Archiwa tagu: feministki

Co ma kot do feministek

male kotki

Wzruszają mnie małe kotki, małe pieski, małe dzieci. Nie poruszają mnie uciśnione feministki. Nie do końca przemawiają do mnie ich idee. Nie chcę mieć prawa do pracy w kopalni. To przykład. I kilka innych dziwnych historii, nie pasujących do mojego widzenia świata. Bywa że lubię posłuchać feministek. I bywa, że mnie odrzuca od tego, co wyłania się z ich wywodów. Wyłania się coś kalekiego – świat zbyt sfeminizowany, nieprzyjazny, chory. Matriarchat zginął w mrokach dziejów. I niech tak pozostanie.

Nie każdy odcień feminizmu jestem w stanie zaakceptować. Między innymi nie widzę powodu, aby sztucznie regulować ilość kobiet w parlamencie.

To à propos wczorajszej dyskusji na Blipie.

Silny mężczyzna

Nie lubię mężczyzn w typie Bogusława Lindy. Zbyt chłopięcy. Ni facet, ni dzieciak. Ja pewnie też nie jestem w jego typie. Generalnie dostrzegam, że mitologizuję mężczyznę. Chciałabym, aby był jednocześnie mężem, ojcem, bratem, i do tego jeszcze synem. Niestety, czy może raczej na szczęście, nie ma takich uniwersalnych facetów.

Zmitologizowany czy nie, mężczyzna jest solą tej ziemi, i żadna feministka go nie zastąpi, choćby nie wiem jak gorliwie przekonywała: „A do czego ci facet?!”.

Lyman Byxbe "Winter Snow"

Lyman Byxbe – „Winter Snow” / źródło