Archiwa tagu: Egzystencja

Religia, ciało i dusza

RELIGIA, CIAŁO I DUSZA
„Niektórzy alergicznie reagują na słowo ‚religia’, gdy tymczasem jest to nauka o Duchu, bez którego życie nie mogłoby istnieć. Duch jest podstawą i przejawem każdego istnienia.”
– ciąg dalszy wpisu Marka Główczyka tutaj >>

Czy milsze jest nam towarzystwo ludzi wierzących tylko we własne neurony (zaciekli ateiści), czy jednak tych którzy szukają wyższych sił sprawczych (agnostycy), czy też ludzi w wierzących w Boga swojej religii?

Ateiści zawsze wydawali mi się smutni i przegrani, bo pozbawieni głębszej nadziei. Ich wiary w ludzkość, czy człowieczeństwo, nie można chyba traktować jako oparcia, zwłaszcza biorąc pod uwagę, co „ludzkość” wyczynia mimo mijających wieków i tysiącleci, mimo postępu technicznego, mimo nauk historii.

Święta Bożego Narodzenia, okres świąteczno-noworoczny, czas podniosły, czas kiedy duchowość stara się przemówić do nas choćby poprzez estetykę świątecznych ozdób i kart.

***
Karty świąteczne z początku lat 60, USA. Po kliknięciu na obrazek – większa kopia.

A to jedna z tablic na Pinterest ze starymi kartami bożonarodzeniowymi:

Jesienne rekolekcje, czyli Wolniewicz o bioetyce

„Ludzkość stanęła w punkcie zwrotnym, w którym nie wiadomo co robić.”
– prof. Bogusław Wolniewicz

Ten sam profesor cytując swojego brata, też profesora, mówi, że nie jesteśmy kowalami naszego losu, a jego tragarzami. „Człowiek nie jest kowalem swojego losu, jest tragarzem swego losu”. Jeszcze jedna zapadająca w pamięć przenośnia opisująca uciążliwości naszej egzystencji. Jednak, ile byśmy takich porównań nie usłyszeli, nie ułatwią one naszego codziennego bytowania. Niemniej niosą uspokojenie, zapewnienie, że ktoś już to wszystko dawno temu przemyślał i że nie trzeba się bać ani życia, ani śmierci.

Ale tu Wolniewiczowi chodziło o dążenia XX/XXI-wiecznego człowieka do odmienienia swojego ludzkiego losu. Współczesny człowiek (czy ktoś za niego się podający) chce pokonać choroby, cierpienia, nieszczęście, nicość… Nowy humanizm sprzężony nowymi technologiami stworzy człowieka, który jest bez wad i dlatego nie będzie musiał cierpieć. Może nawet nie będzie musiał umierać? A w takich okolicznościach „Sumienie ludzkie traci orientację”. Traci ją wobec wyzwań współczesnej myśli naukowej. Nie ma nauczyciela, jak mówi cytowany z wykładzie Lem.

Komisje bioetyczne też nie pomogą. W poprzednim odcinku wykładu o bioetyce Wolniewicz stwierdził, że w czasach zaniku etyki (moralności) tworzy się komisje etyczne, które są protezami nie spełniającymi swojej roli. „Tak jakby problemy sumienia można było rozstrzygnąć przez głosowanie”. Zaś w tym odcinku dziwi się, jak to się stało, że ludzie tak łatwo przyswoili sobie przeróżne ingerencje w cielesność, i chyba też w samo człowieczeństwo, np. dysponowanie własnymi narządami na wypadek śmierci czy w ogóle transplantacje.

Tak więc nieśmy nasz ciężar, bo nie wszystko w życiu da się wykuć… Wykuć tak, aby nie krzywdzić innych czy samych siebie.

To moje impresje z wykładu prof. Wolniewicza na temat bioetyki, głównie z dwóch ostatnich jego części.

Część poprzednia wykładu, trzecia z czteroczęściowego cyklu, jest tutaj >>

***

Moja fotografia. Czas zatrzymany… A o czasie będzie następny mały wpis.

Miś i budzik - foto

foto: Kratery.com

Udręka i nadzieja

Fragment tekstu pt. „Piosenka o ludziach z duszą”, wyk. Grażyna Łobaszewska, autor – Krzysztof Logan Tomaszewski (2006):

Zwykli ludzie noszą w sercach
Wiarę w miłość, czasem smutek
W dzień powszedni zamiast w święta
Otwierają swoja duszę.

