Derek Mahon – „Liście”

Więźniowie nieskończonego wyboru
Wybudowali sobie dom
W polu pod lasem
I żyją w pokoju.

Jest jesień, i martwe liście
W drodze do rzeki
Pukają do okien jak ptaki
Lub odbijają się na drodze.

Jest gdzieś przyszłe życie
Martwych liści,
Stadion wypełniony wiecznym
Szelestem i poszeptem.

Gdzieś w niebie
Straconych przyszłości
Te życia, które mogliśmy przeżyć
Znalazły swe własne spełnienie.

/napisał Derek Mahon/
/tłumaczył Piotr Sommer/

***
Ten wiersz już tu był. Kojarzy mi się z nieskończonością, wiecznością, ciszą i nadzieją.

jesień, czerwone liście, droga

Reklamy

6 thoughts on “Derek Mahon – „Liście”

  1. veroniso

    Gdzieś się zagubił mój wcześniejszy komentarz. Jak liść z parapetu który, co jakiś czas, w dziobku przynosi mi kulawy gołąb. Chwilkę „gadamy” spojrzeniami i mój świat nabiera delikatności liści i puchu gołębiego….
    Wiersz cudny, szeleści i pachnie jesienią. Ale kolory dodałaś Ty.
    Serdeczności ciepłej jesieni.

    Lubię to

    Odpowiedz
  2. Moon Autor wpisu

    Nie ma tego komentarza w spamie. Może zginął przez jakiś błąd.

    Pięknie napisałaś o tym gołębiu 🙂 Kolory jesieni czerwone, te lubię najbardziej.

    Pozdrawiam.

    Lubię to

    Odpowiedz
  3. veroniso

    Wczoraj przyniósł mi zeschnięty fragment czerwonej pelargoni. Ale nie widzieliśmy się do teraz. Leje dramatycznie, wszędzie ślisko, a jemu trudno lądować na kikutach bez palców. Wciąż przybywa takich gołębi. Ludzie robią zasieki, sypią trutki i inne świństwa. Ptaki po tym chodzą i chorują im nogi. Mam za oknem całą plejadę ornitologiczną wróbelki, sroki, wrony, kawki w zimie sikorki i gawrony. Te pierzaste fenomeny życia naprawdę dodają człowiekowi sił i odwagi do zmagania się z życiem …
    A kolory jesieni chyba wszystkie są piękne, szczególnie w całej palecie na zalesionym stoku.
    Serdeczności zmoczone, ale serdeczne.

    Lubię to

    Odpowiedz
  4. Caligo

    Derek Mahon… Bardzo lubię tego poetę. Pierwszy raz zetknęłam się z nim w Sommerowej „Antologii nowej poezji brytyjskiej” i przepadłam.

    Dziękuję za jesienny wiersz (pięć lat po dacie wpisu), ale jesień jest co roku, a ja lubię wędrówki po Kraterach.

    Lubię to

    Odpowiedz
    1. Jolanta Michalska Autor wpisu

      Też poznałam go w tej antologii, lata temu. Miałam 18-20 lat. Zachwyciłam się.

      I zaczynam zglądać na blogi innych… I Twój. Pora na odtrutkę od polityki i reszty. I sama powinnam więcej „tworzyć”. Trochę zaległości w blogowaniu.

      Pozdawiam 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s