Archiwa tagu: Mały Książę

Mały Książę i ślimak

W moim „Małym Księciu” ślimaka nie było… Ciekawe co miał mu powiedzieć i w którym momencie historii. Może to:

„Nie ważne, jak wolno idziesz, o ile się nie zatrzymujesz.”

Jedna z ilustracji przygotowanych do „Małego Księcia” (1943), akwarela wykonana przez autora książki – Antoine’a de Saint-Exupéry’ego.

Cytaty o miłości

Albert Einstein

Miłość niesie ze sobą wielkie szczęście, o wiele większe od bólu, który przynosi tęsknota.

Antoine de Saint-Exupéry — „Mały Książę” 

Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: „Na którejś z nich jest moja róża…”.

Antoine de Saint-Exupéry

Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostanie.

czerwona róża w szklanej kuli

Paulo Coelho — „Alchemik”

Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.

Paulo Coelho — „Czarownica z Portobello”

[…] ale prawdziwa miłość przetrwa każdą rozłąkę.

Przedjesiennie

Mały Książe

„Sądzę, że dla swej ucieczki Mały Książę wykorzystał odlot wędrownych ptaków.”

Antoine de Saint-Exupéry – „Mały Książę”

Nie wiem, czy na planecie Małego Księcia wtedy była jesień. Świat opowieści jest jakby bez czasu, choć większość wydarzeń układa się w porządku chronologicznym. Jednak odejście Księcia z planety było zdarzeniem z kategorii rzeczy smutnych, jesiennych, i mam wrażenie że wędrowne ptaki spełniają tam podwójną rolę.

W naszym świecie zaczynają odlatywać bociany i wszelkie ptaki wędrowne. Melancholia. Koniec lata zdarza się co roku. Coś przemija, ale nie do końca. Połowicznie. Bociany odlatywały co roku, potem wracały. Smutek miesza się z optymizmem, nadzieją.

Czas linearny często przepełnia nas lękiem lub smutkiem, czas cykliczny nadaje sens istnieniu. Coroczna opowieść o porach roku jest opowieścią o wieczności. W tym roku koniec lata mnie zaskoczył. Tak jakbym zapomniała, że o tej porze pojawią się pierwsze symptomy jesieni.

Józef Chełmoński - "Bociany" (1900)

Józef Chełmoński – „Bociany” (1900)

Samotność i Mały Książę

Chcesz zamknąć się w sobie, skryć przez światem i ludźmi, delektować się swoją samotnością. Ale Ci nie pozwolą… Przyjdzie taki jeden i mówi: „Uśmiechnij się.”, „Odpowiedz na moje pytanie.”, „O popatrz na mnie. Uśmiecham się do Ciebie”. Wtedy nie da się już dłużej ukrywać. Trzeba wyjść ze swojego wnętrza i popatrzeć na delikwenta. A może nawet mu coś odpowiedzieć, albo jeszcze odwzajemnić te jego zaczepne uśmiechy…

Taki Mały Książę nadmiernie zatroskany o swoją Różę. Swego rodzaju mutacja Małego Księcia. Nie tylko przepycha wulkany, wyrywa baobaby i przykrywa kwiat kloszem na noc. Nie tylko wpadnie w zadumę nad faktem, że jego Róża ma kolce, ale jeszcze powie jej od czasu do czasu: „Różyczko moja prześliczna, masz piękny kolor.” Całkiem empatyczny wariant Małego Księcia. I całkiem empatyczne to tłuczenie klosza samotności. Tylko dlaczego kobieta czasem tęskni, aby nałożyć nowy klosz? Lubi oglądanie świata przez szkło? Kolorowe szkiełko? Szkło pomniejszające?

pastel - Dariusz Twardoch
autor: Dariusz Twardoch

Mały Książę

Jeszcze jedna opowieść o miłości. Prawie romans. Zajrzałam do niej po latach; książeczka jest cienka, więc szybko odnalazłam ten fragment:

„Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. Jesteś odpowiedzialny za swoją różę.
—  Jestem odpowiedzialny za moją różę… — powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.”

Może więc lepiej nikogo nie oswajać? Poczucie odpowiedzialności może być męczące. Czy nie lepsza jest próżna wyniosłość róży? Praktyczniejsza poniekąd. Tylko Małych Książąt dziś niedostatek. Zwłaszcza tych już uspołecznionych.

Katarzyna Sobczyk „Mały książę” (1967)