Jest naiwna i wrażliwa
Miewa dłonie spracowane
A na grzbiecie koszulina
Myśli ma nieuczesane.

Ludzie z duszą lubią Babla
Stare książki już niemodne
Od Gogola do Remarque’a
Ale żyją raczej skromnie.

Melancholia czasem z chandrą
Też niekiedy inspiruje
Jeśli w duszy gra nam płomień
W Płocku, Lesku, Żyrardowie.
Ludzie z duszą lubią kino
Lecz najchętniej w iluzjonie
Chociaż czas ten dawno minął
Najważniejszy był w nim człowiek.

W wielkich miastach wielcy ludzie
Mają serca plastikowe
Płacą kartą jak za towar
Za swe życie uczuciowe.”

całość tekstu>>

„Wszyscy oni są produktem społecznego szoku.”

/autor- Krzysztof Teodor Toeplitz w „Między rozpaczą a drwiną” (druk. 1985), praca poświęcona malarstwu Jerzego Dudy-Gracza/

"Udręka Iwony K." (Jerzy Duda-Gracz)

Jerzy Duda-Gracz – „Udręka Iwony K.” (1978) / Źródło: chomikuj.pl

Nikt nie chce kochać, wszyscy chcą być kochani

„Nikt nie chce kochać, wszyscy chcą być kochani.”

mówi Marta (Lucyna Winnicka) do Jerzego (Leon Niemczyk) w filmie „Pociąg” (1959) Jerzego Kawalerowicza.
Film został przywołany przez niedawną śmierć Lucyny Winnickiej (2013). Nie żyje już nikt z trzech głównych postaci „Pociągu”. Zbigniew Cybulski zginął najwcześniej, tragicznie, wskakując do ruszającego pociągu, w 1967 roku. Leon Niemczyk – w 2006.

A oto motto umieszczone w książce „Pociąg” (opowieść filmowa) Jerzego Lutowskiego, współscenarzysty filmu:


Smutne jest życie… Zdradliwe…
Czasem z najbłahszej przyczyny
Splata się w cichą tragedię,
W ciężkie cierpienie – bez winy.

Splata się tak niespodzianie,
Jak szare szyny kolei,
W rozpacz bezsilną, w tęsknotę,
W bezbrzeżny ból beznadziei.

Jak odchodzące pociągi,
Jest jednostajne, codzienne…

/Julian Tuwim, fragment wiersza pt. „Piotr Płaksin”/

Sam film jest majstersztykiem sztuki filmowej. Kawalerowicz mówił o nim tak:

„Ten film mówi o głodzie, o tęsknocie uczuć, niekoniecznie zresztą miłosnych. (…) Tą tęsknotą uczuć zostali obdarzeni wszyscy bohaterowie ‚Pociągu’. Nastąpił niejako podział jednego melodramatu na wiele osób.”

/źródło cytatu/

(Ostrzeżenie: dalsza część wpisu może stanowić streszczenie filmu)

Pociąg, Winnicka, Cybulski - scena w oknie

Głód uczuć…

Pociąg, Winnicka, Niemczyk - scena w wagonie sypialnym

Nadzieja na spełnienie…

Pociąg, Kawalerowicz - scena w korytarzu

My i oni…

Pociąg, Kawalerowicz - scena z polu

Nikt nie jest bez winy…

Pociąg, Kawalerowicz - dwa pociągi

Ruch, przemijanie, ułuda…

Kadry z filmu. Źródło zdjęć: Filmoteka Narodowa (Fototeka)

Byt i niebyt według Montale

***
Studiowaliśmy na tamten świat
gwizd, znak rozpoznania.
Usiłuję go modulować w nadziei,
że wszyscy jesteśmy już martwi, nie wiedząc o tym.

***
„Nigdy nie byłem pewny, czy jestem na świecie.”
„Piękne odkrycie, odparłaś, a ja?”
„Och, ty nadgryzałaś świat, aczkolwiek
w dawkach homeopatycznych. Podczas kiedy ja…”

***
„A Raj? Czy istnieje Raj?”
„Myślę, że tak, proszę pani, lecz win słodkich
nikt już więcej nie chce.”

/napisał Eugenio Montale, tłum. Urszula Kozioł/
/luźne wiersze z cyklu „Xenia”, 1963/

Rene Magritte - "Homesickness", foto

Rene Magritte – „Homesickness” /Tęsknota za domem (ojczyzną)/ (1941)

Bergman i Antonioni, geniusze czasu przeszłego

Pięć lat temu zmarli Ingmar Bergman i Michelangelo Antonioni, obaj w tym samym dniu 30 lipca 2007 roku.

