Miłość

Miłość Heathcliffa do Katarzyny była silniejsza niż życie, silniejsza niż śmierć. Była to miłość niebiańska i piekielna zarazem. Miłość bez granic. Taka miłość istnieje głównie w literaturze. I to wystarczy by dla niektórych była prawdziwa. „Wichrowe Wzgórza” przeczytałam trzy-cztery razy. Podobnie „Panią Bovary” i coś tam jeszcze o wielkich, nieszczęśliwych, miłościach. Od jakiegoś czasu nie czytam takich książek. Przede wszystkim dlatego, że straciłam wiarę. Wiarę w miłość.


Tadeusz Konwicki, „Salto” (1965)

Reklamy

26 thoughts on “Miłość

  1. ja tu tylko sprzatam

    „Z drugiej strony, gdy widzę czasami z jakim brakiem atencji faceci piszą w sieci o swych partnerkach, aż mnie skręca i trzęsie.”

    Mnie bardzo, ale to bardzo dziwi, że ktokolwiek w sieci – tak zatomizowanej, tak obcej, tak anonimowej – pisze o swoich partnerach. Dlaczego? Po co?

    Lubie patrzeć na swoje życie z perspektywy spisku, gdzie razem z Tą Jedną Osobą spiskuje przeciw reszcie świata – tylko my pozostajemy ze sobą w 100% szczerzy.

    Dowiedziałem się, że po prostu jestem niedojrzały emocjonalnie.

    Wolę być niedojrzały emocjonalnie niż pisać takie bzdury i de facto – zdradzać kogoś komu winienem być oddany.

    Lubię to

    Odpowiedz
  2. Moon Autor wpisu

    Ja też w zasadzie nie „patrzę na” życie, tylko żyję sobie jakoś bez kurczowego trzymania się swoich poglądów.

    I nie znoszę niedojrzałości oraz przywierania do różnych „punktów widzenia”.

    Jestem z natury mało serdeczna, jednak chyba nie „bez serca” 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  3. KrzysztofUW

    Moon ja przestrzegam przed robieniem z sieci jakiejkolwiek wyroczni… a co do miłości w literaturze to jak najbardziej, niestety dzisiaj to Grochola rządzi stąd te złudzenie, że nie istnieje ona w literaturze (miłość rzecz jasna 🙂 )

    Lubię to

    Odpowiedz
  4. Moon Autor wpisu

    Ja nigdzie nie sugeruję, że sieć jest dla mnie wyrocznią. Kolejna nadinterpretacja z Twojej strony… Jednak pewne typy ludzkie czuje się „przez monitor”.

    No, i nie jestem nastolatką, abym dostatecznie dobrze nie znała ludzi. Potrafią być o wiele gorsi niż to, co prezentują w sieci, a czasem o wiele lepsi.

    Ile Ty masz lat?

    Lubię to

    Odpowiedz
  5. ja tu tylko sprzatam

    „a co do miłości w literaturze to jak najbardziej, niestety dzisiaj to Grochola rządzi stąd te złudzenie, że nie istnieje ona w literaturze”

    z całym szacunkiem, ale Grochola i literatura w jednym zdaniu?
    nie spodziewałem się.

    Gdzie podziewa się miłość – z Ruchów Shutego, z Pawia Królowej Masłowskiej, z Podziemnego Kręgu Palahniuka, Języków i Kolczyków Kanehary?

    Lubię to

    Odpowiedz
  6. lavinka

    Już wyrosłam z „patrzenia” na życie i formułowania jego definicji. Po prostu żyję 🙂 Miłość ma dla mnie szerszą definicję i nie sprowadzam jej wyłącznie do związków opartych na kopulacji. Wolę miłość ogólnoludzką opartą na radości życia, serdeczności i chęci niesienia pomocy innym (gdy o nią poproszą, nie na siłę).
    Miłość w literaturze wkładam do szuflady podpisanej „fantastyka” 😉

    Lubię to

    Odpowiedz
  7. KrzysztofUW

    „gdy widzę czasami z jakim brakiem atencji faceci piszą w sieci o swych partnerkach, aż mnie skręca i trzęsie.”

    Cóż, jak widzisz wiele osób sądzi, że internet jest jakimś anonimowym światem, stąd i pewne brednie się w nim pojawiają.

    Być może banalne ale to jednak od miłości się zaczyna wszystko…

    Ile? Na pewno lat mam za dużo 🙂 Podziel swój wiek przez dwa… 😉

    Lubię to

    Odpowiedz
  8. KrzysztofUW

    „z całym szacunkiem, ale Grochola i literatura w jednym zdaniu? nie spodziewałem się.”

    Jak z filmami. Są dzieła wybitne i super-hiper-produkcje hollywoodzkie.

    A tak w ogóle to nie sprowadzajmy miłości tylko do relacji damsko-męskich… Chyba zbyt wąsko…

    Lubię to

    Odpowiedz
  9. Moon Autor wpisu

    Znowu indoktrynacja religijna z Twojej strony 😦

    Film widziałam, książki nie zamierzam czytać, wybacz. Nawet napisałam, że nie czytam już takich lektur.

    Lubię to

    Odpowiedz
  10. lavinka

    Antysekciarskość to nie to samo co antyklerykalizm. Jako antyklerykalistka wiem o czym mówię 🙂 ŚJ ostatnio znów grasują u mnie na osiedlu. Zazwyczaj nie otwieram drzwi, ale kiedyś chyba ich psem poszczuję. Ale z drugiej strony jeszcze się zaczną mścić… od takich to lepiej trzymać się z daleka. A z księżmi żyję nad spodziewanie dobrze(mimo,że za KK nie przepadam z definicji,głównie z powodu zamiatania pedofilii pod dywan), nawet ostatnio ksiądz, dla którego robiłam rendery kościoła bez zmrużenia okiem przyjął wiadomość,że nie jestem katoliczką 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  11. Moon Autor wpisu

    Niektórzy katolicy zachowują się jak członkowie sekty. Wszystkich napotkanych ludzi, również w sieci, próbują przekonywać do wiary w tego jednego, określonego, Boga, a ludzi nie poddających się tej indoktrynacji traktują jak idiotów/idiotki.

    Miałam już na blogu ze dwa takie przypadki. Chyba będę blokować te osoby. To bardzo irytujące 😦

    Lubię to

    Odpowiedz
  12. Bzyk

    Bywa..że nie wierzy sie w miłość.
    Czasem wystarczy tę” wiarę”zawiesić na gwodździu, niech „obeschnie” z..łez.
    Jasne,że do tego tanga trzeba dwojga.
    Ale należy się wsłuchiwać jakie tango grają.
    A nuż „wichrowo” przytną walca,a onże zacznie „walcować z podwinietą podeszwą”.

    Natomiast nicmenowanie na blogach,”to z nudów Wysoki Sądzie”,jak sadzę i nie należy
    sie tym przejmować.

    „Żyli długo i szczęśliwie”… dla jednych to koniec bajki,dla innych błogostan i Wyspy Kanaryjskie.To indywidualne wybory.

    Lubię to

    Odpowiedz
  13. ja tu tylko sprzątam

    Czekać?
    Szukać?
    Ta bestia, dopada nas gdy się nie spodziewamy,
    potem dworuje sobie z naszej słabości,
    wredne uczucie.

    Lubię to

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s