Gorszy rodzaj pseudo-medycyny

„60 proc. badań klinicznych w Polsce i UE zawiera nieprawdziwe

„Publikowane są nawet badania całkowicie sfałszowane.

Coraz częściej dochodzi do olbrzymich fałszerstw

To naprawdę szokujące. Zwłaszcza po niedawnym materiale „Faktów” TVN o badaniach klinicznych i o tym, jak świetnie polscy lekarze zarabiają na tych badaniach, o czym opowiadał uśmiechnięty profesor, pracownik kliniki.

Ten rodzaj pseudo-medycyny jest gorszy, bo jako oficjalna, uznana, pseudo-medycyna może wyrządzić więcej krzywdy. W obliczu opisanej pod linkiem radosnej twórczości, należy zadać pytanie, na ile godne deprecjacji są rożne działy tzw. medycyny alternatywnej, uznawanej często za pseudo-medycynę, czyli ziołolecznictwo, homeopatia, leczenie dietą, witaminami, minerałami, i inne metody.

Dalej w artykule przedstawione są dwa przypadki głośnych fałszerstw. W tym jeden związany z leczeniem raka.

„60 proc. badań klinicznych zawiera nieprawdziwe dane”>>

UZUPEŁNIENIE

(w języku angielskim)

Memorandum dr Richarda Hortona z roku 2004. („Lancet”, Parlament Brytyjski)

THE PHARMACEUTICAL INDUSTRY AND MEDICAL JOURNALS

“In my own very narrow area of interest—medical publication—I would draw attention to 10 especially damaging practices that distort the evidence base of medicine today.”

“10 szczególnie szkodliwych praktyk, które zniekształcają dowody naukowe w dzisiejszej medycynie”

http://www.publications.parliament.uk/pa/cm200405/cmselect/cmhealth/42/4121604.htm

Oraz to:

“Memorandum submitted by Jenny Hope Medical Correspondent Daily Mail (PI 111)”

http://www.publications.parliament.uk/pa/cm200405/cmselect/cmhealth/42/4121606.htm

I to:

“Memorandum submitted by Lois Rogers, Medical Editor, Sunday Times (PI 116)

http://www.publications.parliament.uk/pa/cm200405/cmselect/cmhealth/42/4121606.htm

(w języku polskim)

“Polityka”

„Polską służbą zdrowia nie rządzi ani władza, ani rynek, tylko coraz silniejsze grupy interesów…”

http://www.polityka.pl/rynek/1527385,1,grupy-interesow-w-polskiej-sluzbie-zdrowia.read

“Uważam Rze”

„Kraj królików doświadczalnych”

http://www.gramzdrowia.pl/pl/prof-maria-dorota-majewska/szczepienia/uwazam-rze-14-20-maja-pt-kraj-krolikow-doswiadczalnych.html

Homeopatia

Reklamy

17 thoughts on “Gorszy rodzaj pseudo-medycyny

  1. waltharius

    Jakoś mi się nie chce wierzyć w te 60%. Wyglądałoby to tak, że w zasadzie nauka się cofa zamiast iść do przodu, a przecież to nie jest prawda, że się cofa.
    Aż poczytam o tym panu coś więcej. Może ktoś go gdzieś skompromitował za brak żetelności i teraz się oddgrywa? Bardzo to ciekawe.

    Polubienie

    Odpowiedz
    1. moon Autor wpisu

      Możliwe, że nauka cofnęła się już dawno temu i nie tylko w dziedzinie nauk medycznych i badań klinicznych, a że cofnęła się na tym polu, co do tego jestem prawie pewna.

      Nawet jeśli byłoby to tylko 20% sfałszowanych badań, również byłby to skandal. Tym bardziej, że zetknęłam się już z głosami o fałszowaniu wyników, nie tylko z Polski.

      Myślę, ze to bardziej złożony problem. Szerzej pisano o tym np. na blogu Nowa Debata.pl. O jednym z ich artykułów pisałam w ubiegłym roku: „Ile nauki w nauce”:

      https://kratery.com/2011/09/17/ile-nauki-w-nauce/

      Jeśli poszerzy się to o własne, oraz rodziny i znajomych, doświadczenia z lekami, ziołami, homeopatią, itd, wtedy jeszcze trudniej o jednoznaczną ocenę. Zresztą, jak wiadomo, wielu dyplomowanych lekarzy również poleca terapie, mniej czy bardziej, sprawdzonymi lekami ziołowymi a nawet homeopatię.