Tworzyli w czasach, gdy kino zajmowało się człowiekiem, rzeczywistością i metafizyką. Nie znam całej ich twórczości, ale te kilkanaście filmów, które widziałam, wystarczy aby rozumieć tamto kino i jego przesłanie.

„‚Razem z Antonionim, w późnych latach 50. Bergman poprowadził kino w kierunku do tej pory niezbadanym, na terytorium zarezerwowane wyłącznie dla literatury czyli głębi duszy ludzkiej, coraz bardziej w głąb uczuć kobiet i mężczyzn’ – wspominał zmarłych reżyserów, Bertolucci. ”

/źródło cytatu/

Niejeden obserwator zauważył, że żyjemy w czasach w których popkultura zastąpiła religię. Równocześnie, popkultura jest jednym z towarów w coraz silniejszym społeczeństwie informacyjnym. Współczesne kino głównego nurtu stanowi część popkultury. Towary filmowe produkowane są w szerokim asortymencie, a ilość kategorii ciągle rośnie. Dla każdego coś miłego.

Trudno o sztukę tam, gdzie twórcy zamiast na innowacji bardziej skupiają się na tworzeniu popkulturowych odniesień, tak aby produkt spełniał wymagania gatunkowe i by wyznawcy nowej religii mogli odnajdywać stałe elementy, dające poczucie bezpieczeństwa; na zasadzie analogii do stałych motywów modlitewnych towarzyszących religijnym rytuałom.

Popkultura kiedyś się wyeksploatuje, zbrzydnie jak nudne nabożeństwo, o ile wcześniej nie stanie się narzędziem nowego totalitaryzmu, a potem znowu może przyjść czas wielkich reżyserów tworzących wielkie kino.

Pewien badacz dziejów ludzkości porównał religię do narkotyku. Podobnie działa popkultura, tyle że ona o wiele bardziej degraduje. A na prawdziwą sztukę chwilowo nie ma szans. W świecie, gdzie nauka (sama raczkująca jeszcze) obaliła Boga i gdzie nie istnieje już prawie żadne tabu, nie ma miejsca dla sztuki.

***

Ingmar Bergman:

„Nie ma spraw ważniejszych niż Życie, Miłość i Śmierć.”

„Zaczęło się ściemniać, a ja nie widziałem ciemności.” (autobiografia „Laterna magica”)

„Wygląda na to, że wszystko zmienia się na gorsze. Gorsza pogoda, gorsi ludzie, gorsze maszyny, gorsze wojny. Granice pękają i wszystko, co niewypowiedziane szerzy się i nigdy nie może być powstrzymane. Wtedy dobrze jest nie żyć.”

(film „Fanny i Alexander”)

/źródło cytatów/

“Zastanawiam się, czy wierność może istnieć inaczej niż coś zupełnie oczywistego. Wierność nie może być przymusem ani założeniem. Nigdy nie można obiecywać wierności. Wierność albo jest, albo jej nie ma.”

(film „Sceny z życia małżeńskiego”) /źródło cytatu/

Michelangelo Antonioni:

„Film, który można opowiedzieć, to nie jest udany film.”

***

Egzamin z życia… zdawany we śnie.

„Stary profesor podchodzi do egzaminu. Ale nie widzi nic w preparacie mikroskopowym, nie potrafi przetłumaczyć pewnej sentencji. Egzaminator oskarża go o obojętność, egoizm, brak serca dla innych; a karą jest jego samotność.” (źródło cytatu)

Ingmar Bergman - "Tam gdzie rosną poziomki" (1957)

Ingmar Bergman – „Tam gdzie rosną poziomki” (1957) / Foto: http://www.imdb.com

Ingmar Bergman - "Tam gdzie rosną poziomki" (1957) Foto: http://www.ptsnob.com

Ingmar Bergman – „Tam gdzie rosną poziomki” (1957) / Foto: http://www.ptsnob.com

Maska… Co jest pod maską?

Aktorka Elżbieta Vogler, grająca Elektrę, nagle milknie w trakcie przedstawienia teatralnego, po czym trafia do szpitala psychiatrycznego. Nie zacznie mówić dopóki nie odbędzie swoistego oczyszczenia i przemiany.

