Archiwa miesięczne: Luty 2013

Edward Gorey. Makabra i humor.

Wyszukiwarka powiadomiła, że wczoraj minęła rocznica urodzin Edwarda Gorey’a.

Edward Gorey (1925-2000), amerykański rysownik, ilustrator i pisarz. Artysta który tworzył ilustracje do dzieł znanych autorów (T. S. Eliot, Bram Stoker, G. H. Wells), a przede wszystkim do książek własnych, pełnych obrazków przesyconych czarnym humorem, nonsensem, tajemniczością lub surrealizm.

Spośród rozmaitych i rozlicznych rysunków Gorey’a wybrałam kilka mniej strasznych i najbardziej do mnie przemawiających. Do tego (a może „dlatego że”?), odnajduję w nich klimaty z książek czytanych w dzieciństwie, kreskówek, dzieł malarskich bądź filmowych.

„Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem.” – mówi jeden z bohaterów „Rejsu”, filmu w reżyserii Marka Piwowskiego.

Edward Gorey, rysunek

Tamtego południa zaginęła ukochana złota rybka należąca do Lochlana.

Edward Gorey, rysunek

Donald miał w zwyczaju wyobrażać sobie różne rzeczy.

Edward Gorey, rysunek

E jak Ernest, który udławił się brzoskwinią

Edward Gorey, rysunek

Edward Gorey

Edward Gorey, rysunek

Edward Gorey

Edward Gorey, rysunek

Edward Gorey

Edward Gorey, rysunek

Edward Gorey

Robert Frost – „Nie całkiem obecny”

Chciałem poskarżyć się Bogu
Na świat złowrogi i niecny;
Jakby nie dość było problemów,
Bóg okazał się nieobecny.

Bóg chciał pomówić ze mną
(Śmiejcie się, śmiejcie, nieszczęśni)
I też mnie niestety nie zastał,
W każdym razie – mojej większej części.

/napisał Robert Frost (1936)/
/przełożył Stanisław Barańczak/

Not All There

I turned to speak to God,
About the world’s despair;
But to make bad matters worse,
I found God wasn’t there.

God turned to speak to me
(Don’t anybody laugh)
God found I wasn’t there—
At least not over half.

Nikt nie chce kochać, wszyscy chcą być kochani

„Nikt nie chce kochać, wszyscy chcą być kochani.”

mówi Marta (Lucyna Winnicka) do Jerzego (Leon Niemczyk) w filmie „Pociąg” (1959) Jerzego Kawalerowicza.
Film został przywołany przez niedawną śmierć Lucyny Winnickiej (2013). Nie żyje już nikt z trzech głównych postaci „Pociągu”. Zbigniew Cybulski zginął najwcześniej, tragicznie, wskakując do ruszającego pociągu, w 1967 roku. Leon Niemczyk – w 2006.

A oto motto umieszczone w książce „Pociąg” (opowieść filmowa) Jerzego Lutowskiego, współscenarzysty filmu:


Smutne jest życie… Zdradliwe…
Czasem z najbłahszej przyczyny
Splata się w cichą tragedię,
W ciężkie cierpienie – bez winy.

Splata się tak niespodzianie,
Jak szare szyny kolei,
W rozpacz bezsilną, w tęsknotę,
W bezbrzeżny ból beznadziei.

Jak odchodzące pociągi,
Jest jednostajne, codzienne…

/Julian Tuwim, fragment wiersza pt. „Piotr Płaksin”/

Sam film jest majstersztykiem sztuki filmowej. Kawalerowicz mówił o nim tak:

„Ten film mówi o głodzie, o tęsknocie uczuć, niekoniecznie zresztą miłosnych. (…) Tą tęsknotą uczuć zostali obdarzeni wszyscy bohaterowie ‚Pociągu’. Nastąpił niejako podział jednego melodramatu na wiele osób.”

/źródło cytatu/

(Ostrzeżenie: dalsza część wpisu może stanowić streszczenie filmu)

Pociąg, Winnicka, Cybulski - scena w oknie

Głód uczuć…

Pociąg, Winnicka, Niemczyk - scena w wagonie sypialnym

Nadzieja na spełnienie…

Pociąg, Kawalerowicz - scena w korytarzu

My i oni…

Pociąg, Kawalerowicz - scena z polu

Nikt nie jest bez winy…

Pociąg, Kawalerowicz - dwa pociągi

Ruch, przemijanie, ułuda…

Kadry z filmu. Źródło zdjęć: Filmoteka Narodowa (Fototeka)