Archiwa miesięczne: Luty 2015

Latająca ryba

Nie umiem rysować, brak mi dobrej kreski, a przyśniło mi się wczoraj że umiem. Jako dziecko chciałam ładnie rysować, nie wychodziło mi za bardzo, martwiło mnie to. Potem z tego wyrosłam. Widać nie do końca, bo się śni. A to mój wczorajszy rysunek, chyba inspirowany snem. Zrobiony naprędce, tępą czarną kredką na śliskim papierze (połowa formatu A4), bo to było pod ręką. Oczywiście nic nie wyszło, tak jak miało wyjść, a najbardziej udało się „słońce”.

latajaca ryba

„Latająca ryba” – Rys. Kratery.com /kliknij, aby powiększyć/

Nowe wpisy nie pojawiały się z powodu ciężkiej grypy. Wkrótce blog wróci.

Stare polskie filmy

Polskie kino z czasów PRL-u, zwłaszcza lata 50. i 60. Człowiek myśli, że wszystko już widział, a nawet jeśli nie widział, to mniej wiecej wie czego może się spodziewać, aż raz na jakiś czas obejrzy tak zaskakujący, czy dziwaczny, film, że szczęka opada.

Na przykład, „Ubranie prawie nowe” (1963) Włodzimierza Haupe’go, według opowiadania „Róża” Jarosława Iwaszkiewicza, wydanego w roku 1946. Film psychologiczno-obyczajowy, może trochę skażony wrogim podejściem ówczesnej władzy Polski do czasów przedwojennych, tak jak i opowiadanie Iwaszkiewicza zapewne, gdyż Iwaszkiewicz był współtwórcą dialogów do filmu. Tak więc film może trochę „przesadzony”, ale to kto wie, jak było przed wojną, bo przedstawione są czasy przedwojenne.

Kino nie służy jednak odwzorowywaniu rzeczywistości czy pouczaniu. Tworzy nowe rzeczywistości, ku refleksji i dla zajęcia czasu. Nie zawsze nawet kino, dany film, ma związek z kulturą, ale to już odrębna sprawa.

Dlaczego te dawne filmy są mimo wszystko lepsze niż dzisiejsze? Warsztatowo, w tym plastycznie, są lepsze; zrobione z zachowaniem reguł dobrej sztuki filmowej, nie silące się „oryginalność”, czy źle rozumiany artyzm, bo są reguły których łamać nie wolno. I nawet filmoznawczy laik może to dostrzeć.

I właśnie dlatego oglądam te stare filmy, wtedy gdy mam czas, bo to dobre rzemiosło – kino wciągające, przenoszące w inne światy, inne sytuacje, odprężające, nawet jeśli czasem zupełnie niewiarygodne czy nieco trącące myszką. I nawet jeśli jest to film… wojenny. Natomiast prawie nie widzę dobrego rzemiosła (poza scenografią i plenerami) w wychwalanym przez niektórych filmie „Ida”, próbującym oddać atmosferę PRL-u początku lat 60-tych i czasem chyba też przyrównywanym do tych starych polskch filmów.

„Ubranie prawie nowe”, reż. Włodzimierz Haupe, 1963 rok

Zima i radość

Śnieg jest tym dla zimy, czy słońce dla lata… Niestety, w mojej okolicy od dawna nie ma śniegu, napadało trochę i szybko się roztopił. Śnieg jest przydatny. Przykrywa wyżółkłe, wyliniałe trawy, ogołocone z liści drzewa i krzewy; zasłania zamarznięte pojesienne błota. Śnieg przypomina dzieciństwo – radosne harce na śniegu i lodzie, bałwana, jazdę na sankach, zjeżdżanie z górki… Proste radości dziecka, dawno zapomniane.

Zima jest dla nas ważna, odcisnęła się na poczuciu tożsamości „człowieka Północy”, w tym również wywarła duży wpływ na sztukę, literaturę, i muzykę, naszego kręgu kulturowego. Już samo zamknięcie w domu, gdy z powodu mrozu nie dało się przebywać zbyt długo na zewnątrz, było impulsem do rozmaitej twórczości i wytwórczości ludzkiej, choćby do robótek ręcznych (druty, szydełko, haft).

Stare książeczki również przypominają klimat zim dzieciństwa. Nie zachowały się wszystkie „zimowe”, niemniej jest trochę materiału do skopiowania. Może je kiedyś zeskanuję, bo fotografie niezbyt się udały. Pod tekstem umieszczam zdjęcia czterech stron z przeznaczonego dla dzieci zbioru wierszy, opowieści i zagadek na temat każdej z pór roku – „Od wiosny do wiosny” (wyd. 1963, Nasza Księgarnia) autorstwa Stefanii Szuchowej i Hanny Zdzitowieckiej, z ilustracja Jerzego Heintze’go, który okazał się też autorem atlasu „Motyle Polski” (1978), a o jego pasji malowania motyli powstał film („Jerzy Heinze – łowca ulotnego piękna”). Miałam też inne wydanie „Od wiosny do wiosny”, z roku 1955, z poetyckimi ilustracjami Bożeny Truchanowskiej.

szuchowa-zdzitowiecka_heintze_sarna

„Sarenka” i „Śniegowa pierzynka” /ilustracja do powiększenia/

heintze_zdzitowiecka-szuchowa

„Kłótnia pieca z szybą” /ilustracja o powiększenia/

Zimowa galeria

 

 

 

A powyższe fografie i obrazki pochodzą z mojej „zimowej” tablicy na Pinterest (krajobrazy, rośliny, zwierzęta, ilustacje), gdzie przepięłam i dodałam to co wydawało mi się najładniejsze, na ile czas pozwolił. Oto tablica…