W rok po katastrofie

„Warto pilnować, by ten moment nie umknął opinii publicznej, by nie przykryto go kolejną fałszywą wrzutką. Bo wszystko układa się w coraz bardziej klarowny obraz, jesteśmy coraz bliżej prawdy, coraz pewniejsi, że nie było nacisków, nie było szaleńczego lądowania (w ogóle nie było lądowania!), a nasi piloci nie zawiedli. Coś zewnętrznego wobec pilotów spowodowało, że samolot spadł na ziemię. Ta wiedza to wynik ciężkiej pracy wielu osób, konsekwentnego wgryzania się w sprawę, nacisku obywatelskiego.”

Fragment artykułu Michała Karnowskiego pt. „Nerwy na wodzy. ‚Im więcej szaleństwa po stronie szukających prawdy, tym łatwiej wysiłek wszystkich zdeprecjonować”
http://wpolityce.pl/dzienniki/jak-jest-naprawde/8611-nerwy-na-wodzy-im-wiecej-szalenstwa-po-stronie-szukajacych-prawdy-tym-latwiej-wysilek-wszystkich-zdeprecjonowac

Arsenij I. Mieszczerski - "Zima. Lodołamacz" (1878)

Arsenij I. Mieszczerski – „Zima. Lodołamacz” (1878)

Reklamy

7 thoughts on “W rok po katastrofie

  1. Moon Autor wpisu

    Jeszcze raz powtórzę link z „Uzupełnienia”.

    http://toczytaelita.nowyekran.pl/post/10893,wybuch-nad-ziemia-analiza-potwierdzajaca-te-hipoteze

    Jeszcze trochę trzeba poczekać. Na więcej faktów, które pewnie wyjdą, jak to w życiu, choć z drugiej strony (z)niszczenie wraku samolotu, brak czarnych skrzynek i inne historie, ograniczają możliwości dochodzenia prawdy.

    Może poznamy prawdę jeszcze w tym roku, czego sobie i Wam życzę, bo to staje się już coraz bardziej meczące.

    Śmichy-chichy z pomników, Kaczyńskich, itp, to chyba tematy zastępcze, mające przykrywać fakty.

    Polubienie

    Odpowiedz
  2. Maurycy Teo

    Odniosło mnie do tej notki, że podobno jest tu odnośnik do mnie, ale nie mogę znaleźć :).

    Ja nie jestem zwolennikiem teorii o zamachu. Po pierwsze nie rozumiem kto miałby jaki cel w tym, żeby kogoś zabijać. Ale oczywiście nie odrzucam takiej możliwości.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    Odpowiedz
    1. Moon Autor wpisu

      W panelu bocznym jest link do Ciebie i stąd odnośnik do nowych wpisów. Znak że Google tu pracuje 🙂

      Cel zawsze by się znalazł. Historia jest pełna zagadek i tajemnic. Pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s