      Polubienie

    2. waltharius

      Nie mogę przyznać racji stwierdzeniu, że nauka się cofnęła. Z roku na rok pojawiają się nowe sposoby leczenia, znikają choroby, które wcześniej były dokuczliwe, ratuje się ludzi, którzy jeszcze stosunkowo nie dawno skazani byliby na śmierć lub poważne kalectwo.
      Przekłamania, błędy, duma, która nie pozwala na weryfikację ponowną badań będą zawsze, ale nie możemy powiedzieć, że wszystko szlak trafił bo czasami ktoś, coś namieszał. To zbyt duże uproszczenie, do tego zbyt krzywdzące wszystkich tych, którzy się starają i wierzą, że ich praca przynosi wymierne korzyści.

      Złe owoce zawsze się znajdą, ale nie mogą one rzutować na całość dokonań w dziedzinie medycyny czy farmacji, czy w ogóle w jakiejkolwiek dziedzinie naukowej.

      Homeopatia to nie jest nauka, więc nie mieszajmy pojęć 😀

      Polubienie

    3. Tommy

      waltharius said:

      ‚Może ktoś go gdzieś skompromitował za brak żetelności i teraz się oddgrywa’.

      Możliwe Panie waltharius, ale na pewno sam skompromitowałeś się Pan swoją ortografią. Okazuje się, że nie tylko nauka cofa się, miast iść do przodu 🙂

      Polubienie

    4. waltharius

      Ha! a tak mi coś nie pasowało to „ż” w tym słowie, ale zamiast sprawdzić to olałem sprawę 😀 Nie wiem czy to kompromitacja od razu, ale wpadka faktycznie 🙂

      Polubienie

  2. moon Autor wpisu

    @waltharius

    Można poszukać czegoś kompromitującego na dr Wrońskiego, ale jego zdanie podziela wielu naukowców. Głównie z mniej skorumpowanych krajów niż Polska. Wypowiadali się nawet medycy pracujący dla koncernów farmaceutycznych (o tym, że większość leków jest skuteczna tylko w przypadku części chorych, ktoś z GlaxoSmithKline).

    cyt:

    „Z roku na rok pojawiają się nowe sposoby leczenia, znikają choroby, które wcześniej były dokuczliwe, ratuje się ludzi, którzy jeszcze stosunkowo nie dawno skazani byliby na śmierć lub poważne kalectwo.”

    Racja. Ale co roku przybywa też ofiar leków (rożnych rodzajów leków), zwłaszcza długotrwałych i szkodliwych, źle zaordynowanych terapii.

    Homeopatia nie jest nauką, jest jedną z alternatywnych metod terapii.

    Polubienie

    Odpowiedz
    1. waltharius

      To, że nie wszystkie badania i nie wszyscy naukowcy są krystalicznie czyści nie przekreśla całości badań i całości naukowego społeczeństwa. Potępianie wszystkiego „w czambuł” bo kilka osób mówi, że jest korupcja, jest bez sensu. Dopóki nie podasz jakiś opracowań i badań wskazujących, że korupcja zjada naukę, to rzucanie takich kalumnii jest bez sensu.
      Owszem, medycyna to ogromny biznes. Zapewne jest tam najwięcej przekrętów, jednak nadal przekreślanie całości jest, delikatnie mówić, niezbyt mądre.

      Co roku przybywa ofiar leków powiadasz? A liczyłaś ile co roku przybywa ludzi, którzy zawdzięczają zdrowie i życie tym lekom? Owszem, lekarz jest tylko człowiekiem i może źle postawić diagnozę i złe leczenie zalecić. Nie każdy rodzi się od razu Housem 🙂 Tylko czy przez to zrezygnujesz z osiągnięć medycyny?

      Homeopatia jest przekrętem. Kiedyś też wierzyłem, że to faktycznie jakaś alternatywa i w ogóle. Po zapoznaniu się jednak z tym, na jakich zasadach owa alternatywa działa stwierdziłem, że to żenujące, iż ktokolwiek może uznać tę metodę leczenia za poważną alternatywę dla współczesnej medycyny. Ja rozumiem, że tęsknimy za tajemniczością i pierwotną potęgą jaką dają właśnie takie metody, ale c’mon – przede wszystkim zdrowy rozsądek. Bo inaczej wrócą ciemne czasy, kiedy to grypa czy ospa dziesiątkowały populację.

      Polubienie

    2. moon Autor wpisu

      @waltharius

      “Dopóki nie podasz jakiś opracowań i badań wskazujących, że korupcja zjada naukę, to rzucanie takich kalumnii jest bez sensu.”

