Archiwa tagu: romantyzm

Miłość, seks i romantyzm

Przyszli egzegeci i, pół żartem pół serio, stwierdzili, że kremowe ciastko z mojego snu to demon seksu… Miłość i seks. Seks i miłość. To przecież w życiu najważniejsze. Sama jego esencja. Czyste przełożenie praw biologii na naszą egzystencję. Nic ponadto niestety. Nie potrafię dostrzec w tym romantyzmu. Naczytałam się zbyt wiele newsów dotyczących odkryć ewolucjonistów i innych naukowców. Do tego, z natury jestem mało romantyczna.

Romantyzm wymyśliliśmy sobie sami, a potem jeszcze, w XIX wieku, umocniliśmy to zjawisko. Służy ono głównie kobietom i wrażliwym mężczyznom. Czasem całkiem dobrze służy. Na przykład umożliwia przetrwanie związku mimo wygaśnięcia fizycznego przyciągania między osobnikami, albo ułatwia tzw. pierwsze kroki, gdy nie wiadomo jak podejść płeć piękną, aby nie zniechęcić jej do siebie. Nadmiar romantyzmu jednak nie jest wskazany, może zanudzić na śmierć.

kot w czapce
more animals (obrazek zmniejszony)
„No, i z czego się śmiejesz? Babcia robi jeszcze jedną dla ciebie.”

Miłość

Miłość Heathcliffa do Katarzyny była silniejsza niż życie, silniejsza niż śmierć. Była to miłość niebiańska i piekielna zarazem. Miłość bez granic. Taka miłość istnieje głównie w literaturze. I to wystarczy by dla niektórych była prawdziwa. „Wichrowe Wzgórza” przeczytałam trzy-cztery razy. Podobnie „Panią Bovary” i coś tam jeszcze o wielkich, nieszczęśliwych, miłościach. Od jakiegoś czasu nie czytam takich książek. Przede wszystkim dlatego, że straciłam wiarę. Wiarę w miłość.


Tadeusz Konwicki, „Salto” (1965)