Archiwum kategorii: Douglas Dunn

„Alternatywa” Douglasa Dunna

Cisza w sakiewce utracjusza,
Kwiat, gdy odleciała pszczoła;
Świat, co mógłby nam się dostać
Gdyby zawiódł nasz.

/napisał Douglas Dunn/
/tłumaczył Piotr Sommer/

Niezamieszkała wyspa na Malediwach. Bioluminescencyjny fitoplankton.

Niezamieszkała wyspa na Malediwach (bioluminescencyjny fitoplankton)

„Najwyższa śmierć” Douglasa Dunna

Łowiąc z łodzi na szerokiej rzece
Wydobyto zwłoki, jej czarne włosy jak ogromny chwast,
Hak utkwił w czarnym kirze o niezwykłych wzorach.

Znaleźli się inni. Ludzie setkami otoczyli łódź,
Niektórzy odwracali się, ich twarze białe jak poduszki.
Zgubiłem wiosła, i rzeka przyspieszyła.

Na ścieżce flisackiej setki mężczyzn
Pędziło razem z odpływem, śpiewając i, od niechcenia,
Wpychając czasem jakichś nieszczęsnych głupców do rzeki.

Śmierć, najlepsza ze wszystkich misteriów,
Warstwa po warstwie złuszcza twoją tajemnicę,
Aż wszystko, co zostaje, to muł nie do wyjaśnienia.

Za późno, to ja sam.
Za późno, moje serce to wspaniały szczyt.
Za późno, wszyscy martwi w rzece to moi przyjaciele.
.
napisał Douglas Dunn
tłumaczył Piotr Sommer

kamienie na brzegu morza, foto
źródło grafiki

Douglas Dunn – „Z rynsztoka”

Rozmawiam z mężczyzną, który zamiata rynsztok
Długą szczotką na kiju
Pokrytą twardą, niezawodną szczeciną.
„Odkąd wziąłem tę pracę
Nie chce ze mną rozmawiać nawet żona,
Ale nie było nic innego do wzięcia”.
Tak, tak, tak, melancholijny człowieku,
którego wzrok odwrócony jest na zawsze w stronę
Podartych listów miłosnych,
Resztek zeszłotygodniowych wymiocin, zapałek,
I wilgoci tytoniu, co eksplodował z bibułki,
Wiem, że marzy ci się jesień
I jej zbawienne posłanie,
Ożywione liście, co mówią ci
O rzeczach niepotrzebnych,
I opowiadają ustami nieznajomego
O czterech porach śmieci,
Cudzymi ustami, które trajkoczą
Wśród upuszczonych monet i niedopałków.
.
napisał Douglas Dunn, 1969
tłumaczył Piotr Sommer

jesienne aleja, foto