Archiwa miesięczne: Styczeń 2011

Zima i symbole

Grudzień był mroźny, ciemny, przytłaczający. Na trzy dni przed wigilią, przeglądając stare lektury, trafiłam na taki obraz.

„Grudzień. Zbliża się najciemniejsza noc roku, a jedynym wyjściem ze snu jest pójść za nim i zstąpić do jego wnętrza.
Drzewa umarły.
Dni są grotami strzał tkwiącymi w piersi trupa.
Blady apokaliptyczny śnieg oślepia mnie bladym płomieniem.
Strumienie skuł lód. Jeleniom sterczą żebra.
Widuję martwe wilki — spod śniegu wystaje łapa, poszarpany ogon. Drzewa umarły i tylko najgłębsza religia potrafi przebić się przez czas, uwierzyć, że odżyją. W śnieżnym pejzażu wyglądają jak czarne pręgi ran na bardzo białej ręce.”

(fragment powieści „Grendel”, John Gardner, przeł. Piotr Siemion)

Fragment bardzo współgrający z moim ówczesnym nastrojem. Natura nagle zamieniła grudzień w mroźną noc. Ja też starałam się zstąpić do wnętrza snu. Pokochać zimny, srogi świat.

Wróciły niegdysiejsze śniegi, nie wróciła chęć celebrowania radości Świąt Bożego Narodzenia. Najgłębsza religia, opiewająca cud Niedzieli Wielkanocnej, straciła dla mnie moc jakiś czas temu. Okres końca roku niósł uczucie wewnętrznej pustki. Na dodatek w tym samym rozdziale natknęłam się na ironiczny komentarz pod adresem wszelkich religii.

” — Religia też upada. Za moich czasów ofiarowywali dziewicę… „

Święta minęły, jakby ich nie było. Nowy Rok przyniósł trochę nadziei. Czas ucieka, ale życie biegnie do przodu. Gdzieś pomiędzy jestem ja.

Trzy dni temu zajrzałam do innej lektury sprzed lat. „Zimy Muminków”.

„Niebo było nieomal czarne, lecz śnieg lśnił jasnoniebieskim blaskiem w świetle księżyca.
Może spało pod lodem, a głęboko w ziemi, między korzeniami, wszystkie małe stworzonka śniły o wiośnie. Ale do wiosny było dość daleko, bowiem Nowy Rok minął dopiero co.”

(fragment „Zimy Muminków” Tove Jansson, przeł. Irena Szuch-Wyszomirska)

Inny rodzaj literatury, podobna metaforyczność. Zima jako tajemnica czy klucz do tajemnicy. Tajemnica związana ze śmiercią, którą zima symbolizuje przede wszystkim.

Zima jest przystankiem na drodze ku wieczności. Grudniowa pustka była momentem utraty wiary. Wiary w życie.

Zima Muminkow, ilustracja

„Zima Muminków” – Ilustracja z książki

Archaiczna natura

Jung mówił o archaicznej naturze, która odzywa się w snach, ale też na jawie. Mówił, że udzielała mu ona daru widzenia ludzi i rzeczy takimi, jakimi są. Wprawdzie mogę dać się zwodzić w momencie, gdy sam się mylę – mówił – albo gdy nie chcę czegoś przyjąć do wiadomości, w istocie jednak wiem dokładnie, jak się rzeczy mają.

Fragment wpisu „Oczy tła” z bloga »Śnienie świata«

Będę musiała przyjąć do wiadomości swoją przerażającą naturę. Podejrzewam, że jest mroczna – bardzo niepokojące są niektóre z moich snów. Pocieszeniem jest fakt, że taka jest natura każdego człowieka, tylko nie każdy umie ją sobie „wyśnić”.

Rene Magritte - Time Transfixed

Rene Magritte – „Time Transfixed” (1938)

Orkiestra

Pomoc jest OK. Działalność charytatywna jest OK. Orkiestry są OK.

Tylko ta akcja jest zwodnicza.

Całość trąci sztucznością, kuglarstwem, groteską. Co się za tym kryje? Mam wrażenie, że coś nieciekawego. Może nawet kilka takich rzeczy.

A co gorsza, ta głośna orkiestra jest z rodzaju jednorazowych. Odklepane, zapomniane, aż do przyszłego roku.

Skłonność do słomianego zapału w naszym narodzie jest umacniana przez takie właśnie akcje. W ponad 20 lat po zmianie ustroju polskie społeczeństwo jest nadal w fazie przedszkolaka. Komuś na tym zależało?