Eutanazja

„W grudniu zeszłego roku Pratchett wraz z ekipą BBC towarzyszył w ostatniej podróży 71-letniemu Peterowi Smedleyowi. Brytyjski milioner z branży hotelarskiej cierpiący na nieuleczalne stwardnienie zanikowe boczne przed obiektywami kamer zdecydował się wypić śmiertelną mieszankę barbituranów w oferującej legalnie pomoc w samobójstwie szwajcarskiej klinice organizacji Dignitas pod Zurychem. Podobnie jak on postąpiło wcześniej ponad 100 innych zamożnych Brytyjczyków, gdyż w Wielkiej Brytanii za pomoc w samobójstwie grozi teoretycznie 14 lat więzienia.

(…) 62-letni Pratchett jest autorem słynnej serii fantasy „Świat dysku”, popularnej szczególnie wśród nastolatków. Sprzedał ponad 50 mln książek. Sam nieuleczalnie chory na alzheimera od kilku lat prowadzi kampanię na rzecz legalizacji pomocy w samobójstwie. – Moje życie, moja śmierć, mój wybór – wyjaśniał rok temu podczas wykładu w londyńskim Royal College of Physicians.”

Fragmenty artykułu Jacka Pawlickiego pt. „Pratchett: Zobaczcie dobrą śmierć”

Sprawa generalnie jest obrzydliwa. Zabójstwo, niby-samobójstwo. Poza tym, nie ma „dobrej śmierci”, śmierć zawsze jest straszna. A także: dlaczego osoba cierpiąca na chorobę Alzheimera, schorzenie mózgu, ma być dla mnie wyrocznią w sprawach zasadniczych?

Uzupełnienie (z komentarzy do wpisu):

baria on 15 Czerwiec 2011 o 22:44 napisała:

Wolność wyboru, to nie jest takie proste, gdzie kończy się ta wolność? gdy dotyka mojej wolności ? zapewne. Łatwo szermuje się słowami o wolności i wyborze śmierci, gdy nie dotyczy to nas bezpośrednio. Znałam młodego ( 32 lata ) chłopaka, który od wczesnej młodości mieszkał w Holandii, zachorował na raka kości. Cierpiał bardzo i dość szybko pod wpływem lekarzy podpisał zgodę na eutanazję. Wychowany w rodzinie ateistycznej, dopiero po decyzji o wyborze śmierci zaczął zadawać pytania, co jest po, czy w ogóle coś jest po tej drugiej stronie i zaczęły się rozterki. Dla rodziny to był koszmar i trwa, mimo upływu kilku lat od czasu gdy odszedł.
Nic nie jest takie, jakie się wydaje, stara prawda.

Moon on 15 Czerwiec 2011 o 23:02 napisała:

„Otóż to. To jeden z najważniejszych powodów, aby nie zgadzać się na legalizację w eutanazji. Decyzja jest nieodwracalna i tragiczna. Jak wykonanie kary śmierci na niewinnym. Nigdy nie będzie wiadomo, czy osoba, na które dokonano eutanazji, nie zmieniłaby potem zdania.”

Lewitan, Władymirka

Izaak Ilicz Lewitan – „Władymirka. Droga” (1892)

Advertisements

2 thoughts on “Eutanazja

  1. baria

    Wolność wyboru, to nie jest takie proste, gdzie kończy się ta wolność? gdy dotyka mojej wolności ? zapewne. Łatwo szermuje się słowami o wolności i wyborze śmierci, gdy nie dotyczy to nas bezpośrednio. Znałam młodego ( 32 lata ) chłopaka, który od wczesnej młodości mieszkał w Holandii, zachorował na raka kości. Cierpiał bardzo i dość szybko pod wpływem lekarzy podpisał zgodę na eutanazję. Wychowany w rodzinie ateistycznej, dopiero po decyzji o wyborze śmierci zaczął zadawać pytania, co jest po, czy w ogóle coś jest po tej drugiej stronie i zaczęły się rozterki. Dla rodziny to był koszmar i trwa, mimo upływu kilku lat od czasu gdy odszedł.
    Nic nie jest takie, jakie się wydaje, stara prawda.

    Lubię

    Odpowiedz
    1. Moon Autor wpisu

      @baria

      Otóż to.
      To jeden z najważniejszych powodów, aby nie zgadzać się na legalizację w eutanazji.
      Decyzja jest nieodwracalna i tragiczna. Jak wykonanie kary śmierci na niewinnym.
      Nigdy nie będzie wiadomo, czy osoba, na której dokonano eutanazji, nie zmieniłaby potem zdania.

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s