Archiwa tagu: Modlitwa

Mity dzieciństwa

modlitwa_dziecka

Stara kartka / źródło: flickr.com

Aniele Boży, stróżu mój,
Ty zawsze przy mnie stój.
Rano, wieczór, we dnie, w nocy
Bądź mi zawsze ku pomocy,
Strzeż duszy, ciała mego,
zaprowadź mnie do żywota wiecznego.
Amen.

Zabawki „modlą się” razem z dzieckiem. Zabawki, tak jakby druga rodzina. Wtedy nie ma samotności w nocy. Modlitwa dziecka przed snem jako sposób na dziecięce nocne lęki? Anioł Stróż ze słów modlitwy zawsze miał na mnie pewien pozytywny wpływ.

Czy świat „nieoszukany”, świat w którym dziecko usłyszy, że Boga nie ma, i że małe zwierzątka są okrutne, naprawdę jest lepszy? (I że żyrafę w zoo trzeba zabić, aby lwy się najadły, jak miało to miejsce w Danii.) Bo że jest brzydszy, to wiadomo. Czy nowoczesność zabierze nam normalność? A szczęśliwe, „okłamane”, dzieciństwo jest przecież normalnością.

Anioł Stróż z obrazka mojej Mamy z okresu szkoły średniej. Data: 12/59.

„Anioł Stróż” – stary obrazek religijny / Fot.Kratery.com

***
Samotność człowieka w kosmosie. Z Bogiem czy bez.
Ten fragment doskonale to oddaje, może najlepiej w historii kina. Film „2001: Odyseja kosmiczna” Stanleya Kubricka, w tle suita z baletu „Gajane” (adagio) Arama Chaczaturiana.

Sama wykonałam nowe wideo, skomponowane z trzech fragmentów filmu, bo podobne z YT było niekompletne. Pisałam też o tym fragmencie filmu w maju 2009 roku, we wpisie „Tam dokąd zmierzamy”. Nie miałam wtedy żadnego klipu, tylko kadr z biegnącym aktorem. Fragment:

„Samotność Istnienia, które nie zna swojego Stwórcy.”

Moon and Beyond…

Tak zatytułowałam kanał RSS, który znajduje się prawie na samym dole paska bocznego. Kanał przedstawia „Astronomy Picture od The Day”. Bardzo ładna jest, na przykład, ostatnia fotografia: Massive Stars at NGC 6357… Na tamtej stronie są też inne linki związane z tymi gwiazdami.

Cieszę się, że nie spali mnie żar gwiazd o masie 100 razy większej od słońca. Choć niby do końca nie wiadomo. Mam nadzieję umrzeć spokojnie we własnym łóżku. Nie wierzę za bardzo w modlitwy, ale liczę na to, że do tego czasu los nie zgotuje mi już zbyt wielu strasznych historii.

Ktoś wpatrywał się w gwiazdy każdego pogodnego wieczora. Nie wiem, nad czym rozmyślał. Na pewno nikomu nie złorzeczył. Te chwile z kosmosem, to była jego jedyna modlitwa. Nie był scjentologiem. Był świadomym siebie człowiekiem.

Dead Can Dance „Frontier” (1984)