Archiwa miesięczne: Styczeń 2010

Z Gogola

Z powodu smutku przejściowej choroby, jak i ciemnych zimowych wieczorów, postanowiłam przeczytać coś komicznego i epickiego zarazem. A więc są to „Martwe dusze” Gogola, po raz drugi, po kilkunastu latach. Już pierwsza strona mnie rozbawiła, potem też było ciekawie, jak to u Gogola, zdziwił mnie natomiast trochę pewien szczegół w tłumaczeniu Władysława Broniewskiego. Może ktoś mi wyjaśni, jakie urządzenie na początku XIX wieku, w Rosji, posiadało regulator głośności. Katarynka, która zresztą pojawia się potem w tym dziele, czy coś innego?

„Dzień, zdaje się, został zakończony porcją zimnej cielęciny, butelką kwasu musującego i mocnym snem na cały regulator, jak się wyrażają w niektórych miejscowościach obszernego państwa rosyjskiego.”

Zima Gwiazdka

Priorytety

Getting in touch with your true self must be your first priority.

(„Nawiązanie kontaktu ze swoim prawdziwym ja musi być twym głównym priorytetem.”)

Tom Hopkins

Wiadomość z Arecibo

Wiadomość z Arecibo

„Ziemianie wkrótce będą niewidzialni dla obcych cywilizacji – bije na alarm amerykański astronom Frank Drake, jeden z czołowych ekspertów ds. szukania życia w kosmosie.

– Sygnały radiowo-telewizyjne emitowane z Ziemi z każdym rokiem słabną. Wkrótce nasza planeta może być zupełnie niewidoczna dla kosmitów – powiedział Drake na konferencji poświęconej szukaniu cywilizacji pozaziemskich. Wszystko przez coraz większe wykorzystanie technologii cyfrowych i zanik sygnałów analogowych.”

„Drake przyznaje, że kosmici mogli przejść podobny proces i przestawić się na o wiele bardziej wyrafinowane sposoby komunikacji. To dlatego byliby obecnie niewidoczni dla szukających ich Ziemian.”

Fragmenty artykułu z gazeta.pl

A co z blaszką, wysłaną kiedyś w kosmos, na której wyryto podobizny mężczyzny i kobiety? Albo ten kolorowy kod? Nie zrozumieli?

Gdy czytam artykuły w rodzaju powyższego, mniej dziwi mnie niemożność osiągnięcia  konsensusu naukowego choćby w kwestii globalnego ocieplenia.

Post Scriptum

Paradoks Fermiego

Bądź lakoniczny, mikrobloguj

Jeśli maksimum 140 znaków na Twitterze to dla kogoś za mało, ma do dyspozycji Woofer ze 1400 znakami, ale za karę musi być to minimum 1400 znaków. Mikroblogging, makroblogging, a był też podobno w planie nanoblogging z maksimum 14 znakami… Kto wie, jakie cuda elokwencji mogłyby mieć tam miejsce. Blip jest bardziej zbliżony do normalności, jeśli chodzi o ograniczenia ilościowe, zezwala na 160 znaczków, czyli tyle co SMS.

Dlaczego dałam się wpuścić ten mikroblogowy kanał? Bo sama tego chciałam. A także dlatego, że mi powiedzieli, że tego potrzebuję, i że to jest dla mnie dobre i fajne. Kto powiedział? Przeróżni socjolodzy Internetu działający z inspiracji specjalistów od sieciowego marketingu.

Co będzie dalej z tymi „skracaczami” odczuć i fraz? Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, więc nie będę prorokować, ale czuję jakimś internetowym szóstym zmyłem, że to stosunkowo szybko przeminie, i zostanie zastąpione przez mikroblogi (a bardziej miniblogi) typu Tumblr, Posterous, czy Soup, a może nawet jeszcze szybciej nastąpi pożarcie przez Facebook. Na razie jeszcze sobie czasami mikrobloguję. Choć często tracę przy tym cierpliwość, bo mimo pewnych niezaprzeczalnych zalet, klasyczne mikroblogi mają masę wad.

My God It's Full of Internet Traditions

Silence

Lubię zimę, nie działa na mnie depresyjnie, tak jak czasami jesień, jakkolwiek odrobinę przeraża mnie jej mroźność i śnieżność. Oby nie trwało to aż do marca.

snow-cat-silence_4046402098_o

Śnieżny kot – Cisza / autor: T KONI – Flickr

Silence Speaks Volumes

„Cisza mówi wiele – Czasami przerażająco głośno.”

