Archiwa miesięczne: Maj 2010

„Najwyższa śmierć” Douglasa Dunna

Łowiąc z łodzi na szerokiej rzece
Wydobyto zwłoki, jej czarne włosy jak ogromny chwast,
Hak utkwił w czarnym kirze o niezwykłych wzorach.

Znaleźli się inni. Ludzie setkami otoczyli łódź,
Niektórzy odwracali się, ich twarze białe jak poduszki.
Zgubiłem wiosła, i rzeka przyspieszyła.

Na ścieżce flisackiej setki mężczyzn
Pędziło razem z odpływem, śpiewając i, od niechcenia,
Wpychając czasem jakichś nieszczęsnych głupców do rzeki.

Śmierć, najlepsza ze wszystkich misteriów,
Warstwa po warstwie złuszcza twoją tajemnicę,
Aż wszystko, co zostaje, to muł nie do wyjaśnienia.

Za późno, to ja sam.
Za późno, moje serce to wspaniały szczyt.
Za późno, wszyscy martwi w rzece to moi przyjaciele.
.
napisał Douglas Dunn
tłumaczył Piotr Sommer

kamienie na brzegu morza, foto
źródło grafiki

Powódź

Po tragedii smoleńskiej przyszedł dramat powodzi.

Powódź przeraża. Przerażają ofiary w ludziach. Przerażają straty materialne i moralne. Przeraża zagrożenie, które jeszcze nie minęło. A załamuje świadomość, że wielka powódź sprzed kilkunastu lat nie wszystkich nauczyła, jak bronić się przed żywiołem wodnym. W wiele miejscach nadal brakuje rozwiązań, które minimalizowałyby skutki niszczącej siły wezbranych rzek. Zawiodły władze, centralne i lokalne. Trzeba będzie wyciągnąć z tego wnioski. Trzeba będzie coś zmienić w naszym kraju. Kraju chaosu i nieświadomości.

Przeraża wszystko, ale do głębi przejął mnie obraz kotka próbującego uratować się przed wodą. Przeżył dzięki strażakom. Wiele zwierząt nie przeżyło. Nie miały prawie żadnych szans.

woda

„Ucieczka” Stewarta Conna

Pozostawiając za sobą miasto i złupione
Pola, zdążaliśmy z wolna w stronę gór.
Nasze ubrania w strzępach, nasze
Ciała palące od ran. Co jakiś
Czas trzeba było napoić konia.

Nasz chłopski wóz był napełniony słomą. Pod
Nią, prawdziwy ładunek.
Żołnierze drwili z nas. Po
Przeszukaniu jednak, pozwolili nam odjechać.

Nie odważyliśmy się zatrzymać ani obejrzeć.
Ale z boku wozu
Spływała miarowo wąska struga krwi,
Tam gdzie najbardziej pijany strażnik
Wbił w słomę bagnet.
.
napisał Stewart Conn
tłumaczył Piotr Sommer

Józef Brandt

Józef Brandt - Ucieczka w zimie

Prawda i prawda 2.0

Weedług „Naszego Dziennika” po katastrofie Tupolewa miały miejsce strzały z broni palnej (14.05.2010)

Strzałów prawie na pewno nie było – „Gazeta Wyborcza” z 13.05.2010

Co jest prawdą?

***

Ewa Kunca

Autorka obrazka – Ewa Kunca