tego zrobić w tamtej chwili. Nadbiegł kotek z drugiego końca mesy i niespodziewanie uśmiechnął się do niego. Uśmiechający się kot-hologram?! Dirk ocknął się, wstał i poszedł w kierunku Nonny.

Glebokie Pole Hubble'a
Głębokie Pole Hubble’a