Cytat z Kłopotowskiego

Bo jeśli „Dom zły” daje prawdziwy obraz ludowej Polski, to szykuje grunt pod protektorat niemiecki, o którym zaczynają już pisać publicyści. Przyjdzie Niemiec i zrobi porządek w tym kraju specjalnej troski, skoro tego nie potrafi tutejsza elita. Niestety, nawet tak radykalny środek nie sprawi, że polepszy nam się typ antropologiczny. Jedyna pociecha, że może raczej Smarzowski potrzebuje troskliwej opieki, ale pewności nie mam.

Krzysztof Kłopotowski o nowym filmie Smarzowskiego

Film jest, zdaje się, tak samo mało realistyczny, jak inny film Smarzowskiego – „Wesele”. To nie Polska, to wyobraźnia artystyczna reżysera.

Swoją drogą, odważna wypowiedź.

niebieski_las

Reklamy

15 thoughts on “Cytat z Kłopotowskiego

  1. Mantis

    „…chamstwo godzone z kultem polskiego papieża, bieda, brud i pijaństwo” -nieciekawy ten obraz kraju Polan. Przeczytałam recenzję z prawdziwą przyjemnością i goryczą zarazem, mając w pamięci jednostajny chocholi taniec z Wesela. Nie wiem na ile obraz jest subiektywną oceną reżysera i czy ma jakiekolwiek pokrycie z rzeczywistością… Ale czy nie jest tak, że Polacy lubią po prostu narzekać?

    Lubię to

    Odpowiedz
  2. Moon Autor wpisu

    Bardzo lubię teksty i wypowiedzi Kłopotowskiego. Teraz daje nam jakby do zrozumienia, że reżyser widzi rzeczywistość zbyt czarno.

    Ale może to taki styl i tak miało być. Jednak „Wesele”, poprzedni film Smarzowskiego, trochę mnie zniesmaczyło. Najnowszego filmu nie widziałam.

    Lubię to

    Odpowiedz
  3. Moon Autor wpisu

    No, ten ostatni akapit z tekstu Kłopotowskiego mnie trochę zaskoczył, dlatego go tu dałam 🙂 „Naród specjalnej troski” i inne.

    Polskie prostactwo było już chyba dostatecznie wyeksploatowane przed „Weselem”. Dlatego zdziwiły mnie zachwyty nad tym filmem.

    „Przesyt takiej krytyki może doprowadzić nas do myśli, że Polacy może i mają dystans do samych siebie, ale nie mają również szacunku. Ja zgadzam się że powinny być takie filmy i taka literatura, które działałyby jak “zimny prysznic” dla ogółu, ale mam takie jakieś niejasne wrażenie, że Polacy się w tej zimnej wodzie już do cna przemoczyli i marzną teraz na śniegu.”

    Polacy się generalnie wzajemnie nie szanują i nie lubią. Naród małych wrogów. Tu się trudno żyje. Nawet w polskiej sieci.

    Lubię to

    Odpowiedz
  4. Obywatel

    Pan Kłopotkowski strasznie pieprzy. 🙂 To znaczy w ostatnim akapicie. Tekst zdaje się być wyważony, ale pod koniec pan recenzent nie wytrzymuje i wali nas soczystą geo-polityczną teorią w myśl której refleksyjność i próba krytyki tak zwanej polskiej rzeczywistości od razu muszą sie równać pragnieniu, by przygarnął nas jeden z drugim Niemiec.

    Z drugiej strony mamy reżyserów takich jak Smarzowski, którzy z podobną furią uderzają w polskie „prostactwo”, jakby jeszcze za mało w nie uderzono i niewystarczająco je tu i ówdzie skrytykowano. Przesyt takiej krytyki może doprowadzić nas do myśli, że Polacy może i mają dystans do samych siebie, ale nie mają również szacunku. Ja zgadzam się że powinny być takie filmy i taka literatura, które działałyby jak „zimny prysznic” dla ogółu, ale mam takie jakieś niejasne wrażenie, że Polacy się w tej zimnej wodzie już do cna przemoczyli i marzną teraz na śniegu. Nie żeby ich to czegoś „nauczyło”, ale kino, teatr i książki nie są w stanie nikogo już dziś „wychować”. Może więc lepiej dac sobie spokój z wiecznym oczernianiem, zwłaszcza że sami oczerniający spokojnie mogliby się zaliczyć do tych, których oczerniają? Nie wiem.

    Lubię to

    Odpowiedz
  5. Moon Autor wpisu

    „Nie dlatego, że jestem oburzony ostatni sprawiedliwy, tylko dlatego, że uświadamiam sobie ile we mnie samym czegoś takiego siedzi.

    Wychowując się w tym kraju, trudno tego nie nabyć. W każdym trochę tego siedzi. „Od gęby nie ma ucieczki…”, jak pisał Gombrowicz. To też jest rodzaj gęby.

    Lubię to

    Odpowiedz
  6. Moon Autor wpisu

    „Wydaje mi się, że akceptacja własnej marnej egzystencji może prowadzić albo do przyzwolenia na “zezwierzęcenie”, albo całkiem przeciwnie, bunt spowoduje znaczącą zmianę.

    Dobra uwaga. Szkoda, że tak wielu idzie w stronę „zezwierzęcenia”.

    Lubię to

    Odpowiedz
  7. Obywatel

    Tak, prawda. „Polacy się generalnie…” – to są sądy od których właśnie Polacy są ekspertami. 🙂 🙂

    To jest już taki wzór kulturowy – każdy zły, tylko nie ja. Widzimy bardziej dobrze różne „wady narodowe”, szkoda że nikt z nas nie widzi ich u siebie. Ja zwykle kiedy jest taka dyskusja o „polactwie”, milczę. Nie dlatego, że jestem oburzony ostatni sprawiedliwy, tylko dlatego, że uświadamiam sobie ile we mnie samym czegoś takiego siedzi.

