Archiwa miesięczne: Listopad 2012

Byt i niebyt według Montale

***
Studiowaliśmy na tamten świat
gwizd, znak rozpoznania.
Usiłuję go modulować w nadziei,
że wszyscy jesteśmy już martwi, nie wiedząc o tym.

***
„Nigdy nie byłem pewny, czy jestem na świecie.”
„Piękne odkrycie, odparłaś, a ja?”
„Och, ty nadgryzałaś świat, aczkolwiek
w dawkach homeopatycznych. Podczas kiedy ja…”

***
„A Raj? Czy istnieje Raj?”
„Myślę, że tak, proszę pani, lecz win słodkich
nikt już więcej nie chce.”

/napisał Eugenio Montale, tłum. Urszula Kozioł/
/luźne wiersze z cyklu „Xenia”, 1963/

Rene Magritte - "Homesickness", foto

Rene Magritte – „Homesickness” /Tęsknota za domem (ojczyzną)/ (1941)

Zwierzęta i ludzie

Coraz więcej głosów w obronie zabijanych i krzywdzonych zwierząt. Dowiadujemy się coraz straszniejszych rzeczy. Wystarczy przeczytać choćby ten artykuł („Okrutny ubój rytualny w interesie rzeźników”), aby uświadomić sobie, jak to wygląda w skrajnych formach.

Pojawia się jeszcze jedno pytanie: dlaczego zmusza się pracowników do robienia tego rodzaju rzeczy? Dlaczego prawo pracy dopuszcza taki zakres „czynności rzeźniczych”? Dlaczego poza krzywdzeniem zwierząt, i łamaniem prawa, dodatkowo krzywdzi się ludzi?

Jeśli człowiek jest antropocentrycznym dzikusem, to głównie dlatego, że inni go takim uczynili.

Bohater filmu ‚Twarze” (reż. John Cassavetes, 1968) w czasie rozmowy z bliską mu kobietą wyznaje nagle, że tak naprawdę nie obchodzą go Czarni, biedni i pokrzywdzeni; niepokoi go fakt, że człowiek je mięso, że hoduje zwierzęta, po to, by je zabijać i zjadać… że człowiek rodzi się zły.

Nie wiedziałam filmu od lat (przypomniała go telewizja) i bardzo zaskoczyła mnie ta scena, z pozoru zupełnie nie pasująca do filmu.

Człowiek nie rodzi się zły. Człowiek rodzi się ograniczony.

***

„Zwierzęta w rzeźniach całym swoim zachowaniem się okazują, że rozumieją grozę chwili, że pojmują czekającą ich śmierć… Padają wtedy w śmiertelnym lęku na kolana… Drżą całym ciałem oblane śmiertelnym potem strachu. Jedne ryczą przerywanym, łkającym głosem, inne płaczą tak strasznie, że strugi ich łez tworzą małe kałuże po bokach ich głów. Dla ludzi o niestępionych uczuciach wstrząsające jest patrzeć na rozpacz, jaka maluje się w ich oczach, na pełne błagania o litość zachowanie się.”

– Janina Maszewska-Knappe

„Czasami, gdy zwierzęta jeszcze wiszą, wykrwawiając się na śmierć, można zobaczyć jak nienarodzone młode kopią w łonach swoich matek. Ja, jako weterynarz, nie mogę wtedy nic zrobić. Zgodnie z prawem, nienarodzone zwierzęta nie istnieją. Musiałam się temu biernie przyglądać, nic nie robić i milczeć. W takich chwilach pękało mi serce…”

– Gabriele Meurer, lekarz weterynarii

„Uboj­nia iz­raelic­ka – na­jok­rutniej­sza. Co naj­mniej pięć mi­nut męki. No i ten pół-ra­bin z nożem w dłoni, do­konujący wyk­rwa­wienia – cóż za ohyd­ny wi­dok! Przez cały czas po­bytu w tych rzeźniach myślałem o obo­zach kon­cen­tra­cyj­nych. Jest to Aus­chwitz dla zwierząt.”

– Emil Cioran

„W swoich myślach Herman ułożył panegiryk poświęcony myszy, która mieszkała w jego domu:
‚Co oni wiedzą – wszyscy ci naukowcy, filozofowie i władcy świata – o takiej jak ty? Zwierzęta doświadczyły, że człowiek, to najgorszy osobnik spośród wszystkich gatunków. Zwierzęta zostały stworzone jako dostarczyciele żywności i skór – istoty, które można dręczyć i eksterminować. Dla nich wszyscy ludzie to naziści, a ich życie to wieczna Treblinka.'”

– Isaac Bashevis Singer, „The Letter writer”

„Zwierzęta tego świata istnieją dla nich samych. Nie zostały stworzone dla człowieka, podobnie jak czarni ludzie nie zostali stworzeni dla białych, a kobiety dla mężczyzn.”

– Alice Walker

„Powiedzmy otwarcie: zewsząd otacza nas degradacja, okrucieństwo i zabijanie, które dorównuje temu, do czego była zdolna Trzecie Rzesza. Jest to okrucieństwo nie mające końca, które odradza się wciąż na nowo w formie masowych hodowli zwierząt przeznaczonych na rzeź.”

