Archiwa tagu: Kościół

Wielkanoc na Wschodzie

W tym roku Wielkanoc w Kościele Prawosławnym i w innych Kościołach obrządku wschodniego wypadła dopiero 1 maja. Nazywana jest tam Paschą lub Zmartwychwstaniem Chrystusowym (Pańskim).

Stara wiara ortodoksyjna, ta która przybliża do dawnych czasów. Pełnia barw, ich jaskrawość, bogata ornamentyka, symbole i napisy. Tak jakby człowiek chciał przez to znaleźć się bliżej Boga. Bliżej czegoś Duchowego i Radosnego.

A w średniowieczu „w każdym kościele mieszkał Bóg” i świat był dużo prostszy, jak mówił ktoś w filmie o którym może niedługo napiszę.

Obrazki głównie z Rosji i Serbii. W tym stare pocztówki oraz obrazy Borisa Kustodijewa (1878-1927).

„Drewniany różaniec” Petelskich

Lubię filmy Petelskich. Tego wcześniej nie znałam.
„Drewniany różaniec” (1964) w reżyserii Ewy i Czesława Petelskich, na podstawie autobiograficznej powieści Natalii Rolleczek.


źródło

Robert Frost – „Przystając pod lasem w śnieżny wieczór”

wiersz na Wigilię

Wiem, czyj to las: znam właścicieli.
Ich dom jest we wsi; gdzieżby mieli
Dojrzeć mnie, gdy spoglądam w mroku
W ich las, po brzegi pełen bieli.

Koń nie wie, czemu go w pół kroku
Wstrzymałem: żadnych zagród wokół;
Las, lód jeziora – tylko tyle
W ten najciemniejszy wieczór roku.

Dzwonkiem uprzęży koń co chwilę
Pyta, czy aby się nie mylę.
Tylko ten brzęk – i świst zawiei
W sypiącym gęsto białym pyle.

Ciągnie mnie w mroczną głąb tej kniei,
Lecz woła trzeźwy świat nadziei
I wiele mil od snu mnie dzieli,
I wiele mil od snu mnie dzieli.

/napisał Robert Frost (1874-1963)/
/tłumaczył Stanisław Barańczak/

Stopping By Woods On A Snowy Evening

Whose woods these are I think I know.
His house is in the village, though;
He will not see me stopping here
To watch his woods fill up with snow.

My little horse must think it’s queer
To stop without a farmhouse near
Between the woods and frozen lake
The darkest evening of the year.

He gives his harness bells a shake
To ask if there’s some mistake.
The only other sound’s the sweep
Of easy wind and downy flake.

The woods are lovely, dark, and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep,
And miles to go before I sleep.

***
Najciemniejszy wieczór w roku… może właśnie Wigilia. Jego dom jest we wsi… kościół, dom Boga. I mile drogi bezsennej do Snu Wiecznego… /taką interpretację kiedyś znalazłam/

stara kartka bożonarodzeniowa, zaśnieżony kościół na wsi

stara kartka bożonarodzeniowa, 1906

Wiesław Kot o Jedwabnem, politykach i Kościele

Zapłon zapałki, foto

Autor: Sebastian Ritter (Rise0011) (Praca własna) [CC-BY-SA-2.5], via Wikimedia Commons

Wiesław Kot, publicysta tygodnika „Uważam Rze”, w felietonie pt. „Pusty ekran. O czym milczy polskie kino?” dotyka tematów omijanych przez polskich, z pozoru bezkompromisowych, filmowców. Spośród różnych kwestii polityczno-kryminalno-obyczajowych, wybrałam te:

„Rozzuchwaliliśmy się minionego roku. Film o tym, że polska zapałka podpaliła stodołę ze spędzonymi tam Żydami (‚Pokłosie’). Było czy nie było: do dyskusji.”

„Na ekranie to by się polityk przydał. Że i tak ich mamy od rana do nocy w telewizji? Ale to i tak w kółko te same gęby z partyjnej wierchuszki. Oni już przestali mówić, oni szczekają.”

„Co do Kościoła – żadnych napaści. To za łatwe, to zostawmy zdeklarowanym i wojującym. I komentatorom na Onecie. Nie chcemy oskarżać, chcemy zrozumieć. Ze spraw zaległych, sprzed 10 lat. Arcybiskup zdemaskowany przez ‚Rzeczpospolitą’. Ale spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, jak do tego doszło, że aktywny (mało powiedziane) homoseksualista doszedł do godności arcybiskupa? (…) Nagle – afera w ‚Rzeczpospolitej’! Że arcybiskup gej. A przez wcześniejsze półwiecze to on kto był? Wyskoczył jak diabeł z pudełka?”

„No i pieniądze. Aż się prosi: świeża sprawa Komisji Majątkowej, która akurat stanęła przed sądem. Na bezstronne oko jest tu powiązanie wysokich duchownych z najbogatszymi na Śląsku, są mataczenia sądowe i wielkie pieniądze. Toż to skarbnica dla każdego piszącego. (…)
Wyobraźcie sobie państwo tę scenę – matka przeorysza rozmawia o uzyskaniu maksymalnych kwot z człowiekiem z bezpieki. To jest scena! Tylko kto temu sprosta?”

Autor: Wiesław Kot
Źródło: Uważam Rze, nr 2 (102), 14 stycznia 2013.