Niedokończone dzieło

Byłam niedawno w nastroju złośliwym i zaczęłam układać typologię przynudzaczy  blogowych. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że i ja miałam być ujęta w tym wyszczególnieniu. Co prawda paragraf dotyczący mojej osoby byłby całkiem malutki, i składałby się głównie ze zdania: „Przypadek trudny do zbadania ze względów obiektywno-subiektywnych.”

Co do reszty nudziarzy i nudziar z blogosfery, planowałam opisać ich podstawowe błędy formalno-warsztatowe i cały szereg niedostatków natury psychologiczno-filozoficznej. Wszystko to miało podkreślić ciężkostrawność ich pisaniny, a czasem też nieciekawość ich osobowości. Nie zamierzałam oszczędzać nawet ukończonych czy niedoszłych polonistów, bo ci grzeszą przeciw urodzie słowa nie mniej niż inni. Po pewnym czasie jednak pragmatyzm wziął górę nad złośliwością i powstrzymał mnie przed popełnieniem tego wpisu.

Gobelin autorstwa T. Sz. (Babka z Gdyni)

Gobelin autorstwa T. Sz. (Babka z Gdyni)

Advertisements

36 thoughts on “Niedokończone dzieło

  1. babka z Gdyni

    babka z Gdyni też skorzysta, wszak na naukę nigdy za późno…Byle czasu starczyło..

    * poloniści,zwłaszcza nieduczeni powinni przechodzić na rentę po pięciu latach pracy,( tak twierdzi pewien znajomy ).
    Używają słowa „bynajmniej” w zastępstwie”przynajmniej”
    i bynajmniej nie są wzorcem godnym naśladowania.

    Lubię

    Odpowiedz
  2. babka z Gdyni

    szewc Moon to podobno klnie, jak szewc, ale to przecież żywe słowo..
    fomo@ najlepsze jest koło rabunkowe, często stosowane wśród osób cierpiących na niemoc twórczą.;-)

    Lubię

    Odpowiedz
  3. Moon Autor wpisu

    @cynik
    Ojej, ja nawet nie wiedziałam, że mam jakieś seksualne problemy z hlb, ale wypada wierzyć Ci na słowo… 🙂

    „Oddalenie” się załapało…

    Lubię

    Odpowiedz
  4. babka z Gdyni

    To już było przerabiane na tym pouczającym blogu. Spodziewałam się raczej pociągnięcia tematu, zwłaszcza, że udowodniłaś,że potrafisz być analityczna, rzeczowa i …dowcipna. 😆
    Ostatnio mnie bardzo ubawiłaś stojąc na palcach na tym małym skraweczku podłogi, zatem ?:shock:

    Lubię

    Odpowiedz
  5. babka z Gdyni

    czy to nie pomyłka? Gdzie Rzym? a gdzie Krym? Mylicie z cynikiem „seksualne ” z „wulgarnym”. To drugie nie do strawienia i można zbanować.:cry:

    Lubię

    Odpowiedz
  6. babka z Gdyni

    Wielkie dzięki, nie tylko ty masz problemy. Czasem się siada do klawiatury i chce się człowiek zrelaksować, rozbawić, odprężyć.
    Tak rozumiem moje wędrówki po sieci.
    Niepotrzebna mi rywalizacja, ani cudza, ani wciągająca mnie w burdy – raczej coś na kształt przyjaźni, choć to duże słowo.
    Może to przedwczesne co piszę, ale nawet pewnie się nie spodziewasz, że ostatnio to Ty byłaś dla mnie wsparciem, a nie ja dla Ciebie, jak to jakieś głupki sugerowały.

