Archiwa miesięczne: Listopad 2011

Sam Brown i samotne ludziki

Przypomnienie niesamowitego stylu Sama Browna. Po raz pierwszy pojawił się na tym blogu w marcu 2010 roku.

explodindog

Nigdy nie sądziłem, że do tego dojdzie. Ty i ja na mojej nowej kanapie w kosmosie.

explodingdog

Cieszę się, że wróciłeś. Ale wiem, że pies na orbicie tylko tędy przelatuje.

explodingdog

Nie wsiadam do tego samolotu. Miałem przeczucie.

Źródło: explodingdog.com

Ilya Prigogine patrzy inaczej

Ilya Prigogine, jeden z największy umysłów naszej epoki, nieżyjący od kilku lat, laureat nagrody Nobla z dziedziny chemii w roku 1977, fizyk i fizykochemik, autor teorii struktur dyssypatywnych, współtwórca teorii chaosu.

„Pojęcie struktury dyssypatywnej Prigogine’a wprowadziło radykalną zmianę w tym ujęciu pokazując, że w otwartych systemach dyssypacja może stać się źródłem porządku. W chaotycznym zachowaniu się układu, w którym ma miejsce bardzo wielka dyssypacja energii kształtują się pewne tymczasowe struktury i wkrótce zanikają. Nigdy natomiast nie wykazał – nawet matematycznie – że struktury te powielają się lub generują jeszcze wyższe stopnie porządku. Użył on przykładu niewielkich wirów w filiżance gorącej kawy. Podobnym przykładem byłby dużo większy ‚wir’ w trakcie tornada czy huraganu. Można je postrzegać jako ‚struktury’ i wyglądają jak ‚uporządkowane’, ale szybko zanikają ostatecznie zwiększając a nie zmniejszając entropii układu rozpatrywanego jako całość.” (Wikipedia)

Czas

„Prigogine nie zgadza się z Einsteinem w kwestii czasu, że ‚czas to iluzja’. Uważa, że czas to realność. Ze względu na utratę energii (dyssypacja) kierunek upływu czasu jest ewidentny. Czas jest zintegrowany w świecie i wspólny dla całego Wszechświata.” (Wikipedia)

Poniższe fragmenty pochodzą z książki „Z chaosu ku porządkowi”, autorzy: Ilya Prigogine i Isabelle Stengers, przełożyla Katarzyna Lipszyc, PIW 1990.

Entropia

„Nieskończona bariera entropii jest tym właśnie co zapewnia jednokierunkowość czasu, niemożność przełączenia się z jednego kierunku czasu na przeciwny.” (s. 315)

„Nasuwa się tu ciekawa analogia do idei głoszącej, że prędkość światła jest maksymalną prędkością przekazywania sygnałów. (…) Istnienie bariery prędkości światła jest niezbędne do tego, by miało sens pojęcie przyczynowości. (…) Podobnie bariera entropii jest nieodzowna do tego, by nadać sens pojęciu komunikacji.” (s.314)

Materia

„Uzyskaliśmy zatem sytuację, zbliżoną do tej z którą mamy do czynienia w mechanice kwantowej. Istotnie, możliwy jest pewien punt w przestrzeni fazowej, ale wówczas nie wiemy, do jakiego rozbicia on należy, a zatem nie znamy jego wieku wewnętrznego, bądź też znamy jego wiek wewnętrzny, lecz wówczas znamy jedynie odpowiadające mu rozbicie, a nie dokładne położenie punktu.” (s.308)

Chaos

„Dochodzimy do jednej z naszych głównych konkluzji. Na wszystkich poziomach, czy to będzie poziom fizyki makroskopowej, poziom fluktuacji, poziom mikroskopowy, brak   równowagi   jest   źródłem   porządku. Nierównowaga dobywa porządek z chaosu. Ale, jak już mówiliśmy, pojęcie porządku (czy nieporządku) jest bardziej złożone niż uprzednio sadzono. Jedyne w pewnych krańcowych sytuacjach, na przykład w przypadku gazy rozrzedzonego, nabiera swego pierwotnego znaczenia jakie opisał Boltzmann w swej pionierskiej pracy.” (s.305)

Nauka

„W opisie Kuhna przeobrażenie obowiązującego paradygmatu jawi się jako kryzys… (…) Wypróbowuje się konkurujące ze sobą paradygmaty, dopóki świat akademicki nie ustali zwycięzcy. Wraz z pojawieniem się nowej generacji naukowców na nowo zapanowują milczenie i jednomyślność. Pisze się nowe podręczniki i znów wszystko staje się ‚samo przez się zrozumiałe’.

W tej perspektywie silą napędową innowacji naukowej jest silnie konserwatywne zachowanie wspólnot naukowych, które uparcie stosują wobec nauki te same techniki, te same pojęcia, i zawsze napotykają w końcu z jej strony równie nieugięty opór. Gdy staje się wreszcie jasne, że przyroda odmawia wypowiadania się w przyjętym języku, wybucha kryzys z tą gwałtownością, jaka towarzyszy załamaniu się zaufania. Na tym etapie cały potencjał intelektualny koncentruje się na poszukiwaniu nowego języka.” (s.328)

węgiel i diament

Węgiel i diament

Bitwy uliczne

Było to dawno temu, czasach gdy jeszcze prawacy bili się z lewakami, w głębokich mrokach średniowiecza…

Bajka o potrzebie wyróżnienia się. O potrzebie dobitnego zademonstrowania swojej odmienności, bez żadnej wyraźnej potrzeby.  O potrzebie pokazania, że jest się lepszym od drugiej, pogardzanej strony. Opowieść o kompleksach.

Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka. Nie masz Polaka bez chęci zaznaczenia swej wyższości na rodakiem. Rodacy, do pracy! Nad sobą.

Jacek Malczewski - "Melancholia"

Jacek Malczewski – „Melancholia” 1890-1894 / źródło

Solaris

„Ponadto zbadano powierzchnię planety, nieomal w całości pokrytą oceanem, i nieliczne, wznoszące się nad jego poziom płaskowyże. Ich łączna powierzchnia nie dorównuje obszarowi Europy, choć Solaris ma średnicę o dwadzieścia procent większą od Ziemi. Te skrawki skalistego i pustynnego lądu, rozsiane nieregularnie, skupiają się głównie na półkuli południowej. Poznano tez skład atmosfery, pozbawionej tlenu, i dokonano nader dokładnych pomiarów gęstości planety, jak również albeda i innych elementów astronomicznych. Jak było oczekiwane, nie znaleziono żadnych śladów życia na lądach, ani też nie dostrzeżono ich w oceanie.”

(fragment powieści Stanisława Lema „Solaris”, rozdział pt. „Solaryści”)

Książka nie miała żadnych ilustracji. Po latach znalazłam tę niezwykłą fotografię.

Paulo FLOP

Autor: Paulo FLOP

Źródło