Archiwa tagu: locats

Opowiedz mi o tych złych ludziach

W „Interwebsie” nic nowego. Nadęcie, lans, czy wulgarność, co niektórych znowu wywołuje u mnie zdziwienie i zniesmaczenie. „Lolcat” by się uśmiał albo by się rozpłakał.

Bo twardym trza być, nie mientkim… Nie pamiętam, kto i gdzie to powiedział. Jestem całkiem twarda, może nawet już skamieniałam, co nie znaczy, że nie zamierzam walczyć z prostactwem w sieci. Zamierzam, w miarę swoich możliwości, choć nie wiem jeszcze, w jaki sposób.

Kot i kryzys

Kot i kryzys

more animals

Skoro kryzys jest tak wielki, jestem gotów zrezygnować z moich wizyt u weterynarza, aby zaoszczędzić pieniądze.

Nasz język obcy

Nie jestem purystką językową, ale czasami drażnią mnie ludzie używający języka polskiego bezmyślnie.

Myślę, więc jestem. Mówię/piszę, więc jestem.

Każde zdanie przedstawia jakąś wartość komunikacyjną. Pozbawienie zdania jednego z elementów, lub przestawienie kolejności tych elementów, zmienia tę wartość.

„Zawsze tańczą tango wieczorem”/”Wieczorem zawsze tańczą tango.”
„Zawsze tańczą tango.”/”Zawsze tango tańczą.”/”Tańczą zawsze tango.”/”Tango zawsze tańczą.”/”Tango tańczą zawsze.”/”Tańczą tango zawsze.”
„Zawsze tańczą.”/”Tańczą zawsze.”
„Tańczą tango wieczorem.”/”Wieczorem tańczą tango.”
„Tańczą wieczorem.”/”Wieczorem tańczą.”

Każde z powyższych 14 zdań ma inne znaczenie, niektóre różnią się między sobą tylko drobnymi niuansami. Czasem spotyka się kogoś, kto z jakichś przyczyn nie dostrzega tych 14 różnych znaczeń. I wtedy nie ma mowy o tym, aby się dobrze porozumieć, czy w ogóle zrozumieć. Zwłaszcza w sieci „pisanej”, gdzie w zasadzie brak komunikacji pozawerbalnej.

funny pictures of cats with captions
more animals (obrazek zmniejszony)

Co mam na sobie?
Ja zawsze mam na sobie futerko. A z ciebie co za gadzina?

(podpis: Moon i dunno source)