Ingmar Bergman - "Persona" (1966)

Ingmar Bergman – „Persona” (1966) / Foto: stopklatka.pl

Ingmar Bergman – “Persona” (1966)

Ingmar Bergman – “Persona” (1966) / Foto: ascending.wordpress.com

Im bliżej, tym dalej… Niemożność uchwycenia tego, co kryje się pod powierzchnią rzeczywistości. Wszystko jest tajemnicą: my sami, inni ludzie, byt, przeznaczenie.

Michelangelo Antonioni - "Powiększenie" (1966)

Michelangelo Antonioni – „Powiększenie” (1966) / Foto: screeninsight.blogspot.com

Rocznica śmierci Ciorana

Niedawno minęła rocznica śmierci Emila Ciorana, filozofa, teoretyka nihilizmu, eseisty i mizantropa. Mizantropa prawie doskonałego – gdyby nie fakt posiadania towarzyszki życia.

Poniżej cytaty z Ciorana, wybrane przez mojego przyjaciela i kilka wybranych przeze mnie. Tomasz napisał na Twitterze: „Z okazji 16 rocznicy śmierci jednego z moich ulubionych filozofów, 10 aforyzmów. Cioranowi bardzo spodobałby się Twitter.”

1. Ubojnia izraelicka – najokrutniejsza. Co najmniej pięć minut męki. No i ten pół-rabin z nożem w dłoni, dokonujący wykrwawienia – cóż za ohydny widok! Przez cały czas pobytu w tych rzeźniach myślałem o obozach koncentracyjnych. Jest to Auschwitz dla zwierząt.

2. Nikt nie może mieć doświadczenia nieskończoności bez zawrotu głowy, bez głębokiego wzburzenia, którego nie sposób zapomnieć.

3. Przeżywając największy sukces lub porażkę, przypomnij sobie, w jaki sposób zostałeś poczęty.  Nie ma lepszego sposobu czy to na euforię, czy na przygnębienie.

4. Wstąpiłem wreszcie do masarni, gdzie na haku wisiało coś przypominającego półtuszę wołową. Na ten widok o mały włos nie zaszlochałem.

5. Czy to nie nieznośne, że rojowisko ludzkie wypiera wszystkie inne gatunki?

6. Rozpacz to paroksyzm indywiduacji, bolesna i samotnicza interioryzacja gdzieś na szczytach, izolacja człowieka w świecie.

7. Człowiek dobrze się mający jest na płaszczyźnie duchowej bez szans. Głębia to wyłączny przywilej tych, którzy cierpieli.

8. Nieustanne zdawanie sobie sprawy ze śmierci oznacza paroksyzm świadomości.

9. Przeznaczeniem każdego jest realizacja kłamstwa, jakie ucieleśnia, osiągnięcie stanu, w którym jest się już tylko zużytym złudzeniem.

10. W tej chwili nie wierzę absolutnie w nic i nie mam żadnej nadziei.

” Życie – zły gust materii.”

„Demokracja jest festiwalem miernoty i przeciętności.”

„Gdyby nie myśl o samobójstwie, dawno bym się zabił.”

„Gdy nie ma się już ochoty żyć aktywnie, człowiek chroni się w muzyce, tej opatrzności abulików.”

„Byle jaka dżdżownica, która uznałaby się za pierwszą pomiędzy równymi, natychmiast osiągnęłaby status człowieka.”

„Czuję, że umieram z samotności, z miłości, z rozpaczy, z nienawiści – ze wszystkiego, co może mi zaoferować ten świat.”

„Człowiek jest w życiu tak bardzo samotny, że zadaje sobie pytanie, czy samotność agonii nie jest symbolem ludzkiej egzystencji.”

Izaak Lewitan - "Jesień. Droga we wsi"
Izaak Lewitan – „Jesień. Droga we wsi” (1877)

Cioran o ludziach i świecie

„Trzeba myśleć o Bogu, a nie o religii, o ekstazie, a nie o mistyce. Różnica między teoretykiem wiary a wierzącym jest równie wielka jak między psychiatrą a szaleńcem.”

„‚Jak kiepsko, proszę pana, obmyśliła nas natura!’ — rzekła do mnie kiedyś pewna staruszka. ‚Natura sama jest kiepsko pomyślana.’ — powinienem był jej odpowiedzieć, gdybym był posłuszny swym odruchom manichejskim.”