      Widziałam kilka wiarygodnych wypowiedzi. Niestety nie mam w tej chwili linków. Nie zarabiam na obalaniu mitów medycznych/pseudo-medycznych, co czynią niektórzy blogerzy. Nie gromadzę tego. Jeśli znajdę, podam.

      “Owszem, medycyna to ogromny biznes. Zapewne jest tam najwięcej przekrętów, jednak nadal przekreślanie całości jest, delikatnie mówić, niezbyt mądre.”

      Niezbyt mądre, tak?
      Nie przekreślam nauki. Nigdzie tu tego stwierdzam. Nadal wierzę w medycynę i farmację (w tym ziołolecznictwo), choć są mocno “ubabrane”.

      “Co roku przybywa ofiar leków powiadasz? A liczyłaś ile co roku przybywa ludzi, którzy zawdzięczają zdrowie i życie tym lekom?”

      I jedni, i drudzy nie zostali policzeni.
      Jednak przybywa ofiar nadużywania leków.

      “Po zapoznaniu się jednak z tym, na jakich zasadach owa alternatywa działa stwierdziłem, że to żenujące, iż ktokolwiek może uznać tę metodę leczenia za poważną alternatywę dla współczesnej medycyny.”

      Zasady mogą wydawać się idiotyczne, ale mi akurat homeopatia kiedyś pomogła. Kilka razy. I nie będę kłamać, że nie pomogła. Np. kaszel i katar “schodziły” szybciej po jednym z preparatów homeopatycznych, zażytych na początku przeziębienia.

      Podsumowując.
      Korzystam ze wszystkich metod (twarda chemia, zioła, homeopatia, witaminy), ale z umiarem; w oparciu o doświadczenie, wyczytane nowinki i zdrowy rozsądek.

      Polubienie

  3. moon Autor wpisu

    @waltarius

    Ludzie nie wypracowali jeszcze mechanizmów obronnych przed twardą chemią z leków. (Jak i przed chemią z zanieczyszczeń środowiska oraz dodatków do żywności.)
    Święta prawda: leki czasem naprawdę pomagają. Do tego zawsze szkodzą, w mniejszym czy większym stopniu (skutki uboczne i interakcje).

    Polubienie

    Odpowiedz
    1. waltharius

      No ale przecież nikt nie zaprzecza, że leki mają skutki uboczne. Wiadomo, że tak jest. Że zawsze szkodzą, cóż… tak. Tylko też przeważnie pomagają i ulga jaką dostarczają przewyższa potencjalne szkody, które mogą w ich następstwie się pojawić.

      Artykuł, do którego zalinkowałaś we wpisie strasznie jest krótki i taki mało konkretny. Podano przykłady dwóch fałszerstw z czego jedno z lat 90 ubiegłego stulecia. Ba! owe przykłady udowadniają, że nauka sama umie się przed tym bronić. I robi to dość skutecznie. Jak ktoś chce oszukać to na pewno mu się uda, pytanie tylko jak długo taki stan rzeczy będzie mógł utrzymać? Prędzej czy później to wyjdzie na jaw. I moim zdaniem właśnie o to chodzi.

      Prawdą jest, że koncerny farmaceutyczne biją się o klienta i wmawiają nam, że nawet na najdrobniejszy ból musimy koniecznie łyknąć najmocniejszy proszek dostępny bez recepty. I to to właśnie jest clue problemu według mnie.

      Innym poważnym problemem w medycynie jest paramedycyna, czyli wszelkiego rodzaju leczenie wodą z kaczki (homeopatia) czy inne dziwne rzeczy są szkodliwe, bo budują ignorancję w społeczeństwie. Wolimy pójść do znachora niż do lekarza, bo lekarz może nam zalećić nieprzyjemną terapię albo powiedzieć, że szanse nasze są niewielkie, natopmiast znachor będzie nam wmawiał, że nas wyleczy, byleby wyciągnąć kasę.

      Podsumowując.
      Medycyna to chyba jeden z największych biznesów na świecie. Musi tu dochodzić do przekrętów. Z drugiej jednak strony, gdyby nie współczesne zdobycze techniki medycznej, wielu ludzi umarło by znacznie wcześniej, albo prowadziło życie w znacznie gorszych warunkach. Ten kto tego nie dostrzega, powinien spróbować spojrzeć na sprawę z kilku stron, a nie tylko z jednej, z góry wybranej, pasującej do tezy, którą sobie z góry założył.

      Pozdrawiam

      Polubienie

    2. moon Autor wpisu

      „Tylko też przeważnie pomagają i ulga jaką dostarczają przewyższa potencjalne szkody, które mogą w ich następstwie się pojawić.”

