Chora na nieszczęście

Niczego nie można być w życiu pewnym. Miłości, pomyślności, szczęścia, jak i własnego nieszczęścia. Oddawanie się uczuciu nieszczęśliwości bywa bardzo wygodne. Tak bezpiecznie jest patrzeć na świat z oddalenia, z wycofania-się; spod na wpół przymkniętych powiek, tkwiąc w martyrologicznym letargu. Przybierasz pozę nieszczęśnicy, i myślisz: „Ach, teraz będę się pławić w swoim poczuciu skrzywdzenia, w swoim żalu i swojej goryczy.” Ale nie tak łatwo ciągnąć to w nieskończoność.

Przychodzi chwila, że musisz zdecydowanie wybić sobie z głowy tę formę eskapizmu, i zacząć żyć normalnie, czyli z ukierunkowaniem na szczęście, mniejszego czy większego kalibru. Jednak, jakaż to straszna odpowiedzialność utrzymać się w stanie gotowości do radości… A i potwornie męczące. Niemniej w chwili obecnej nie mam już wyboru. Za daleko zaszłam w podróży poprzez świat żywych. Nie ma powrotu na drugą stronę lustra.

rudy kot

see more Lolcats and funny pictures (obrazek zmniejszony)

Reklamy

13 thoughts on “Chora na nieszczęście

  1. talcio

    Dobrze jest być pewnym siebie. Wtedy nikt ani nic nam nie jest w stanie zagrozić. Tylko pozostaje pytanie, czy w każdej sytuacji będziemy sobą… Ach te paradoksy.

    Lubię to

    Odpowiedz
  2. emerencjanna

    A ja jednak czasem lubię być stuprocentowo pewna tego wszystkiego. Albo chociaż udawać taką przed ludźmi. Chociaż w wypadku nieszczęścia chyba lepiej by było udawać, że jest się pewnym jego nieistnienia?

    Nie wiem w sumie. Tym bardziej, że pewne osoby pławiące się we własnym nieszczęściu działają mi na nerwy 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  3. Moon Autor wpisu

    @talcio
    Czasem te paradoksy okazują się wcale nie istnieć…

    @emerencjanna
    W gruncie rzeczy jestem zawsze szczęśliwa, nawet w nieszczęściu. Ale prawdziwe szczęście jest bardziej męczące. Zużywa więcej energii psychicznej 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  4. talcio

    Czasem rozwiązania są tak proste, że aż za proste. Problem w tym, że nie zawsze chcemy/możemy/umiemy daną sytuację rozwiązać w ten konkretny, najprostszy sposób…

    „prawdziwe szczęście jest bardziej męczące. Zużywa więcej energii psychicznej”
    Co też Pani opowiada 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  5. zeruya

    Życie z ukierunkowaniem na szczęscie to zdecydowanie dobry pomysł ! Chociaż czasem trzeba „odpocząć” i poprzetykać je chwilami smutku 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  6. Pingback: Licznik WordPressu « Pełna Kultura

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s