Archiwum kategorii: Malarstwo

Zwierzęta Wilkonia

Oczywiście jest tych zwierząt więcej niż tu… Znany mi od dziecka Józef Wilkoń (ur. 1930), artysta dla dorosłych i ilustrator książek dla dzieci.

Józef Wilkoń o zwierzętach:

„Wypowiadanie się przez zwierzęta jest moją obsesją. Mam nadzieję, że czemuś to służy, że coś mogę w ten sposób wyrazić, powiedzieć o ludziach, używając zwierzęcia jako metafory. Najpierw trzeba poznać zwierzęta. Zapamiętać jak wyglądają, jak zachowują się w ruchu. A później należy nauczyć się je namalować w różnych pozach, o różnej porze dnia i nocy.
Jeżeli artysta chce namalować zwierzęta rzetelnie, musi pokazać, jak wyrażają emocje: radość, smutek, myślenie, zadumę. Gdy artysta jest zdolny, potrafi nawet oddać zapach i smak owoców, które one zjadają.”
/źródło cytatu i obrazki/

Mam wrażenie, że teraz już wszyscy wypowiadają się przez zwierzęta. W malarstwie i grafice. Zastąpiły one dawne krajobrazy, portrety ludzi czy martwe natury, tworzenie których jest teraz znacznie mniej potrzebne. Poza tym, człowiek odnalazł się w zwierzęciu, a zwierzę zostało zhumanizowane.

kotek1

kotek8

wilkon_jozef6

Źródło ilustracji i więcej obrazków >>

wilkoń - koty

Józef Wilkoń – „Rosalind das Katzenkind” (Piotr Wilkoń) / źródło

Sielski klimat

Sielski klimat.
Edgar Hunt (1870-1955, Wielka Brytania.

osioł i kurczaki

Edgar Hunt (1870-1955) – „Osioł i Kurczaki” (1921)

am_248977_5307429_562531

(1926)

am_248977_5307459_948304

(1933)

Więcej reprodukcji tu: http://antique-passion.blogspot.com/2012/01/un-dia-de-campoy-algo-mas.html
Oraz tu: http://www.classicartpaintings.com/Painters-E/Edgar+Hunt+_1870-1955_/

Rudi Hurzlmeier

Rudi Hurzlmeier, urodzony w 1952 roku, niemiecki artysta „od zwierząt”, choć maluje nie tylko zwierzęta. Niektóre jego dzieła przypominają prace Michaela Sowa, o którym niedawno pisałam, też Niemca, jednak są mniej surrealistyczne, mniej mroczne, a takie bardziej zwyczajne jak ze świata równoległego, gdzie zwierzęta odgrywają role ludzi i do tego jeszcze wszystko jest trochę pokręcone… Ponadto często są to niepokoje, dziwactwa i grzechy współczesnego człowieka z naszego kręgu cywilizacyjnego, ale te ostatnie bez napiętnowana, jak się wydaje.

***

Zdarzały się dni, gdy kruka dręczyły myśli egzystencjalne. Spacerował wtedy nieprzerwanie wśród gnijących pni i podmokłych pół.

A jaka to litera? – K jak kornik.

koty na łóżku

Zestaw pielęgnacyjno-sypialniany dla kocich niemowląt.

kot w walozce

Więcej prac artysty tutaj >>

© Jolanta Michalska

Sergiej Iwanow i ‚Biesy’ Dostojewskiego

"Propagandzista w wagonie"

Siergiej Iwanow – „Propagandzista w wagonie” (1886)

Malarz Sergey Ivanov (1864–1910), tytuł „Propagandzista w wagonie” (1885). Klimat obrazu przypomniał mi „Biesy” (1873) Dostojewskiego, które kiedyś muszę skończyć czytać, i o których, a głównie o sensie twórczości Dostojewskiego, rozmawiałam niedawno na Facebooku przy okazji tego cytatu:

„Najpierw urządźcie tak wszystko, by każdy człowiek był potrzebny, a dopiero potem go płódźcie.” Biesy, cz. 3 (5,6) /źródło/

W moim wydaniu „Biesów” w tłumaczeniu Tadeusza Zagórskiego i Zbigniewa Podgórca (pierwsze wydanie tej edycji: Wydawnictwo Puls, Londyn, 1992) ten cytat brzmi trochę inaczej:

„Jedno tylko: niepotrzebni ludzie nie powinni przychodzić na świat. Trzeba wpierw zmienić świat, a wtedy dopiero się rozmnażać.”

