Nowy Rok

Nie umiem opowiedzieć o tym, czego życzę sobie w tym roku. Nawet w przybliżeniu. To przerasta moje możliwości. Nigdy nie miałam nadmiernie wygórowanych wymagań, ani głupich zachcianek. Nawet dość mocno irytują mnie ludzie próżni. Mam nadzieję, że tacy nie wpadną tu komentować w tym roku, i że w ogóle będzie tu spokojnie i miło, czego sobie i Wam życzę.

Nowy Rok - Myszki i zegar

Reklamy

38 thoughts on “Nowy Rok

  1. mgielka

    moon życzę więcej pogody ducha.
    czasem jest tak że im bardzie się coś spycha, z czymś walczy tym bardziej to dokucza.

    a po za tym jeśli twoje wnętrze nic ci nie podpowiada co do życzeń to ok. po co na siłę iść za tłumem życzących sobie kolejnych spraw które i tak nie zostaną zrealizowane 😉

    Polubienie

    Odpowiedz
  2. Moon Autor wpisu

    Dziękuję za życzenia, ale niestety brzmisz jakbyś Cię tu przysłali z bloga typu „Rozwój i Świadomość” :). Brr!

    Pogoda ducha nie może być celem samym w sobie. To tak, jakbyś życzyła mi mniej zmarszczek na starość.

    Polubienie

    Odpowiedz
  3. Moon Autor wpisu

    Jednym z najważniejszych celów, jeśli nie najważniejszym, jest dążenie do zgody ze samym sobą, i taka „pogoda ducha” może często wcale nie być tym, co jest potrzebne człowiekowi w danym momencie jego życia, czasami bardziej potrzebny jest tymczasowy (czy nawet długotrwały) „brak pogody ducha”…

    Teraz, to ja brzmię jak z bloga takiego typu, ale mam nadzieję, że w nieco lepszym wydaniu… Jednak nie ja zaczęłam ten typ dyskusji :).

    Polubienie

    Odpowiedz
  4. Moon Autor wpisu

    Czasem nawet, jak później uzupełniłam, całkiem długi okres „braku pogody ducha” może naprowadzić człowieka na właściwy trop, za którym powinien podążać w swoim życiu, czy też do właściwej osoby…

    Polubienie

    Odpowiedz
  5. mgielka

    no tak brzmię, no i?

    „Pogoda ducha nie może być celem samym w sobie. To tak, jakbyś życzyła mi mniej zmarszczek na starość.”

    ja tego tak nie widzę.
    myślę że pogoda ducha może być celem..

    a jakie są inne bardziej nadrzędne cele?

    Polubienie

    Odpowiedz
  6. mgielka

    nie widzę nic złego w tym że piszesz w taki sposób.
    i nie uważam żebym popełniała jakąś straszną gafę pisząc w ten sposób.
    co najwyżej możesz wykazać jakiś mój błąd myślowym co uczyniłaś. a ja z twoimi wnioskami się zgadzam.

    Polubienie

    Odpowiedz
  7. talcio

    Pozwolę sobie się wtrącić.
    Jeśli naszym celem jest zachowanie zawsze i wszędzie pogody ducha, to za pierwszym razem kiedy tej pogody nam braknie cel nie zostaje zrealizowany. Domyślam się jednak, że nie o to chodziło i pogodę ducha należy zachowywać tak często jak to się da.

    „a jakie są inne bardziej nadrzędne cele?”
    Dla mnie najważniejszym celem jest osiągnięcie szczęścia, bycie szczęśliwym. To ogólnikowe stwierdzenie, ale myślę, że pasuje do większości jeśli nie do wszystkich.

    Polubienie

    Odpowiedz
  8. Bzyk

    @ mgiełko z tym pogodami ducha to jak z pogodą/zmienna/,ale zgodzę się, nie trzeba się „dać wiatrowi” i nie puszczać latarni,jak sztorm.Czasami nawet
    poddanie sie stresowi może dać niespodziewane pozytywne efekty.Nie ma reguły.

    Priorytety! każdy ma inne,od potrzeby akceptacji samego
    siebie,poprzez zabieganie o atencję otoczenia, do chęci
    skutecznej samorealizacji w tym co bozia dała/talent,pasję/, do spełniania przez powszechnie uznanych tfuuu… ról:matki polki,ojca zarabiajka,babci do wnuków/to bez ironii, ale…/.
    Są inne:uczciwośc,prawdomówność,empatia,nie szukanie poklasku,samolotów służbowych e.c.t.
    Wyzbycie się JA mam miecia-czucia-nalepiej.

    podobnie@talcio,ok! „osiągnięcie szczęścia”.
    Dla każdego szczęściem będzie co innego.
    Co dla Ciebie jest szczęściem ?Sądzisz,że to to stan jak
    góra Syjon,co się nigdy nie porusza.

    Onże posiada takie szczęście,cóż za minimalista.
    „Ptaszek” Cz.Niemena

    póki co świergolim :))

    Polubienie

    Odpowiedz
  9. mgielka

    dziś nie pozostaje mi nic innego jak ciągle się ze wszystkimi zgadzać.
    bo w mózgu wicher dmucha i wszystko wydmuchał.
    a piszecie dość sensownie więc na wszelki wypadek się zgadzam 😛

    Polubienie

    Odpowiedz
  10. talcio

    „Dla każdego szczęściem będzie co innego.”
    No tak. Dlatego nazywam to szczęściem, a nie pełnym brzuchem czy rodziną, bo wtedy byłoby to coś konkretnego.

