Archiwa miesięczne: Czerwiec 2010

Niekochana

„Elżbieta się wyróżniała, miała najpiękniejsze nogi w szkole. Była bardzo śmieszna i inteligentna, szybka, żywa, złośliwa, miała czarujący uśmiech, coś w niej błyszczało. Miała w sobie ziarenko szaleństwa. Każde jej słowo, każde zdanie było perełką. Mówiła z szybkością karabinu maszynowego. Jej życie dowodzi, że jest szalona. Zajmowała się tysiącem rzeczy.”

Tak o zmarłej niedawno Elżbiecie Czyżewskiej pisała Beata Tyszkiewicz w swojej autobiografii pt. „Nie wszystko na sprzedaż” wydanej w 2003 roku. Obie aktorki zagrały w pamiętnym „Wszystko na sprzedaż” (1968), filmie Andrzeja Wajdy, ówczesnego męża Beaty Tyszkiewicz.

W tym filmie Czyżewska naprawdę była trochę szalona, a Tyszkiewicz nieco wyniosła. Jak bardzo film przypominał życie? Beata Tyszkiewicz pisze tak:

„Każdy z nas też właściwie grał samego siebie. Na planie improwizowaliśmy wiele scen, dialogów i kwestii, które mówiły o naszym życiu. (…) Prawda i fikcja nieustannie się przeplatały, nawet wystąpiliśmy pod swoimi własnymi imionami w tej filmowej opowieści.”

Elżbieta Czyżewska, Beata Tyszkiewicz,

„Wszystko na sprzedaż” (Tyszkiewicz i Czyżewska)

Jednym z wielu filmów, w jakich zagrała Elżbieta Czyżewska, jest „Niekochana” (1966) Janusza Nasfetera, swobodna ekranizacja opowiadania Adolfa Rudnickiego o tym samym tytule. Filmu nie widziałam, znam oryginał literacki. Smutna, dramatyczna historia nieszczęśliwej miłości Noemi do Kamila. [Uzupełnienie: Jakiś czas temu obejrzałam film i zrobił na mnie wrażenie; ciekawy, klimatyczny film.]

We „Wszystko na sprzedaż” Czyżewska też grała niekochaną i nieszczęśliwą kobietę. W życiu prywatnym dwukrotnie zamężna, po raz drugi rozwiodła się w 1977 roku.

Janusz Głowacki o Czyżewskiej do reporterki miesięcznika „Pani”:

„- Pisze pani tekst o Elżbiecie Czyżewskiej? – westchnął Janusz Głowacki, pisarz. Spotkaliśmy się w Bristolu, kilka dni przed moim wyjazdem do Stanów. – Trzeba to zrobić z wyczuciem. W jej życiu jest wszystko: wzloty i upadki, gigantyczny sukces i dotkliwe porażki. Była rozchwytywana i bardzo samotna. Można pytać: Dlaczego tak się to potoczyło? Czy mogło inaczej? Czy ktoś znajdzie odpowiedź? To by było zadanie dla Fiodora Dostojewskiego.”

(Źródło: PANI nr 4, 2010 – „Życia nie da się powtórzyć” część 1, część 2)

Elżbieta Czyżewska, Beata Tyszkiewicz,

„Wszystko na sprzedaż” (Tyszkiewicz i Czyżewska)

Prawda

Tego człowieka skrzywdzono w majestacie prawa, demokracji i wolności prasy. Smutna historia z „Gazetą Wyborczą” w tle.

Niepoprawni historycy są potrzebni.

„‚Kłamca oświęcimski’ popełnił samobójstwo”

„Zmarł niepoprawny historyk – dr Dariusz Ratajczak”

Fragment tekstu:

Dzisiaj w  mediach pojawiła się informacja o odnalezieniu pod opolskim centrum handlowym Karolinka ciało znanego historyka dr Dariusza Ratajczaka, którego zwłoki w  znacznym rozkładzie znajdowało się w samochodzie marki Renualt Kangoo.
Policja prawdopodobnie odnalazła ciało kłamcy oświęcimskiego” – taki tytuł pojawił się na stronie gazeta.pl. Chociaż nawet dziecko wie, że o zmarłych mówi się albo dobrze, albo wcale – to nie wiedzą tego “dziennikarze” G. Wyborczego. Szybko jednak zmienili zdanie, bo po ponad 150 komentarzach krytyki i oburzenia czytelników tytuł został zmieniony.