      Tu bym polemizowała. Skutki uboczne bywają czasami tak długotrwałe (powikłania, uszkodzenia), że chory zaczyna się zastanawiać, czy nie mógł danego problemu zdrowotnego załatwić w inny sposób: łagodniejsze leki, zioła etc. Nie ma ideału, bo życie nie jest idealne.

      Co do oszustw w badaniach klinicznych i wokół nich. Niedawno czytałam, między innymi, sprawozdanie przedstawione w Parlamencie Brytyjskim, jeszcze z roku 2004, które przedstawił sam naczelny „Lanceta”, dr Horton. Wątpię, aby się poprawiło od tamtego czasu. Podejrzewam, że wycisza się wiele spraw.

      Po małych poszukiwaniach znalazłam tamto Memorandum Hortona:

      THE PHARMACEUTICAL INDUSTRY AND MEDICAL JOURNALS

      „In my own very narrow area of interest—medical publication—I would draw attention to 10 especially damaging practices that distort the evidence base of medicine today.”

      „10 szczególnie szkodliwych praktyk, które zniekształcają dowody naukowe w medycynie”

      http://www.publications.parliament.uk/pa/cm200405/cmselect/cmhealth/42/4121604.htm

      Oraz to:
      „Memorandum submitted by Jenny Hope Medical Correspondent Daily Mail (PI 111)”
      http://www.publications.parliament.uk/pa/cm200405/cmselect/cmhealth/42/4121606.htm

      I to:
      „Memorandum submitted by Lois Rogers, Medical Editor, Sunday Times (PI 116)
      http://www.publications.parliament.uk/pa/cm200405/cmselect/cmhealth/42/4121606.htm

      Znalazłam sesje poświęcone badaniom wpływu przemysłu farmaceutycznego, na przestrzeni trzech lat.

      http://www.parliament.uk/business/committees/committees-archive/health-committee/hc171104-43/
      http://www.parliament.uk/business/committees/committees-archive/health-committee/hc011204-02/

      „Ten kto tego nie dostrzega, powinien spróbować spojrzeć na sprawę z kilku stron, a nie tylko z jednej, z góry wybranej, pasującej do tezy, którą sobie z góry założył.”

      Patrzę z kilku stron, jednak nie potępiam w czambuł ziołolecznictwa czy „medycyny alternatywnej”.

      Polubienie

  4. baria

    W ub. miesiącu ukazał się świetny artykuł w UważamRze „Kraj królików doświadczalnych” niestety dostęp trzeba wykupić http://www.uwazamrze.pl/artykul/873687.html ale warto poczytać. A co do homeopatii to nie trzeba w nią wierzyć tylko na niej się znać podobnie jak na ziołach, czy medycynie chińskiej. Homeopatię stosuję w rodzinie od lat, mój pies bywa leczony homeopatycznie, a obecnie maleńkie wnuczę (wielka ulga przy ząbkowaniu dzięki lekarzowi pediatrze – homeopacie) i nikt mnie nie przekona, że homeopatia to przekręt, przeciwnie.

    Polubienie

    Odpowiedz
    1. moon Autor wpisu

      Oczywiście, że homeopatia nie jest przekrętem. Gdyby była, nie korzystałyby z niej miliony ludzi, z przekonaniem i wyraźnymi, unikalnymi efektami.

      Nawet mam ten numer „Uważam Rze” (papierowy) i pobieżnie przejrzałam artykuł. Mam w planie przeczytać dokładnie. Wtedy wstawię tu fragmenty, do komentarzy lub do oddzielnego wpisu.

      Jak dotąd, nie korzystałam z medycyny chińskiej. Stosowałam jakieś pojedyncze chińskie zioła, ale to raczej nie to.

      Polubienie

  5. moon Autor wpisu

    Ostatnie wpisy z mikrobloga związane z tematem:

    Tzw. evidence-based medicine /science-based medicine/. Kłamstwa koncernu farmaceutycznego + fałszowane publikacje. GSK. http://www.wprost.pl/ar/331588/Znany-koncern-farmaceutyczny-przez-lata-lamal-prawo-Teraz-zaplaci/

    „kary finansowe nie odwodzą koncernów od oszustw” http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12059391,_Najwieksze_oszustwo_w_historii_sluzby_zdrowia___Gigant.html

    Artykuły we Wprost i na Gazecie dużo mówią o stratach finansowych, mniej o stratach ludzkich.

    Między innymi właśnie ta firma miała podejrzane szczepionki na świńską grypę, których tak chciała opozycja. Firma znana z przekupywania.

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s