Fahrenheit 451

Muszę wyznać, że całkiem mocno obawiam się antyteistycznej ideologii. Uświadomiłam to sobie kilka dni temu, gdy telewizja przypomniała „Fahrenheit 451” w reżyserii Francoisa Truffaut, według powieści Raya Bradbury’ego. Świat bez książek. Antyutopia z niewidocznym „wielkim kontrolerem” gdzieś w tle. Czytanie i posiadanie książek zakazane. Zarekwirowane książki systematycznie palone przez specjalne oddziały.

Pewne osoby już dziś nieomal zakazują wiary w Boga. Zwłaszcza te zauroczone geniuszem antyteisty Dawkinsa. W UK rozwieszano niedawno plakaty z napisem: „Boga prawdopodobnie nie ma” i tak dalej. Już czuję oddech Wielkiego Brata, wroga wszelkiej religijności i duchowości. I aby nie było nieporozumień, antyteistów nie akceptuję w równym stopniu, co papizmu i wszelkich innych form niezrównoważenia mentalnego.

Fahrenheit 451, reż. F. Truffaut, brygada strażacka

Fahrenheit 451, reż. Francois Truffaut / źródło

Advertisements

9 thoughts on “Fahrenheit 451

  1. Maurycy

    Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Choć nie wiem, czy mnie już można by było zaliczyć do papistów? Szczerze się nad tym zastanawiam :). Ale pewnie panowie od Barta by Ci powiedzieli tak, jak kiedyś określili Terlikowskiego: onanizm przed lustrem. Ojej, jacy my jesteśmy biedni.

    Chamstwo i złośliwość – to ich najlepsza broń.

    Lubię

    Odpowiedz
  2. Moon Autor wpisu

    Papizm to dla mnie głównie uznawanie nieomylności papieży, a ci są przecież omylni jak każdy człowiek.

    Co do chamstwa panów (i pań) od Barta, to tam się schodzi prawdziwy kwiat chamstwa. Niedawno snuli jakieś obrzydliwe rozważania na temat mojej samotności, starości, bezdzietności, domniemanej bezpłodności i powiązania tego ze zdjęciami kotków na moim blogu. Teraz z kolei naśmiewają się z tego Sławka, który robił sobie zdjęcia ze znanymi ludźmi – np. nakładają zdjęcie jego twarzy na fotografie modlącego się JPII, itp.

    Lubię

    Odpowiedz
  3. mariusz

    jak miło mieć kontrolę komentarzy 🙂 i blokować spam. Ja jeszcze nie trafiłem na świrów ma blogu. Choć w innym miejscu, gdzie pisałem trochę dostało mi się że jestem debilem, ale co zrobić. Nie docenionych, nie dowartościowanych dzieci nie brakuje 😦

    Frajerzy i nie dorobieni mężczyźni żyjący czasami swojego dzieciństwa, dopiero tutaj rozwijać skrzydła. Bo kto im zakaże być sobą ??

    Lubię

    Odpowiedz
  4. Moon Autor wpisu

    @mariusz

    Dziękuję.

    Nie przejmuję się nimi aż tak bardzo, ale oni wyraźnie przeceniają znaczenie swoich opinii na różne tematy, w tym mój. Co widać w tych ich pogadankach na tamtym blogu. Charakterystyczne dla ludzi niedojrzałych czy głupich.

    Lubię

    Odpowiedz
  5. mariusz

    mnie trudno zrozumieć, dogadać sie, porozmawiać. Podobno jestem nie do zrozumienia. Nie przecze co do swojego charakteru, że jest trudny. Ale nie można kogoś oceniać, nie znając go.

    Lubię

    Odpowiedz
  6. Moon Autor wpisu

    Nigdy tu nikogo stamtąd personalnie nie oceniałam, oni natomiast od początku snują tam, i tu, swoje chorobliwe teorie na mój temat.

    Taka forma życia towarzyskiego, sui generis.

    Lubię

    Odpowiedz
  7. mariusz

    Szczerze. Raczej takim facetom coś opadło na zawsze i nie umie wstać. Kiedyś ktoś w rozmowie napisał: że zdradzające kobiety powinny iść do gazu razem z facetami. Dla mnie „coś”, którzy odgrywają się na innych, bo w życiu im nie wyszło tez powinni się z tym pogodzić i może powiedzieć. Przegrałem życie. I nikt mnie nie kocha. ŻAL mi takich ludzi, Żal mi kogoś kto jest żałosny, bo nic sensownego (argumenty) nie umie napisać. Jest mi WSTYD że jestem facetem.

    Lubię

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s