– John Maxwell Coetzee, „The Lives of Animals”

„Oświęcim zaczyna się wszędzie tam, gdzie ktoś patrzy na rzeźnię i myśli: to tylko zwierzęta.”

– Theodor Adorno

„Więcej niż jeden raz uświadomiłem sobie, że jeśli chodzi o zwierzęta, każdy człowiek jest nazistą.”

– Charles Patterson

„Hitler traktował ludzi ‚tylko’ tak, jak ludzie traktują zwierzęta.”

– Charles Patterson

„Wszystkie argumenty na podparcie ludzkiej wyższości nie są w stanie zaprzeczyć jednej niezaprzeczalnej prawdzie: w cierpieniu zwierzęta są nam równe.”

– Peter Singer

„Zwierzę jest nam bliższe niźli anioł, choć bardziej niepojęte.”

– Jan Twardowski

„Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.”

– Arthur Schopenhauer

„Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem.”

-Artur Schopenhauer

„Zniewoliliśmy resztę zwierzęcego stworzenia oraz potraktowaliśmy naszych dalekich kuzynów w futrach i piórach tak okrutnie, że poza wszelką wątpliwość, gdyby mieli oni stworzyć religię, szatanem byłby dla nich człowiek.”

– William Ralph Inge

„Mamy wszelkie powody, aby przyznać, że zwierzęta, podobnie jak ludzie, mogą się bać, nienawidzić, odczuwać przywiązanie, wstręt, tęsknotę za domem i nostalgię, jak również mogą wpadać w gniew, w panikę, przejawiać skłonności do życia w społeczności i zdolności naśladowcze oraz mogą odczuwać przyjemność, smutek, radość i przygnębienie.”

– Hans Bauer, Zwierzęta są całkiem inne (Tiere sind ganz anders, 1952), s. 19

„Od wczesnych lat życia wyrzekłem się jadania mięsa. Przyjdzie czas, gdy ludzie tacy jak ja będą patrzeć na mordercę zwierząt tak samo jak teraz patrzą na mordercę ludzi.”

– Leonardo da Vinci

„Możemy człowieka ocenić po tym, jak traktuje zwierzęta.”

– Immanuel Kant

„Gdyby ściany rzeźni były ze szkła, nikt nie jadłby mięsa”.

– Paul McCartney

„Ludzie wyraźnie dostrzegają przemoc, kiedy oni są ofiarami. Gdy jednak ofiarami są zwierzęta, bezmyślnie tyranizują je i maltretują bez końca.”

-wypowiedź Hackera w powieści „Wolność dla zwierząt”

małpka w spodniach

Zaduszki. Refleksje nad życiem i śmiercią.

Zaduszki przypadają 2 listopada, w dzień po Wszystkich Świętych. To chwila refleksji nad znikomością, ułomnością i kruchością ziemskiego życia, nad sensem śmierci. Wspominamy zmarłych, odwiedzamy cmentarze, uczestniczymy w modlitwach i przyozdabiamy groby. Bywa, że dopiero tego dnia odkrywa się sens życia.

Tradycja stawiania zniczy na grobach pochodzi od dawnego zwyczaju rozpalania ognisk na mogiłach; wierzono że ogrzeją błąkające się po ziemi dusze. Zaduszki zastąpiły pogańskie święto Dziadów, pradawny obrzęd Słowian i Bałtów. Dziady odprawiano dwa razy do roku, wiosną i jesienią (jesienne w noc z 31 października na 1 listopada, a według innych źródeł – 2 listopada; wiosenne około 2 maja, według faz księżyca). Miały one na celu nawiązanie kontaktu z duszami zmarłych i zdobycie ich przychylności.

Współcześnie Dziady obchodzone są przez rodzimowierców słowiańskich, spadkobierców przedchrześcijańskiej wiary Słowian. Obchody Dnia Zadusznego zapoczątkowano w chrześcijaństwie w roku 998, jako przeciwwagę dla pogańskich obrządków czczących zmarłych. Obecnie groby odwiedza się głównie w dzień Wszystkich Świętych, zwanym Świętem Zmarłych, dzień wolny od pracy.

Do zwyczaju Dziadów nawiązuje Adam Mickiewicz w dramacie „Dziady” część II. Akcja toczy się w Dzień Zaduszny (w nocy). W kaplicy zebrała się grupa ludzi z pobliskiej wioski. Obrzędowi przewodniczy Guślarz; wzywa dusze czyśćcowe, by powiedziały, czego im trzeba do osiągnięcia zbawienia i by posiliły się z żywymi.

A to Upiór z IV części „Dziadów”, ilustracja, która mnie przerażała w dzieciństwie, i którą można potraktować jako nawiązanie do nastroju Halloween, dziwnego amerykańskiego „święta duchów” (obchodzonego nocą 31 października); święta nieco przerażającego, dziwacznego, ale meksykański makabreskowy Dzień Zmarłych wydaje się jeszcze dziwaczniejszy.

Upiór, Dziady IV, rysunek Jankowskiego

Upiór, „Dziady” część IV, rys. Czesław Jankowski