Tekst – mój, kadr z filmu „Wstręt” R. Polańskiego

Drobiazg – Warning

Podczas zakładania konta ytmnd.com musiałam potwierdzić poniższe ostrzeżenie. Oprócz rzeczy oczywistych, niektóre punkty mnie zaskoczyły, inne zaskoczyły i rozbawiły.

YTMND służy do „instalacji” typu obraz i dźwięk. Tak, jak ten wspaniały „Levitating Cat Judges You Positively” czy dźwiękowa wersja jednego z moich posterów, mało udana zresztą.

WARNING:

While it may not be apparent, YTMND requires its users to maintain a level of respect to the community and the rest of the internet. If you are planning on making a YTMND that contains any of the following elements:

# extreme racism
# hardcore pornography
# anything illegal (animal torture, anything that could be remotely described as child porn, etc)
# pictures of your friends or enemies
# someone’s personal information (sush as addresses, phone numbers, full names)
# inside jokes that the majority of the members of YTMND won’t understand.
# any of the following words in the title or text of the site: OMG, LOL, ROFL, WTF, PWNED, O RLY, OWNED, OMFG, etc.
# blatant copyright infringement
# complete lack of creativity, such as straight rips from family guy, the simpsons or any other tv show
# anime (please, just go to 4chan and get it over with)
# finding random images on the internet and putting them to dumb random songs

Your sites may be deleted, and if you fail to follow these simple guidelines to an extreme extent your account may be deleted. In order to create a site on YTMND, you must agree to the YTMND terms of service.

Saddness

Sad Childhood

„Smutne dzieciństwo – Mała żyrafa była kochana o wiele bardziej niż mała dziewczynka”

Tekst – mój, kadr z filmu R. Polańskiego „Wstręt”.

Evil

Zło może wydawać się piękne, tak jak w filmie, z którego kadr znajduje się na moim trzecim plakacie. We współczesnym kinie, we współczesnym świecie, zło nie jest ani piękne, ani brzydkie. Jest niewyraźne i często udaje dobro. I to chyba jest najgorsze.

men-in-white

„Mężczyźni w białych strojach – Tworzą o wiele bardziej fascynujący rodzaj zła niż faceci w czerni.”

Tekst – mój, kadr z filmu S. Kubricka „Mechaniczna pomarańcza”

Memy, lolcaty. Gravity cat.

mem, gravity, Odyseja Kosmiczna 2001

Gravety – I defiez dem /Grawitacja – Ja jej zaprzeczam/

Pomysł na podpis – mój, kadr z filmu S. Kubricka „2001: Odysseja kosmiczna”.

kot, mem, lolcat, gravity, Turn gravity back on! Quick!

„Włącz grawitację z powrotem!!!! Szybko!”

/see more Lolcats and funny pictures / obrazek zmniejszony/

A tu oryginalny –>  „gravity cat” z YMNTD. Niezaprzeczalnie uroczy. Ukazał się światu w sierpniu 2006 roku. Nie jest więc stary, mimo to wydaje się nieco anachroniczny. Może dlatego, że w tamtym czasie nie oglądałam tego typu rzeczy. A same lolcaty poznałam szerzej dopiero w grudniu 2008.

Sieciowe memy. Niektóre zabawne, albo zabawne i urocze; niektóre mniej, a  inne odrażające czy/i głupie.

Odchodząc trochę od tematu, urzekło mnie niedawno hasło reklamowe na stronie Apple. Napisane tak, jakby miały go czytać lolcaty, czy też raczej, jakby lolcat przemawiał do nas.

Co nowego w Safari 4.

Gdy przeglądasz strony, otacza Cię piękno. I inteligencja.

Aby nie było niejasności, nie mam nic do Apple. Natomiast niektórzy copywriterzy chyba trochę dziecinnieją. Może od oglądania lolcatów?

Kot, mem, lolcat, fizicks I defiez dem

„Fizyka – Ja jej zaprzeczam.”

/see more Lolcats and funny pictures /obrazek zmniejszony/

Moje pierwsze własne lolcaty i poster

Music Library

Kot
moar funny pictures (obrazek zmniejszony)

Kot
moar funny pictures (obrazek zmniejszony)

Podpisy do obrazków mojego autorstwa, zdjęcia kotów z Cheezburgera, kadr z filmu S. Kubricka „2001: Odyseja Kosmiczna”.