Archiwa miesięczne: Marzec 2016

Michael Sowa

Michael Sowa, urodzony w 1945. Jest w dziełach tego niemieckiego artysty coś niezwykle ujmującego. Długo by pisać. I okazuje się, że ma też prace które pasują do Świąt Wielkanocnych.

Małe zakłócenie proporcji i rozmiarów… I już coś wydaje się bardzo nie tak. A nawet głębiej zastanawia.

Michael Sowa

Michael Sowa / źródło

Michael-Sowa-Easter-bunny-illustration

Michael Sowa / źródło

Tu więcej prac artysty >>

© Jolanta Michalska

Animacja z lasu. Drwal.

O czym szumią wierzby… A o czym szumi las… Już inne klimaty.

Jest trochę animacji wartych zapamiętania, wliczając bajeczki dla dzieci. Nie aż tak dużo. Na nic nie czekamy i nagle wydarza się coś. Coś co było warte zobaczenia, przeżycia, refleksji. „Drwal” Dębskiego robi wrażenie, ale nie będą opisywała filmu; nie chcę psuć odbioru tym którzy jeszcze nie widzieli.

Kiedyś bardzo nie lubiłam czytania recenzji książek czy nawet filmów. Również, a może najbardziej, wtedy gdy już znałam daną książkę. Czyjeś recenzenckie „farmazony i dyrdymały” psuły mi mój wewnętrzny obraz dzieła. Odzierały je z życia. I to było nie do naprawienia. Coś ulatywało albo się psuło. Unikanie czytania recenzji nie do wyobrażenia w tych czasach, gdzie wszystko ma swoją recenzję na wyciągnięcie ręki – w sieci. Różne są te recenzje, niektóre nawet ciekawe, same w sobie. Inne lepiej przemilczeć; są słabe, schematyczne lub drastycznie suche.

A sztuka przekracza wszystko. Umiejętność opisu też. Można ją tylko próbować kategoryzować czy rzucić garść impresji i refleksji. Sztuka pozostawi nas z problemem. Niejednym.

Paweł Dębski – „Drwal” (2011)

Dusza, która musi pozostać w ukryciu

Nie wiem, czy dobrze rozumiem „utratę duszy” opisaną poniżej. Wydaje mi się że to wszystko dotyczy potrzeby zachowania intymności naszych odczuć i uczuć. Co najmniej. Ale jak daleko powinno posunąć się zachowywanie tajemnic duszy?

Cytat z książki „Biegnąca z wilkami” Clarissy Pinkola Estés zamieszczonego na facebookowym profilu e-jungian.pl. Pogrubienia ode mnie.

Klasyczna psychologia jungowska podkreśla, że utrata duszy grozi najczęściej w połowie życia, około trzydziestu pięciu lat. Ale współczesnej kobiecie takie zagubienie zagraża co dnia, czy ma lat osiemnaście czy osiemdziesiąt, czy jest zamężna czy nie, niezależnie od pochodzenia, wykształcenia, sytuacji finansowej. Wiele ‚kulturalnych’ osób uśmiecha się pobłażliwie, słysząc, że ‚ludzie prymitywni’ obawiają się tak wielu sytuacji, które mogą skraść im duszę — od strzelania do niedźwiedzia w złym sezonie po wejście do domu, który nie został poświęcony po śmierci.

Choć współczesna cywilizacja pod wieloma względami jest zadziwiająco piękna i życiodajna, na jednej ulicy możemy spotkać więcej zabitych nie w porę niedźwiedzi i nie poświęconych po śmierci domów niż na tysiącach mil bezludzia. Najważniejszym faktem psychicznym pozostaje konieczność nieustannego strzeżenia treści naszego życia, żarliwości, uczuć i najgłębszej natury. Mnóstwo rzeczy czyha na nasze ręcznie szyte buciki, chce je nam odebrać, wyrwać siłą lub podstępem, a mogą to być rzeczy tak niepozorne jak myśl: ‚Jeszcze zdążę zatańczyć, będę siać i sadzić, obejmować, odnajdywać, planować, uczyć się, nieść pokój, oczyszczać… później, jeszcze zdążę’. Wszystko to pułapki.”

Clarissa Pinkola Estes – „Biegnąca z wilkami”, rzdz. 8, „Instynkt samozachowawczy: rozpoznawanie wnyków, pułapek i zatrutej przynęty”

***
Czy ja tu i teraz to ja tam i wtedy?
Co ze mnie zostanie tam i potem?

Szara myszka czy wielki człowiek?
Swoja czy ich?
Ile mnie we mnie?
Na jak długo?

Ayano Imai - Mysz

Autorka: Ayano Imai, jedna z ilustracji do książki wg bajki Ezopa „Mysz miejska i mysz wiejska”

Przy okazji… Dystanse personalne według badań etnologa Edwarda Halla, czyli jak blisko stoją/siedzą obok siebie ludzie w różnych sytuacjach życiowych.

dystans intymny strefa najbliższa, rozciągająca się od skóry do ok. 45 cm. Do tej sfery dopuszczane są jedynie osoby bardzo bliskie (mąż, żona, chłopak, dziewczyna, dziecko)
faza bliższa – kontakt bezpośredni dotykowy, do 14 cm
faza dalsza – 14-45 cm

dystans indywidualny (osobniczy) od 45 do 120 cm. Jest to strefa prywatna. Dopuszcza się do niej ludzi nam znanych: przyjaciele, dobrzy znajomi, rodzina.
faza bliższa – 45-75 cm
faza dalsza – 75-120 cm

dystans społeczny od 120 do 360 cm. Jest to dystans dla ludzi obcych i znajomych, z którymi nie wiążą nas zażyłe stosunki. W tym dystansie załatwiane są także wszelkie oficjalne sprawy (kontakt z urzędnikami)
faza bliższa – 1,2-2,1 m
faza dalsza – 2,1-3,6 m

dystans publiczny powyżej 3,5 metra. Taka odległość zachowywana jest wobec osób publicznych.
faza bliższa 3,6-7,5 m
faza dalsza – powyżej 7,5 m – zarezerwowany dla ważnych osobistości jak, np. monarcha, prezydent, etc.

Granice te ulegają zatarciu w niektórych sytuacjach, np. tłumie czy podczas uprawiania sportu.”

/źródło: wikipedia/

Mój wpis o podobnej tematyce: „Samotność konstruktywna”

Mały Książę i ślimak

W moim „Małym Księciu” ślimaka nie było… Ciekawe co miał mu powiedzieć i w którym momencie historii. Może to:

„Nie ważne, jak wolno idziesz, o ile się nie zatrzymujesz.”

Jedna z ilustracji przygotowanych do „Małego Księcia” (1943), akwarela wykonana przez autora książki – Antoine’a de Saint-Exupéry’ego.