Archiwa tagu: Kraftwerk

Radioactivity

„Pracownicy, którzy desperacko walczą by opanować sytuację w elektrowni Fukushima Daiichi, są przygotowani na śmierć – powiedziała matka jednego z nich, cytowana przez brytyjski ‚Daily Telegraph’. Pracownicy są wystawieni na wysokie promieniowanie pochodzące z uszkodzonych reaktorów jądrowych.”

Fragment artykułu pt. „‚Pięćdziesiątka z Fukushimy’ szykuje się na śmierć”

*****

Utwór pochodzi z 1976 roku. Ten klip wideo opublikowano w 2008.

Kraftwerk – „Radioactivity” – In Memoriam of Japan

Moje resentymenty

Są ludzie, którzy mimo że czasami używają w stosunku do bliźnich wulgarnych, czy szorstkich, słów, zupełnie nie mają w sobie jadu i niechęci do drugiego człowieka, jakie niejednokrotnie wyczuwam u innych, którzy uważają się za lepszych od nich. Są lepsi w swoim własnym mniemaniu; ich mowa jest ugładzona i śliska, a emocje schowane albo zafałszowane.

Ci „gorsi” są jacy są. Zdarza się, że brzydko się wyrażą, ale charakteryzują się otwartością, dystansem i brakiem zawiści. Ci „lepsi”, z pozoru grzeczni, układni, poprawni i tolerancyjni, w rzeczywistości są nienawistni, zjadliwi, nadęci i zadufani w sobie. Kto miał do czynienia, ten wie. Nie cierpię tego typu ludzkiego i nie tęsknię za kontaktem z nim. A jak napotkam, staram się tępić zanim on mnie nie wytępi.

W odniesieniu do relacji z taką toksyczną osobą nie da się zastosować powiedzenia: „co cię nie zabije, to cię wzmocni”, bo ten typ nie zabijając, potrafi zatruć na długo, i jednocześnie nie jest podobny do leku homeopatycznego, który najpierw trochę podtruje, ale potem pomaga.

Kraftwerk „Trans Europe Express” (1977)

Nie przeprosili za usterki

Nie mam (jeszcze) wykształcenia informatycznego, ani technicznego, ani żadnych takich kursów, i nawet z tabliczką mnożenia powyżej 144 mam problemy. Dlatego dość mocno się irytuję, gdy widzę, że coś jest nie tak ze stroną www. Często nie wiem, czy to „drobiazg”, czy coś poważnego.

Wczoraj w nocy, w trakcie edycji notki miał miejsce jeden z opatrzonych numerem błędów serwera, a potem nastąpiło automatyczne przekierowanie na jakąś stronę. Jednak nie mogę znaleźć tej strony w historii (?). Dzisiaj kody statystyk, jakie mam na blogu, nie pokazały sporej części wejść; odpowiadałam na komentarze, więc wiem, kto i kiedy był na stronie. Choć te kody i tak nigdy nie notowały wszystkich wejść. Przeoczyły tu kilka dobrych tysięcy.

Kraftwerk „Numbers” (1981)

Przeminęło z wiatrem

Jeszcze 30-40 lat temu w filmach i na wybiegach królowały piękne kobiety, podobne do tych z poniższego wideoklipu… Gdzie się podziało tamto piękno? Dlaczego współczesne piękności z wielkiego świata wcale nie są piękne? Z powodu anoreksji, bulimii, standardowych operacji plastycznych i nadmiaru kolagenu w monstrualnie wydętych wargach? Ktoś gdzieś zauważył, że aktorki Hollywood upodobniają się coraz bardziej do gwiazd filmów porno. Chyba miał trochę racji: maksymalnie jasne włosy, ostry makijaż i wulgarność w rysach czy wyrazie twarzy. Patrzę z niesmakiem na te słynne blondynki z ostatnich kilkunastu lat. U mężczyzn pewnie coś tam wzbudzają, w końcu po to je zrobiono.

Kraftwerk „Das Model”/”The Model” (1978-82)

Wirusy

Jakiś czas temu, o czym już pisałam, dwukrotnie miałam w poczcie robaka NetSky, przysłanego z różnych, nie znanych mi, adresów. Później w moim komputerze odkryłam trojana-robaka Agobot_KU. Nie wiem, jak się tam dostał; w poczcie go nie było. Parę dni temu ktoś wysłał na mój stary adres przesyłkę o dziwnym temacie, zawiera ona tylko dwa zagadkowe załączniki. Trzymam ją na serwerze, nie wiem co to jest; poza tym znowu od nie znanego mi nadawcy. Czy to wirusy? Tak wyglądają:
temat wiadomości: Mail Delivery (failure moon5@gazeta.pl)
załączniki (zepsułam linki dla świętego spokoju):
1. (text/html; charset=”iso-8859-1″) rozmiar: 648
2. message.scr (audio/x-wav; name=”message.scr”) rozmiar: 29569

P.S.
Zastanawiam się, jakie komputery były na przełomie lat 70-tych i 80-tych, kiedy Kraftwerk nagrali album „Computer World”…

Kraftwerk „Computer World” (1981)