    Lubię to

    Odpowiedz
  8. Mantis

    O! Ja takie „wesela” jak to Smarzowskiego przeżyłam na własnej skórze – taka Polska jest właśnie! Cóż daje święte oburzenie? -Nic! Tacy my ludzie właśnie jesteśmy! Wystarczy ciut więcej alkoholu niż norma przewiduje. Wydaje mi się, że akceptacja własnej marnej egzystencji może prowadzić albo do przyzwolenia na „zezwierzęcenie”, albo całkiem przeciwnie, bunt spowoduje znaczącą zmianę.

    Lubię to

    Odpowiedz
  9. Obywatel

    Mantis: jasne, ale o tym, to już wcześniej Wyspiański, Gombrowicz, to już nawet Kieślowski czy Krauze, o tym to całe tabuny literatów, reżyserów, filmowców naszych… o tym to już wielu i naprawdę celnie i trafnie. Smarzowski coś mówi oryginalnego poza tym, że Polska to kibel? Średnio. Obejrzałabyś taki film drugi raz? Ano właśnie. Głębi tej refleksji nie wystarcza nawet na jeden porządny seans, bo samą myślą przewodnią idzie się nasycić w trzech czwartych „Wesela”. Przecież „Polaków portret własny” to jeden z ulubionych tematów polskiej sztuki od wielu lat. 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  10. Moon Autor wpisu

    „Wesele” to ostry, przejaskrawiony, trochę zniekształcony obraz wiejskiego wesela w jednej ze swych gorszych wersji.

    Brakuje mu dobrej puenty. Jest tam tylko coś w stylu hollywoodzkiego „happy ending” – miłość zwycięża czy jakoś tak.

    Lubię to

    Odpowiedz
  11. jolienne Autor wpisu

    Obywatel :
    Znaczy, ten obraz wesela ma być oczywiście metaforą Polski, w której wszystko wychodzi nie tak, jak powinno, bo rządzi nami krętactwo, fasadowe zachowania itp. No i oczywiście kulminacja następuje wraz z wysadzeniem kibla i chóralnym odśpewaniem “Roty”, co w dość dosłowny i ostry sposób mówi nam, że ten cały polski “romantyzm” jest (dosłownie) gówno wart, bo to tylko poza. Na tej scenie mogłoby się skończyć, ale flm złośliwie trwał dalej. A coś takiego to nawet Wajda w “Lotnej” przedstawił już dawno temu, tyle że jego ujęcie było chyba bardziej dramatyczne.

    Acha, tak to ma być… Nie przejrzałam tej metafory. Może zbyt mało subtelna była 😉

    Jestem zdania że ostatnim twórcą polskim który poważnie potraktował “problem Polski” był Jacek Kaczmarski i jego program “Sarmatia”. Potem jednak do tematu już nie wracał, albo wracał rzadko, jakby sam widział, że temat się trochę przetentegował.

    A tego programu nie znam…

    Lubię to

    Odpowiedz
  12. Obywatel

    Znaczy, ten obraz wesela ma być oczywiście metaforą Polski, w której wszystko wychodzi nie tak, jak powinno, bo rządzi nami krętactwo, fasadowe zachowania itp. No i oczywiście kulminacja następuje wraz z wysadzeniem kibla i chóralnym odśpewaniem „Roty”, co w dość dosłowny i ostry sposób mówi nam, że ten cały polski „romantyzm” jest (dosłownie) gówno wart, bo to tylko poza. Na tej scenie mogłoby się skończyć, ale flm złośliwie trwał dalej. A coś takiego to nawet Wajda w „Lotnej” przedstawił już dawno temu, tyle że jego ujęcie było chyba bardziej dramatyczne. Jestem zdania że ostatnim twórcą polskim który poważnie potraktował „problem Polski” był Jacek Kaczmarski i jego program „Sarmatia”. Potem jednak do tematu już nie wracał, albo wracał rzadko, jaby sam widział, że temat się trochę przetentegował.

    Lubię to

    Odpowiedz
  13. jolienne Autor wpisu

    Jak sobie poprawię szybkość sieci, od nowego roku albo nawet wcześniej, wtedy poproszę o te nagrania. Dziękuję 🙂

    Aby powstała taka ramka (blockquote) należy wpisać takie coś

    przed cytatem, i takie po cytacie

    .

    Lubię to

    Odpowiedz
  14. jolienne Autor wpisu

    Nie wyszła mi tu prezentacja, jak robi się cytat blokowy. A nie znam tych bardziej zaawansowanych znaczków, aby to zrobić. Napisałam Ci to na Blipie.

    Lubię to

    Odpowiedz
  15. Obywatel

    „Sarmatia” jest dobra, nagrana razem jeszcze ze Zbyszkiem Łapińskim (1993). Da się znaleźć nawet na jutubie wszystkie kawałki z niej po kolei, jak coś to polecam siebie również jako źródło, ale mam to w słabej trochę jakości. To ostatnie piosenki Kaczmara które traktują w jakiś sposób o Polsce o Polakach (za wyjątkiem genialnego „Requiem Rozbiorowego” z 1995 – niżej podaję linka do pliku z wrzuty:)

    http://pvh12.wrzuta.pl/audio/74f07x5ujQF/kaczmarski_lapinski_gintrowski_-_requiem_rozbiorowe

    Aha, jak na wordpressie cytować przedmówcę w komentarzu w takiej ramce?

    Lubię to

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s