    Lubię

    Odpowiedz
  7. babka z Gdyni

    Do postu 14. Zatrudnili na stanowisko sekretarza gminy. Nie wiem, gdzie to było, może w Wąchocku?
    Ciąg dalszy opinii brzmi:
    „od mojego ostatniego raportu – pracownik osiągnął dno, a potem zaczął kopać głębiej” 🙂

    Lubię

    Odpowiedz
  8. babka z Gdyni

    Zabawiam się słowem od zawsze, chociaż nie jestem profesjonalistką. Trafiły mi się jakieś publikacje, wydania itp.
    Nie wątpię,że sieć otworzyła mi pewne możliwości, zwłaszcza,że łatwiej mi się wypowiedzieć na piśmie” niż na „gębę”.
    Niestety na początku popełniłam szereg, jak myślę dziś klasycznych błędów, a może to tylko była kwestia szczęścia? Nie zawsze nam dana?
    Teraz porządkuję te sprawy i mam nadzieję dokończyć moje rozpoczęte prace, które na tyle mnie bawią, że w trakcie pisania zaczynają żyć własnym życiem.
    Co innego sobie uroisz, a co innego nagle powstaje w trakcie pisania.
    Moje nieszczęsne przypadki sieciowe zapewne kiedyś wykorzystam, jako bezcenne – samograje.
    Ale jeszcze trochę czasu musi upłynąć.

    Lubię

    Odpowiedz
  9. babka z Gdyni

    W wolnych chwilach, a nigdy ich za wiele, a w dodatku komputer ma swoje wymagania i jest to prawdziwy pożeracz czasu niestety realnego – zaglądam tu i ówdzie i wnioski mi się nasuwają różne. zwlaszcza po czytaniu blogów. Bywaja blogi wspaniałe, interesujące, po takie, że naprawdę nie warto marnotrawic czasu.
    Nie mam cienia wątpliwości Moon, że na Twoim blogu wiele się nauczyłam, od Ciebie, fomy i kilkorga innych, ale też i takich co to ble ble ble, ple,ple ple, albo przekształcą bloga cudzego we własne forum podporządkowane swoim własnym celom z tekstami tak żenujacymi, że żal duszę ściska. Przy okazji oblepią blotkiem adwersarzy, albo przedstawią swoje „jasne” oblicze zupełnie nie przystające do stanu realnego.
    Admin. jeśli leniwy, albo świadomie puszcza te texty na żywioł, radosny,że mu krzywa rośnie. Czasem czyni to z rozmysłem i po uprzednim uzgodnieniu ze swoja sitewką.
    Bawia się wtedy radośnie kosztem innych.Takich unikam , jak ognia, ale nim sie tego nauczyłam musiało się stać.. co się stało.
    Z bardziej zabawnych elementów tych doświadczeń: bubka z Dyni – wiadomo już wiekowa i niegroźna- poddana została takim manewrom, że sama Sofia Loren poczytywałaby sobie to za zaszczyt:evil:

    Lubię

    Odpowiedz
  10. babka z Gdyni

    Żeby uprzedzić inwigilację: wiek lat 99, singiel, trumna w pogotowiu, przy życiu trzymają mnie blog z wyspy Uznam, Moon, koty i pies. Co za wstyd!:oops:

    Jeśli wyjade na jakiś czas – zapraszam – trumna w Dyni będzie wtedy pusta, ale uporządkowana. 🙂

    Lubię

    Odpowiedz
  11. babka z Gdyni

    trzeba się szykować do nocki.Wiadomość z ostatniej chwili:Eric Clapton zaśpiewa jutro w dość kuriozalnej scenerii. Najprawdopodobniej 12.tysięcy publiki nie zobaczy dawnego idola.
    Estrada jest ustawiona frontem do morza, tak, że tylko mający te drogie bilety będą mogli oglądać mistrza.
    Jeśli uda mi się nie spaść z falochronu, który do lustra wody liczy ok. 4 m – może posłucham?…

    ** chyba nic groźnego z tym pożarem, mam nadzieję.
    Pozdrawiam na dobranoc 🙂

    Lubię

    Odpowiedz
  12. Moon Autor wpisu

    Lepiej tam nie idź, jeśli miałabyś wpaść do morza.

    Pożar był spory, nikt nie zginął… Ale tu nigdy nie było podpaleń… Teraz nie czuję się tak bezpiecznie, jak do tej pory.
    Ale czy ja naprawdę czułam się tu bezpiecznie? Po każdym „horrorze” się bałam, że o czym innym nie wspomnę…

    Lubię

    Odpowiedz
  13. babka z Gdyni

    niemiła sprawa, ale na pocieszenie na moim osiedlu Leśniczówka straż pożarna bywa średnio 2 x dziennie, a mieszka tu w sumie ok.15 tysięcy luda.

