Archiwa miesięczne: Maj 2013

Komunistyczne symbole na Dzień Zwycięstwa

Obchodzony niedawno Dzień Zwycięstwa, wielkie święto w Rosji i w dawnym ZSRR, ustanowione dla uczczenia rocznicy kapitulacji III Rzeszy (8 maja 1945). Ze względu na różnicę czasu, w Rosji i byłych krajach bloku radzieckiego celebrowane jest 9 maja (ceremonia odbyła się po północy czasu moskiewskiego).

O wadze tego święta świadczą np. kartki pocztowe. Niektóre z symbolami ideologii komunistycznej: Sierpem i młotem oraz Czerwoną gwiazdą, które są też elementami odznaczeń i orderów powojennych.

Z Dniem Zwycięstwa!

dzień-zwycięstwa_rosyjska-kartka
Больше из подборки открыток «День Победы» на Яндекс.Открытках

rosyjskie_kartki_dzień-zwycięstwa
Больше из подборки открыток «День Победы» на Яндекс.Открытках

rosyjskie-kartki_dzień-zwycięstwa
Больше из подборки открыток «Коллажи» на Яндекс.Открытках

rosyjskie_kartki_dzień_zwycięstwa
Больше из подборки открыток «День Победы» на Яндекс.Открытках

rosyjskie_kartki_dzień_zwycięstwa
Больше из подборки открыток «Коллажи» на Яндекс.Открытках

Słoiki, Rodowici i słoiki w filmie

Słoiki i Rodowici Warszawianie/Warszawiacy. Zjawisko nagłaśniane od jakiegoś czasu.

Po kuriozalnym, artystycznie skrzywionym i bardzo krytykowanym, reportażu Edyty Gietki pt. „Wnętrze słoika”, w tygodniku „Polityka”, i po oburzeniu wokół finału konkursu „Neon dla Warszawy”, w którym wygrał neon „Warszawskie słoiki, przedstawiający trzy słoiki, trudno nie zauważyć problemu. Oprócz kwestii animozji między tzw. prawdziwymi Warszawiakami i przyjezdnymi, mamy realny dramat polskiej duszy kiszącej się we własnych kompleksach, niczym ogórki w słoiku wiezionym (przez Słoika) z prowincji do Warszawy.

I tu myślę, że największe kompleksy mają Rodowici. Ktoś chce im zabrać ich warszawskość (what’s this?), ktoś przyjechał do ich stolicy i próbuje być taki jak oni. Ktoś im „zabiera pracę”, a podatki płaci „gdzieś indziej”. Wymyślili więc pogardliwe określenie „słoik”, którym posługują się oficjalnie i bez skrępowania. No comment, jak mawiają w wielkim świecie.

Dramat Prawdziwych Warszawiaków i Słoików stał się już udziałem wszystkich Polaków. Dotarł w najbardziej prowincjonalne zakątki kraju. Tam gdzie nikt się słoików (szklanych) nie wstydzi. Poważnie mówiąc, sprawa szokuje i smuci. I jeszcze śmieszy. Słoikowa groteska.

***
Powyższy temat przywołał z mojej pamięci niesamowite słoiki z gruszkami, będące kadrem z węgierskiego filmu „1” (2009) Patera Sparrowa na podstawie „Jednej minuty” Stanisława Lema, recenzji z nieistniejącej książki One human minute, zawartej w tomie „Prowokacja”. Niby-recenzji Lema, ani filmu, jeszcze nie znam, ale ich opisy bardzo pobudzają wyobraźnię.

Nie preparaty biologiczne w formalinie, nie embriony, a zwykłe, choć niezwykłe, gruszki w słoikach…

"1" Pater Sparrow, film, gruszki

Film „1” – reż. Pater Sparrow (rok 2009)