Inne cytaty z tej edycji „Biesów”:

„Człowiek jest nieszczęśliwy dlatego, że nie wie, iż jest szczęśliwy. Tylko dlatego.” cz. 2 (1, 5)

„Czy Pan wie, drogi przyjacielu, że prawda jest zawsze nieprawdopodobna? Aby nadać jej cechy prawdopodobieństwa trzeba koniecznie dodać do niej trochę kłamstwa.” cz. 2 (1,2)

I jeszcze z cytatów z „Biesów” w anglojęzycznej Wikipedii:

„Człowiek i jego poglądy to dwie bardzo rożne rzeczy.” cz.3 (1)
„The convictions and the man are two very different things.”

Arriving of voevoda by S.V. Ivanov

Siergiej Iwanow – „Przyjazd wojewody” (1909)

Więcej reprodukcji obrazów Iwanowa we wpisie „Sergey Ivanov – Russian painter”, który znajduje na blogu Beautifulrus.com. Oraz tu: Иванов Сергей Васильевич.

Michael Sowa

Michael Sowa, urodzony w 1945. Jest w dziełach tego niemieckiego artysty coś niezwykle ujmującego. Długo by pisać. I okazuje się, że ma też prace które pasują do Świąt Wielkanocnych.

Małe zakłócenie proporcji i rozmiarów… I już coś wydaje się bardzo nie tak. A nawet głębiej zastanawia.

Michael Sowa

Michael Sowa / źródło

Michael-Sowa-Easter-bunny-illustration

Michael Sowa / źródło

Tu więcej prac artysty >>

© Jolanta Michalska

Remanent ponoworoczny i Walentynki

Zima piękna i tajemnicza, zupełnie odmieniająca krajobraz; jedyna pora roku przychodząca z „innego świata”. Momentami przenosząca do krainy dzieciństwa, jak żaden inny okres.

"All aboard"

autorka: Bonnie Mohr – „All aboard” / źródło

Po przerwie grypowo-przeziębieniowej planuję przywrócić do bloga do regularnego działania.

Pomysły na porady noworoczne, jakie krystalizowały się w mojej głowie, przymarzły do mroźnych dni stycznia i już tam zostały. Nawet nie wiem, czy jest sens to wszystko sobie przypominać – za około miesiąc astronomiczna wiosna.

Koniec roku zawsze pełen oczekiwania. Czeka się na Nowy Rok, snuje plany, wierzy że będzie lepiej, dużo lepiej, albo nie będzie gorzej. Pragniemy spokoju i prawdy. A potem szczęścia i dobrobytu. I często mam wrażenie, że żadne porady nikogo do tego nie zbliżą, każdy musi szukać sam, obserwując życie. Swoje i innych.

"Cold Crossing"

autor: Billy Jacobs – „Cold Crossing” / źródło

Po Nowym Roku były Walentynki… Po święcie nadziei, święto miłości. Tak spokrewnione święta w bliskiej odległości kalendarzowej. Pewnie ma to wielorakie przyczyny.

Google przygotował w tym roku aż trzy „doodle” na Walentynki. Mnie zauroczyła poniższa animacja, choć wcale nie występuje na liście doodli, gdzie jej tylko jedna walentynkowa.

Dobry koncept + odpowiednia forma = urok

m19623844,WALENTYNKI3

UZUPEŁNIENIE
Bardzo krókie wpisy z obrazkami, czy same obrazki, umieszczałam przez ten okres na mikroblogu na Facebooku i Twitterze. Choć planuję kiedyś przenieść to wszystko tutaj.

