Archiwum kategorii: Katherine Mansfield

Katherine Mansfield

Z pożółkłej kartki

Czemu cierpieć?

— Nie chcę, abyś był inny niż jesteś…
— Lecz jeśli mam być sobą, nie zrobię tego, czego ode mnie żądasz… Zrobiłbym to pod przymusem, nie byłym sobą; to nie jest mój gest.
Spojrzeli na siebie i z jakiegoś powodu uśmiechnęli się.
— Istotnie, nie wiem, co chcę zrobić. Wiesz, życie wcale nie jest takie proste…
A muzyka grała dalej, kojąc i uspokajając. Wszystko będzie dobrze, mówi muzyka. Życie jest tak łatwe, tak łatwe… Czemu cierpieć?
Taka sama muzyka gra w cyrku, gdy słonie wchodzą, aby napić się z butelek. Wtedy wbiegają klowni, zabierają butelki i sami je opróżniają.

(fragment „Dziennika” Katherine Mansfield (1888-1923), tłum. Teresa Tatarkiewiczowa)

***
Czytałam to po raz pierwszy 20 lat temu. Dziwnie smutny fragment. Odbieram go tak samo, jak kiedyś.

koty i książki

Katherine Mansfield o miłości

Miłość i grzyby

Gdybyż można odróżnić prawdziwą miłość od fałszywej tak,  jak odróżnia się grzyby jadalne od trujących. Z grzybami sprawa jest całkiem prosta: trzeba je posolić, odstawić i czekać cierpliwie. Lecz gdy tylko natrafisz na uczucie, które ma chociaż bardzo dalekie podobieństwo do miłości, natychmiast nabierasz nie tylko pewności, że to prawdziwy grzyb, ale  że to może jedyny, nie zebrany jeszcze jego egzemplarz. Trzeba trafić na mnóstwo trujących grzybów, aby się przekonać, że życie to nie jest jeden ogromny prawdziwy grzyb.”

(fragment „Dziennika” Katherine Mansfield (1888-1923), tłum. Teresa Tatarkiewiczowa)

Janusz Morgenstern „Do widzenia, do jutra” (1960)