Pozbawiona wiary

Boli mnie gardło. Może dlatego, że lubię czasem pić zimną wodę z kranu, bo ta z butelek mi nie smakuje. Za miękka, za mało zmineralizowana? Jestem odporna na bakterie i nie boję się zarazy kranowej, ale dorobiłam się bólu gardła. Nie lubię Świąt, pewnie dlatego tak łatwo imają mnie się teraz przeróżne choroby.

Odebrano mi wszystko. Wiarę w Świętego Mikołaja, wiarę w chrześcijaństwo, wiarę w ludzi na koniec. A wiara w samą siebie wcale aż tak monstrualnie nie urosła po tych wszystkich deprawacjach. A powinna była chyba.

santa-claus-arrives

Reklamy

One thought on “Pozbawiona wiary

  1. Bzyk

    Nie warto pokładać ufności w to,co od nas nie zależy.
    Św. Mikołaj zapewne zmienił „przebranko” i gdzieś za
    rogiem ulicy robi za żebraka,ale to nie oznacza,że przestał nim być.Warto się rozejrzeć dookoła.
    Obdarowuje inaczej.
    To,że zaistnieli źli ludzie w przebraniu”milasków”,nie oznacza jeszcze,że zmienili w jakikolwiek sposób nas.

    Niesmak choroby po takim BUM,minie szybciej niż ból gardła.
    A babcia mówiła:”nie rusz Andziu tego kwiatka,róża kole..”
    Ufność w prawdę często gubi,ale życie doskonale to
    weryfikuje,człowiek jest silniejszy niż myśli, i
    przekonuje się,że nie wszystko złoto,co się świeci.

    Nigdy nie stajemy sie lepsi przez to,że inni są gorsi.
    Zapomnij,uszatki do góry.

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s