Archiwa tagu: hard rock

Blog głupot różnych

Doszłam do wniosku, że od dzisiaj blog będzie jeszcze mniej spójny tematycznie i muzycznie niż był do tej pory. I tak dość długo starałam się, aby to wszystko trzymało się jakiejś kupy. Może zbyt długo… Nie będę więc miała żalu, gdy ktoś teraz, czy przyszłości, wyrzuci mój blog ze swoich linków.

Def Lepard „Love Bites” (1987)

Odmienność

„To bezwzględny syn suki, która ponoć we wrześniu zdechła.” (by P7). Ta wypowiedź dotyczy człowieka, co gorsza jednego z blogowych znajomych autora owego zdania. Na szczęście zbulwersowała nie tylko mnie. Dobrze by było, aby poruszyła także ludzi, którzy niedawno robili mi niejakie wyrzuty, że nie umiem się dostosować do swoistego, niby żartobliwie intelektualnego klimaciku, panującego na blogach tego wulgarysty.

Atmosfera tam dominująca nie jest ani żartobliwa, ani intelektualna, jest natomiast sadystyczno-głupawo-chamska, a współtworzą ją ślepo zapatrzone w głównego bohatera kobietki, i nie tylko kobietki.

AC/DC „Highway to Hell” (1979)

Mroki zimy

Trzy dni temu spadł śnieg, ale to dopiero przedzimie. Nadeszła najmroczniejsza i najsmutniejsza pora roku. Na tę ponurość można zastosować takie metaliczne łomoty jak poniżej, choć to i tak niewiele pomoże.

Słuchając, bez wnikania w treść tekstu, można się poczuć jak 1000 lat temu „na ognisku” u Wikingów. Dzicy Wikingowi musieli wytwarzać podobny rodzaj muzyki, jednak nie wiem, czy już odkryto czego tak naprawdę słuchali.

Van Halen „And the Craddle Will Rock” (1980)

Time to Remember

Od dawna tu tego brakowało. Znalazłam tylko jeden klip, i to bez obrazków, ale dobrze, że w ogóle jest. Jedyny utwór Budgie, który od razu przyszedł mi do głowy, gdy pomyślałam o zespole. Innych tytułów nie pamiętałam… Ale przypomniałam sobie. W 1982 koncertowali w Polsce jako pierwszy zachodni zespół heavy-metalowy.

Budgie „Time To Remember” (1980)

P.S.
Osiedlowa kapela ukradła sprzęt Acid Drinkers