Forbis i Tilby, artystyczna animacja kanadyjska

Jak sen i bajka. I nieistniejące wspomnienia.

***

„When the Day Breaks” (Gdy wstaje dzień) kanadyjski film animowany autorskiego duetu Amanda Forbis i Wendy Tilby, z roku 1999. Film, jak ja to nazywam, międzygatunkowy, czyli ukazuje zwierzęta jako ludzi, choć tu nie do końca, i staroświecki – przypomina lata 50-te i 60-te, ale piosenki są w stylu lat 30-tych lub 40-tych. Staroświeckość filmu została wzmocniona przez użycie specjalnej techniki animacji dającej wrażenie filmu ze „starego kina”, ponadto stworzone kredką i farbą.

Animacja dostała około 40 nagród, w tym Złotą Palmę i nominację do Oscara, niemniej dla mnie jest jakby nieskończona, niepełna, albo jej do końca nie rozumiem.

„Stings” (polski tytuł: To co łączy i dzieli) autorstwa Wendy Tilby, jednej z pań ze wspomnianego duetu autorskiego, film wcześniejszy, z roku 1991, podobnie staroświecki, ale z ludźmi jako ludźmi. Jest mniej nowatorski artystycznie, jednak przemawia do mnie o wiele bardziej, do tego przypomina mi trochę malarstwo Dudy-Gracza. Film ma moc oczarowywania. Również wielokrotnie nagradzany. Technika animacji – farba na szkle.

„Wild Life” z roku 2011. Jeszcze jeden film tej samej pary autorek, nominowany do Oscara i innych nagród. Ten jest z dialogami, bez tłumaczenia. Technika animacji – kadry malowane gwaszem.

Dodatek

Reklamy wody Suntory przygotowane przez artystki dla Japonii: Rain i Wind.

Reklamy

2 thoughts on “Forbis i Tilby, artystyczna animacja kanadyjska

  1. zola

    Dzięki Twojej umiejętności wyszukiwania prawdziwych perełek i zdolności podzielenia się nimi z innymi mam dostęp do interesujących dzieł ludzkich inspiracji. Dziękuję 🙂 Masz rację w animacji When the Day Breaks nie zostały ścisłe określone granice, stąd ten niedosyt. Autorzy pozostawili uchylone drzwi dla refleksji 🙂 Główną sentencją to myśl, że oaza miejska niekoniecznie jest miejscem bezpiecznym…
    Pozdrawiam cieplutko***

    Polubienie

    Odpowiedz
  2. Celia Autor wpisu

    Tak, ten film jest „otwarty”, bez wyraźnej puenty, bez mocnego zakończenia… I to nawet dodaje dodatkowego niepokoju do filmu. Nie wiem, może właśnie taki był zamysł autorek.

    Pozdrawiam ciepło 🙂

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s