Święta i kolor śniegu

Jeszcze jedne Święta bez śniegu. Można to sobie wynagrodzić oglądając niezliczone śnieżne zdjęcia i obrazy. Albo poczytać „Zimę Muminków”, gdzie zimowo w każdym nieomal zdaniu…

muminki

ilustracja z książki „Zima Muminków” Tove Jansson / źródło

Co do zimowych obrazów zdarzają się dzieła, w których kolory śniegu i zimowego nieba są oddane o wiele lepiej niż na najlepiej wykonanych fotografiach. Np. „Droga we wsi Baldersbrønde („Zimowy dzień”), duńskiego malarza o nazwisku Laurits Andersen Ring (1854-1933), z 1912 roku.

L.A. Ring

L. A. Ring – „Droga we wsi Baldersbrønde” („Zimowy dzień”) 1912 / źródło: National Gallery

Ujął mnie ten Bożonarodzeniowy jeż ze średniowiecznego brewiarza,  jeż w świątecznych kolorach.

bozonarodzeniowy jez

A Christmas Hedgehog (Breviary Renaud de Bar, Verdun, MS. 107) / źródło: Damien Kempf

Śnieżne zimowe noce mają w sobie specyficzną atmosferę tajemnicy, na żywo i w sztuce, np. na  poniższej grafice. Dzisiejsza noc niesie także ze sobą tajemnicę Bożego Narodzenia.

swiateczna noc

autor: Emily Harris, „A Calm Winter’s Night” / żródło

***
Dobrych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia dla znajomych i wszystkich odwiedzających bloga!

swiatlo swiateczne

źródło: Belarus_24

Sens błota w „Czwórce” Chełmońskiego

„Na koniec warto przytoczyć wypowiedź Władysława Ślewińskiego o Czwórce zanotowaną przez jego siostrzeńca: To jest najlepszy obraz Chełmońskiego, a na tym obrazie najlepsze są nie konie, nie szlagon i bryka, ale… błoto, błoto, żywioł, walka z żywiołem (Maciej Fijałkowski, Uśmiechy lat minionych, Katowice 1962, s. 102) oprac. Wacława Milewska”

„Czwórka Józefa Chełmońskiego jest najbardziej znanym i najczęściej przywoływanym przykładem szczytowych osiągnięć naturalizmu w malarstwie polskim. To wielkoformatowe płótno, mierzące ponad sześć i pół metra długości ukazuje pędzący wprost na widza zaprzęg czterech koni, powożony z fantazją przez ukraińskiego chłopa. Zwierzęta – pociągowe mierzyny o zwięzłych cielskach – odmalowane w naturalnej wielkości, ujęte w szaleńczym galopie, zdają się rozsadzać powierzchnię obrazu, powodując złudzenie niepowstrzymanego, ciągle trwającego ruchu. Ligocki trafnie określił ten efekt ściśle filmowym wyreżyserowaniem motywu (Ligocki 1983, s. 30). Podjął sugestię Ligockiego MIeczysław Porębski pisząc, że dziełem tym Chełmoński wyznaczył pewną granicę, poza którą malarstwo szukające «życia» w całej jego pełni – w ruchu, dzianiu się, atmosferze – dalej już chyba pójśc nie byłoby w stanie. (…)”

Ciąg dalszy tekstu i źródło: Czwórka w Kultura.Małopolska.pl

***
I jeszcze wyraziste „śnieżne” błota z obrazu „Roztopy” („Rasputitsa”) Aleksieja Sawrasowa. Jaką odrywają tu rolę? Statyczną 😉

985px-Savrasov_rasputitsa

„Roztopy” („Rasputitsa”), 1894 – Aleksiej Sawrasow

>> https://en.wikipedia.org/wiki/Rasputitsa
>> po rosyjsku