    Polubienie

    Odpowiedz
  11. Bzyk

    @talcio,poza materialnie wymiernymi/obwód w pasie/są
    jeszce inne „określalne”stany,marzenia e.c.t.
    Zdyscyplinowanie ogólnikowy cosik jesteś/czyżby miska
    była pusta ?miuuuuuuuu ?/

    Polubienie

    Odpowiedz
  12. mgielka

    Bzyk, ale to nadal nie rozwiązuje kwestii twojego tajemniczego bloga 😉

    po za tym ja nie mam jak odpocząć po spać nie mogę za bardzo ni to w dzień ni to w nocy.

    Polubienie

    Odpowiedz
  13. talcio

    Chodziło mi bardziej o pełny brzuch ludzi ubogich, w szczególności dzieci. Takich których czasami nie stać na to żeby coś zjeść.
    Rodzina to też wg Ciebie marzenie materialne? Dodam, że chodzi mi tutaj o sieroty.

    Polubienie

    Odpowiedz
  14. Bzyk

    @talcio,czego nie rozumiesz?
    „każdy jest kowalem swojego szczęścia,ale kowalstwa
    trzeba sie nauczyć”
    To jest odwrotność szczęściarza „zapracowanego”

    Polubienie

    Odpowiedz
  15. Bzyk

    @ talcio,zmieniasz temat.Pytałam o Twoje pojęcie szczęścia,a nie troska o głodne dzieci/podzielam-ale to
    nie w temacie/.
    Rodzina może być dobrem materialnym,jak ożenisz się z córką szacha.
    Z miłości,to co innego-oby była wieczna i obfitowała w dobra materialne i duchowe,a wrzask niemowlęcia nad
    ranem nie znienił generalnie Twojego podejścia do szczęścia w ogóle.:))))

    Przepraszam wszystkich obecnych dyskutantów idę w
    wyznaczonym kierunku>>> DUŻO się dzisiaj naodśnieżałam:))

    Polubienie

    Odpowiedz
  16. talcio

    Pardon.
    Każdy do czegoś w życiu dąży i moim zdaniem- nie tylko moim zresztą- tym czymś jest szczęście. A szczęście ma to do siebie, że przyjmuje różne formy. Dla głodnego dziecka to będzie ciepły obiad każdego dnia, dla sieroty rodzina która da mu ciepło i miłość, dla jednego będą to pieniądze, dla drugiego gromadka dzieci. Każdy ma swoje wyobrażenie, każdy chce kimś w przyszłości być i coś mieć. Łączy się to z marzeniami, ale one nie zawsze mają wpływ na nasze szczęście.

    Polubienie

    Odpowiedz
  17. Bzyk

    wyjątek/powrót/
    @ talcio,jest forma adopcji,jak zdobędziesz pracę,
    możesz uratować jedno nieszczęśliwe głodujące
    dziecko/albo dwa/.
    A może będziesz Ministrem polityki socjalnej i rozwiążesz ten problem,czego Ci życzę.

    Polubienie

    Odpowiedz
  18. Bzyk

    2 wyjątek/powrót/
    @ mgiełka- pójdziem na łapki-wierzę!!!!!
    boisz się snów,ciemności?po 8 dniach niespania można
    zejść śmiertelnie-ostrzegam!!!!
    Nie bój się bać-proszę.

    Polubienie

    Odpowiedz
  19. Bzyk

    @talcio,masz rację każdy do czegoś dąży….i nie koniecznie
    może to być szczęście ….kiedyś to zrozumiesz/bez obrazy/

    Dla masochisty………
    Dla złodzieja………
    Dla mordercy na zlecenie….
    Dla tych,co życzą innym,zarażeniem wirusem HIV…….
    to wszystko może być szczęściem,choćdla niektórych
    to „chorzy moralnie” ludzie.
    Względność rzeczy,ludzi,pragnień

    DOBRANOC,DO JUTRA:)))

    Polubienie

    Odpowiedz
  20. Bzyk

    Moon, oby w Nowym sieciowym blogu było
    przyjemnie,ze zrozumieniem,bez walki na
    „noże za pazuchą”.Szanujmy się.
    Byki na arenę,Barany po rozum do głowy.
    Reszta zodiaku…….empatia.:))))))

    Polubienie

    Odpowiedz
  21. Moon Autor wpisu

    Masz rację…

    Nigdy tak na to nie patrzyłam, ale wydaje mi się to bardzo sensownym wyjaśnieniem tej „horoskopomanii”, czy w ogóle zapotrzebowania na astrologię.

    Polubienie

    Odpowiedz
  22. Bzyk

    Czasem jak ktoś nie potrafi zakceptowac,czy rozpoznać w
    sobie „złych” cech to powiadają-„w gwiazdach mi to zapisano” i wyżej „tego” nie przeskoczę.Swoista asekuracja.
    Inni nie umiejąc podjąc decyzji ida do wróżki,co by ich wyręczyła./to rób,tego nie rób/
    To kilka powodów dla których ludzie grzebią się w horoskopach.
    Ciekawość przyszłości,świadomośc niby przypisanych cech
    jest rzecza całkowicie wtórną.

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s