„Błędem jest mylić przygnębienie z myśleniem. Gdyby tak miało być, pierwszy lepszy depresyjny typ automatycznie stawałby się myślicielem. Szczytem wszystkiego jest to, że istotnie tak się dzieje.”

„Nic fałszywszego nad stwierdzenie Orygenesa, że każda dusza ma ciało, na jakie zasługuje.”

„Psychoanaliza będzie kiedyś całkowicie zdyskredytowana, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Niemniej to bodaj właśnie ona zniszczyła w nas resztki naiwności. Po niej nigdy już nie będzie można być n i e w i n n y m.”

„Można przyjąć za pewnik, że wiek XXI, skądinąd bardziej zaawansowany od naszego, Hitlera i Stalina będzie uważał za niewinnych młodzianków.”

Fragmenty wybrałam z książki Emila Ciorana pt. „Zły demiurg”, przetłumaczonej przez Ireneusza Kanię.

Magritte - the cicerone

Rene Magritte – „The Cicerone” (1947)

Cioran o życiu i śmierci

„Człowiek zabija się tylko wówczas, gdy w takim bądź innym sensie pozostawał na zewnątrz wszystkiego. Chodzi tu o jakieś pierwotne niedostosowanie, którego można nie być świadomym. Ten, komu pisane jest się zabić, jedynie mocą przypadku należy do tego świata; w gruncie rzeczy nie należy do żadnego.”

„Człowiek jest skończony, jest żywym trupem, nie wówczas gdy przestaje kochać, lecz nienawidzić. Nienawiść konserwuje, to w niej właśnie, w jej chemii, tkwi ‚tajemnica’ życia. Nie bez przyczyny jest ona nadal najlepszym, jaki kiedykolwiek wynaleziono, środkiem wzmacniającym, ponadto tolerowanym przez każdy, choćby i najsłabszy organizm.”

„Najtrudniejszą w świecie rzeczą jest dostrojenie się do melodii bytu, uchwycenie jego tonu.”

„Powziąć jedną tylko, jedyną myśl – ale taką, która rozsadziłaby wszechświat na kawałki.”

„Wyrafinowanie jest oznaką zmniejszonej witalności – w sztuce, w miłości i we wszystkim.”

„Nagle pomyśleć, że ma się c z a s z k ę – i nie zwariować od tego!”

Fragmenty wybrałam z książki Emila Ciorana pt. „Zły demiurg”, przetłumaczonej przez Ireneusza Kanię.

Rene Magritte - "On the threshold of liberty" (1929)

Rene Magritte – „On the threshold of liberty”

Per aspera ad astra

„To hope for nothing, to expect nothing, to demand nothing. This is analytical despair.”

— James Hillman (Suicide and the Soul)

Fragment artykułu Tomasza Stawiszyńskiego pt. Witaj Smutku”, opublikowanego w „Newsweeku”:

„Depresja konfrontuje heroiczne ego z całą iluzją jego mitu opartego na pragnieniu omnipotencji. Konfrontuje ego ze śmiercią, skończonością, poczuciem winy, rozbicia czy cierpienia. Przynosi świadomość ograniczenia, niemożliwości, a jednocześnie wprowadza bezruch tam, gdzie dominuje aktywność. W istocie, powiada Hillman, to raczej próby wyrwania się z depresji, odsunięcia od siebie głębokiego doświadczenia tragedii życia stanowią prawdziwe zagrożenie. Skutkują bowiem jednostronną, maniakalną postawą, która odżegnuje się od każdej formy słabości, fiksując się przy tym na sile i dążeniu do perfekcji. (…) „W depresji – pisze Hillman – wstępujemy w głębię, w głębi zaś odnajdujemy duszę. Depresja jest kluczowym doświadczeniem tragicznego wymiaru życia. Przynosi ucieczkę, ograniczenie, skupienie, powagę, ciężar i upokarzającą niemoc. Prawdziwa rewolucja zaczyna się tylko w kimś, kto gotów jest uczciwie przeżywać swoją depresję. Nie chodzi ani o wyrywanie się z niej – pozostawia nas to bowiem w zamkniętym kręgu nadziei i rozpaczy; ani o przeczekiwanie, aż przejdzie – chodzi o odkrywanie świadomości i głębi, których depresja się domaga. Tak zaczyna się rewolucja w imię duszy”.

Czy współczesny świat oszalał, dlatego że ludzie naużywają środków antydepresyjnych?

krajobraz zimowy