    Jesli chodzi o Claptona to na pewno pójdę, jak mnie zepchną to popłynę do plaży , ciepło jest.Dzięki za troskę.
    Śpij spokojnie, a może .. za bardzo się nie denerwuj.
    Może to jakieś zwarcie było?
    Wyobraź sobie,że Ci śpiewam na noc .. kołysankę:
    aaaa, kotki dwa.. Dobranoc.:lol:

    Lubię

    Odpowiedz
  14. Moon Autor wpisu

    Najprawdopodobniej podpalenie…
    I tak niezbyt dobrze sypiałam w nocy, ale chciałam wreszcie zacząć dzienny tryb życia 😐

    Nie umiem pływać. Wody boję się bardziej niż ognia, ale dreny i rowy chronią te tereny przed wodą. Co najwyżej morze kiedyś wyleje, i będzie koniec.

    W rzeczywistości nie ma tu nigdy, ani powodzi, ani zbyt silnych wiatrów, zrywających dachy, ani zbyt wielkich suszy…

    Dobranoc 🙂

    Lubię

    Odpowiedz
  15. babka z Gdyni

    A ja pływam, jak ryba, a bez wody wysycham, jak zeen vel żaba, który to osobnik wg. Dory ma 2×2 i nijak się tego nie da ludzkim rozumem ogarnąć. 😆

    Lubię

    Odpowiedz
  16. babka z Gdyni

    Moon organizm ma swój rytm i trzeba to rozeznać. Raz mi tu księżyc świecił w dzień.
    Dobry plan i realizacji życzę udanej. Pomyśl, jakie męki cierpią Finowie, albo ci na Grenlandii mając pół roku noc polarną.
    Piją potem bez umiaru i popadają w depresje.
    *u Kłapouchego na polance to się piło „MIUT” fomo, chyba jeszcze z tego nie wyrosłeś?
    Nie wszystkie prominenckie stanowiska obsadzone są ludźmi w podeszłym wieku. 😉

    Lubię

    Odpowiedz
  17. babka z Gdyni

    odpowiadam w pośpiechu:
    * Clapton- tego się nie da wytrzymać, tłum jest rozczarowany, chyba trzeba do Berlina, bo tam ma ponoć zaśpiewać w lepszej scenerii.

    *** o prominentach pisałam,bo jak doniosła GW- VIP-y miały lożę na „Darze Pomorza”płatną za 990 zł.

    *** biorę się za dzisiejszy wspaniały artykuł Adama Zagajewskiego w GW z dzisiaj, bo:

    Lubię

    Odpowiedz
  18. babka z Gdyni

    pardon- coś mi wskoczyło i tak niestety muszę skończyć:

    * proza Zagajewskiego zawsze mi bliższa niż poezja, choć i tę cenię.
    *** dziś pisze o artyście, którego znałam, jako młodego człowieka z czasów moich praktyk w Krakowie, a i później się o kilka razy spotkałam przy okazji wystaw, choć nie była to znajomość typu: dobrzy znajomi.

    **** Nie w tym rzecz, a w języku, jakim Zagajewski pisze o tej postaci: ” Zbyluta Grzywacza Dar Życia”.
    Genialne studium żywota arysty, ale jest tam też wiele wspaniałych przemyśleń, tak pięknie ujętych w słowa, tak trafionych,że dech zapiera…
    Jeśli masz możliwość-przeczytaj!Naprawdę warto !!!
    Pozdrawiam serdecznie 🙄

    Lubię

    Odpowiedz
  19. babka z Gdyni

    Hej Moon- mam nadzieję,że nie zalało Was wczoraj, jak w innych okolicach Kraju ? Pozdrowienia z deszczowej, ale nie zalanej ,tylko trochę zawianej Gdyni.:roll:

    Lubię

    Odpowiedz
  20. Moon Autor wpisu

    Nie, tu nie zalewa, jak pisałam wyżej. Nie ma takich deszczy, czy też wszystko spływa do morza… Nie wiem, nie jestem aż tak dobra z geografii.
    Miałam inne problemy.
    Pozdrawiam 🙂

    Lubię

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s