Archiwa tagu: osobowość

Nie zaśmiecaj swojego naturalnego środowiska

Zbankrutowała, przynajmniej tymczasowo, idea minibloga, podobnie jak  wcześniej idea mikrobloga. Być może przyjdzie dzień, gdy okaże się wypłacalna. Miniblog był czynny wczoraj, miałam tu nawet link, ale po jednym-dwóch zdaniach przychodzą do głowy następne, więc nie ma sensu prowadzenie odrębnego bloga. Na tym blogu będą czasami dwa, a może nawet trzy, wpisy dziennie, choć pewnie nie za często. Wczoraj na przykład opublikowałam dwie notki w obrębie jednej godziny.

Bankructwo mikroblogowe to przełożenie bankructwa mojej nagłej zachcianki, aby stać się kolejnym zaśmiecaczem Internetu… Po dyskusji pod jednym z ostatnich wpisów doszłam do wniosku, że mniej czy bardziej szczegółowe opisywanie każdego swojego dnia, ciągłe rzucanie w sieć swoich myśli, to nie tylko zwykły ekstrawertyzm, ale ekshibicjonizm, a często i egotyzm, lub wprost narcyzm. Może jeszcze zweryfikuję ten pogląd i uruchomię kiedyś jakiś bezustanny pamiętniczek… Wtedy będę już skrajnie egotyczna, albo tylko chora na sieć.

kot-w-cappuccino

Nie rozmieniaj się na drobne

Próbowałam oddać się idei mikro-blogowania, ale nie wyszło. Nie potrafię tak po prostu opisywać tego, co w danej chwili robię, czuję, o czym myślę… Z introwertyka nie da się na siłę zrobić radosnego ekstrawertyka. Coś sprawiło, że jesteśmy tacy, a nie inni. Geny, doświadczenia życiowe, jedno i drugie? I czy istnieje jakikolwiek powód, aby próbować siebie zmieniać, gdy jest nam ze sobą całkiem dobrze? Kolejne trudne, i bardzo ważne, pytanie.

Choć może jeszcze nie wszystko stracone… Zamknę chyba swój malutki blog na Identica, i otworzę podobny mikroblog, czy miniblog, tu na WordPressie.

funny pictures of cats with captions
more animals (obrazek zmniejszony)
Podoba mi się ta nowa miska, jednak przystrojenie trochę za duże.

Wzrost entropii

„Energia Wszechświata jest stała.”
„Entropia Wszechświata dąży do maksimum.”
(Rudolf Clausius, 1865)

Mówią dużo, a mało przekazują. Mówią barwnie, a niejasno. Mówią pięknie, ale bez sensu. Mówią uczenie, a głupio. Mówią zawile i brzydko. Mówią złośliwie, a kłamliwie.

I inne typy mowy dziwnej, nie-ludzkiej… Trudno sobie to wszystko przypomnieć w jednej chwili.

Nie lubię takich ludzi. Czasem się ich boję. Czasem brzydzę.

Ultravox „Astradyne” (1980)

Cały ten zgiełk

„My difficulty is only an — enormous — difficulty of expression.”

[Ludwig Wittgenstein]

Rozmawiałam trochę ostatnio na jednym z blogów i wystarczy mi na długo tego rodzaju dyskusji. Wymiana komentarzy była mało sympatyczna. Panowała tam mniej więcej taka atmosfera, jak na załączonym obrazku. Groteska. Tam też było groteskowo. Wniosek taki, wcale nie odkrywczy, że nie każdy z każdym może sobie porozmawiać w sieci. Nie ten styl, nie to rozumienie świata, i przede wszystkim, nie to rozumienie słowa.

James Ensor, Szkielety walczące o śledzia

James Ensor – „Szkielety walczące o marynowanego śledzia” (1981)