Ta sama gazeta w 1999 r. nagłośniła temat wydania esejów historyczno-politycznych  “Tematy niebezpieczne“, przez które Dariusz Ratajczak został zawieszony w prawach nauczyciela akademickiego na Uniwersytecie Opolskim, a następnie otrzymał zakaz wykonywania zawodu na 3 lata.

Co było takiego strasznego w owej publikacji? Autor przedstawił poglądy rewizjonistów historycznych dotyczące holokaustu (sic!).  Był to zaledwie jeden rozdział całej książki. On sam wielokrotnie twierdził, że z tymi poglądami się nie zgadza. Mimo to Wyborcza ochrzciła dr Ratajczaka “kłamcą oświęcimskim” przez co on sam aż do śmierci nie mógł znaleźć pracy w swoim zawodzie.

Fragmenty innego tekstu:

Z chwilą pisania tych słów jesteśmy wciąż wstrząśnięci informacją o znalezieniu zwłok Doktora Ratajczaka. Doktora Historii, byłego wykładowcy Uniwersytetu Opolskiego, który został zaszczuty przez Gazetę Wyborczą i środowiska z nią związane. Historyk ma za zadanie przedstawiać i poszukiwać prawdy, to też robił Dariusz Ratajczak. W swej książce przedstawił poglądy nazywane „Rewizjonizmem Holocaustu” nie dodając tam swojego komentarza, ani nie popierając tych poglądów, opisał je jako jeden z prądów istniejących w nauce. Później zaczęła się lawina kłamstw, pomówień, sąd ostatecznie umorzył postępowanie, ale Doktor został wydalony z Uniwersytetu Opolskiego, dostał wilczy bilet, z powodu którego nie mógł podjąć pracy w zawodzie, który kochał do końca swego życia. Kiedy starał się o inną pracę, do właścicieli firm dzwonili dziennikarze pewnej gazety, umiejętnie „przekonując” szefa, że Ratajczaka trzeba zwolnić. Tak to Doktor Historii stał się stróżem nocnym, najbliższa rodzina doktora nie wytrzymała presji- żona odeszła od niego, Doktor Ratajczak stał się cieniem człowieka. W ostatnich dniach mieszkał w samochodzie, gdzie umarł, Czy to śmierć godna niezależnego naukowca? To skandal, aby człowiek ambitny, szczery był w ten sposób potraktowany, ci którzy się przyczynili do jego upadku w życiu zawodowym i prywatnym mają jego krew na rękach i to ich będzie prześladować, jak nie teraz to w przyszłości!

(…)

Apelujemy także o bezwzględny bojkot Gazety Wyborczej, która nie tylko przyczyniła się do tragicznej sytuacji, ale nie uszanowała nawet człowieka zmarłego, zamieszczając tytuł „Znaleziono ciało Kłamcy Oświęcimskiego”

pomaranczowa_swieca

Historia

(T. Różewicz)

***

Coś złego mi się stanie?

nic mi się nie stanie
przeżyję to wszystko

ile razy człowiek współczesny
może utracić godność

no więc tak
zaraz jak się ta cała
historia przez małe h
skończy
zabiorę się do roboty
co? tak
jeszcze raz zabiorę się do roboty
tak! będę się uczył chińskiego
czy warto
oczywiście

wielki patriota
poeta Lu-jou
żył w okresie
1125-1210
kiedy Mongołowie podbijali
Chiny
napisał
9300 wierszy
w tym czasie w Chinach
pisało się wiersze
z góry na dół
i od prawej strony do lewej
nie używano żadnych znaków
.
styczeń 1968
napisał Tadeusz Różewicz

***
Za niecały tydzień wybory prezydenckie. Jeszcze nie wiem, czy „teraz” to historia przez małe „h”, czy przez duże. Nie mam takiej pewności, jaką miał Różewicz.

Ludzie, idee. Idee, ludzie. Człowiek tworzy ideę. Idea stwarza człowieka. Historia. Zobaczymy, może nie skręci zbyt gwałtownie.

bimuyumanhua

Upał

„Upał” – surrealistyczna komedia z 1964 roku, w reżyserii Kazimierza Kutza. Występują między innymi: duet Starszych Panów, Wiesław Gołas, Kalina Jędrusik, Barbara Krafftówna. Nie przypomniałabym sobie tego filmu, gdyby nie aktualna pogoda. Bardzo męcząca.

Fragment filmu: