Miłość czy seks?

Według stereotypowych przekonań, dla mężczyzny ważniejszy jest seks, a dla kobiety miłość. Dla tej drugiej miłość bywa nawet najważniejsza. Ale, jak w przypadku każdego stereotypu, muszą tu istnieć jakieś przekłamania i zapewne zdarzają się faceci ukierunkowani głównie na miłość, jak i amatorki seksu dla sportu czy rekreacji. Seks dla pieniędzy to już trochę inna historia.

Ideałem byłby facet nastawiony na prawdziwą miłość, bo coś takiego pewnie istnieje, dla którego seks jest istotny o tyle, o ile ma związek z ukochaną kobietą, oczywiście pod warunkiem, że to uczucie nie wygasa przynajmniej przez jakiś czas. Tego rodzaju mężczyźni jednak, jeśli się gdzieś trafiają, uchodzą za dziwaków. Standardowy mężczyzna rozgląda się na prawo i lewo. Tak mu dyktuje wysoki poziom testosteronu.

Świat jest taki, nie inny, i wszelkie rozważania na temat idealnego mężczyzny nie mają większego sensu. Rasowa kobieta nauczyła się panować na swoim partnerem do tego stopnia, że steruje nim wtedy, kiedy on nawet tego nie podejrzewa… To zemsta pewnego gatunku kobiet za to, że on popatruje czasami w kierunku atrakcyjniejszych od nich samych. W ten sposób miłość i seks zostają zwyciężone przez rozum, a dokładniej spryt 😉

F. Schubert – Impromptu Op. 90 Nr 2, K. Zimerman

Reklamy

68 thoughts on “Miłość czy seks?

  1. Babka z Gdyni

    Dzień dobry Moon, po prawdzie straciłam już rozeznanie dzień to czy noc?
    Zatem pewnie Ci jakowyś gamoń napisze jutro (czyli dziś) żem kolejny wampir nocny.

    Nie odniosę się do tego trudnego tematu, a w każdym razie nie tak zaraz.
    Wszystko przez kolesi fomy, jak się uspokoją – popiszę co myślę.
    ps. gdybym była facetem, ubolewam, ale nie jestem – napisałabym, że jesteś miłą dziewczynką o nieskalanym poglądzie na życie i tzw.”uczucia”.
    I to bardzo piękne jest, ale niestety przyjdzie mi wyprowadzić Cię z błędu,a przynajmniej wyprostować.
    Nie ma takiej opcji, a już na pewno wśród kobiet!! 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  2. Moon Autor wpisu

    Czym zawinili Ci „kolesie fomy”?

    Nie mam nieskalanego poglądu na życie i tzw. „uczucia”. Za długo żyję… Ale coś takiego jak prawdziwa miłość chyba jednak musi istnieć 😕
    Ten tekst miał być bardziej prowokacją niż przedstawieniem tego, co naprawdę myślę w tych tematach.

    Lubię to

    Odpowiedz
  3. Babka z Gdyni

    Ja to rozumiem, skoro piszesz na blogu -to poniekąd prowokujesz.Tak to odbieram.

    **kolesie fomy piszą piękne limeryki, więc popadłam w kompleksy, ale mam inne zalety. Przyjdzie walec i wyrówna.

    Śpij dobrze, muszę jeszcze popracować na swoim.
    I jeśli łaska – nie karć mnie tak za te przecinki, choć wiem, ze to w dobrej wierze. Dobranoc. 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  4. Ajgor

    „dla mężczyzny ważniejszy jest seks, a dla kobiety miłość” – nie jestem pewien. Tym bardziej jak dalej czytam: „Rasowa kobieta nauczyła się panować na swoim partnerem do tego stopnia, że steruje nim wtedy, kiedy on nawet tego nie podejrzewa… To zemsta pewnego gatunku kobiet za to, że on popatruje czasami w kierunku atrakcyjniejszych od nich samych” – to ma być przejaw kobiecej miłości? Strach się bać. To ja już wolę (przynajmniej JAWNIE) seksistowską męska przyjaźń.

    Lubię to

    Odpowiedz
  5. lowlight

    Jeżeli to faktycznie prowokacja to bardzo niskich lotów. Nie ma czegoś takiego jak standardowa kobietę czy standardowy mężczyzna. Są ludzie. Jeżeli już mówimy o standardach to są nimi stereotypy, które tu powieliłaś. Wg nich faceci to świnie i myślą wyłącznie o seksie a kobiety to delikatne księżniczki, które czekają na uczucie. A potem nagle się okazuje, ze jest inaczej…
    Nie wyrządzaj sobie i innym (nie tylko kobietom krzywdy) powtarzając te brednie. Znajdziesz kobiety, które np. lubią seks oralny tak samo jak mężczyźni, podobnie jak faceta, który swoja kobietę będzie chciał najpierw przytulic a dopiero później się z nią kochać. Wg. przytoczonych stereotypów kobieta taka powinna czuć się jak dziwka, a facet jak jakiś laluś a nie ‚prawdziwy standardowy mężczyzna’. Totalna bzdura.

    Seks jest elementem życia. Podobnie jak miłość. I tylko i wyłącznie od ludzi zależy jak będą do nich podchodzić. I nie ma się co oszukiwać, seks pojawi się wcześniej niż miłość. Ale można go ‚uprawiać’ (co za okropne słowo) bez emocji albo ‚z’, ale to nie musi być zaraz miłość. Miłość powstaje, buduje się ją, wymaga poznania partnera, także w łóżku. I dotyczy obojga partnerów.

    A pleć ma znaczenie wyłącznie przy ustalaniu kto umyje gary 😛

    Lubię to

    Odpowiedz
  6. Babka z Gdyni

    no i prawie cała odpowiedź w kilku postach.
    Rozwiniemy to może kiedyś-tam, jak czas pozwoli, a że blog jest miejscem słowa, to się może i słowem pobawimy.

    @lowligth- mieszkam w portowym mieście i tu jest taka obiegowa opinia,że najlepsze żony i kochanki , to byłe
    damy lekkiej konduity.Praktyka czyni mistrza!!

    @ fomo:zapadłam chwilowo na „groziłapkę, ale to było dawno i nieprawda 😀

    Lubię to

    Odpowiedz
  7. Babka z Gdyni

    fomo- nie masz to , jak podtrzymywanie tradycji!
    Ale teraz są zmywarki i jak tu kochać takie ustrojstwo? : lol:

    Lubię to

    Odpowiedz
  8. Babka z Gdyni

    @ajgor Moon chyba nie ten strach miała na myśli, ale niech się sama tłumaczy, może Jej chodziło o raczej o zdobycz „rasowej” kobiety? Chwyci i udusi?

    Nie ma się tak co denerwować, robić swoje, jak kto umie.
    Mam szczególne zrozumienie dla panów.
    Żyją krócej, zazwyczaj padają , jak kawki po przejściu na emeryturę,czując się zbędni.
    Nawet firma bez nich wydaje im się -upada.

    Ale pociecha taka,że w niebie każdy facet będzie mogł do woli sypiać z pilotem (od TV), a deski sedesowe – zawsze będą podniesione. 😀

    Lubię to

    Odpowiedz
  9. Babka z Gdyni

    Zwłaszcza,że Olimpiada tuż- tuż i w niejednym przykładnym domu rozgorzeją wielkie bitwy o to, czy Olimpiada, czy „M, jak miłość”- 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  10. lowlight

    @foma dobry tekst aż Cie zacytowalem. 🙂

    @babka W tym właśnie problem, że w obecnej naszej eghem kulturze kobieta, która nie jest pruderyjna w seksie od razu jest uważana za dziwkę. A facet który się puszcza na lewo i prawo ciągle jest ogierem.
    Olejmy statystyki. Statystycznie ja i mój pies mamy po 3 nogi (i nie szkodzi, że nie mam psa – ale mógłbym mieć).

    I na razie starczy (Starczy to jest uwiąd jak mawiał mój kumpel Piotruś).

    Lubię to

    Odpowiedz
  11. Babka z Gdyni

    *Podobno najczulsze pary dobierają się na zasadzie przeciwieństw, czyli każdy goni za tym, czego nie ma..

    **Proponuję starą, jak świat sieciową zabawę dopisujcie optymalnie najbardziej dobrane pary
    *** żeby uprzedzić – babka kocha się w tym, co rozdaje w nagrodę psy i koty
    inne:
    * alkoholik z abstynentką (nic mu nie wypije)
    **sadysta z masochistką (lub na abarotno)
    ***wyrafinowany intelektualista z idiotką (jak wyżej) – optymalnie najlepszy układ pod warunkiem,że dama grzeszy wdziękiem i urodą.
    *** młoda zakonnica ze starym rozpustnikiem spoza sfer.
    **** głowa państwa z bratem.
    **** pies z kotem (u mnie żyją idealnie) itd 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  12. Babka z Gdyni

    @ajgor – zgoda, ale nie na wszystko:
    * foma ma zawsze bombowe texty…
    *”facet”, który się puszcza? „Tu się nie zgodzę: facet- korzysta po prostu z okazji: co na drodze – to nieprzyjaciel”.
    *** możesz mieć psa – poseł jakiś rozdaje …

    @lowlight… a mój kumpel Piotruś powiada: ”co ja miałem robić.. jak ona chciała?”

    Lubię to

    Odpowiedz
  13. Moon Autor wpisu

    @Lowlight
    Nie zrozumiałeś mnie…
    Dla kobiet seks też jest ważny, ale nie jest ważniejszy od miłości. Prawdziwej miłości nie zastąpi kobiecie żaden seks. Podobno bywają też emocjonalni mężczyźni (nie-geje) 😯

    @Ajgor
    Widać nie poznałeś nigdy tych wampirycznych kobiet… Twoje szczęście 🙂

    @foma
    Nigdy nie widziałam naczyń umytych przez mężczyznę. Ale teraz są zmywarki, więc to już nie powinno być problemem 😉

    Lubię to

    Odpowiedz
  14. lowlight

    Zrozumiałem, tylko ze mierzysz wszystkie kobiety swoja miara. A znam mnóstwo kobiet, którym nie przeszkadza cieszyć się seksem bez miłości i wcale im jej nie brakuje.

    Ktoś już to powyzej napisał, ale brzmisz jakbyś miała niewielkie doświadczenia w kwestii życia z mężczyzna, ew. w kwestii spotykania więcej niż jednego typu mężczyzn. Może czas zmienić kryteria i miejsca połowów?

    A zmywania nie cierpię, za to nie mam problemu z bieganiem po bułki o 6 rano 😛

    Lubię to

    Odpowiedz
  15. Moon Autor wpisu

    To osobisty blog, więc oczywiste, że wszystko skażone jest subiektywizmem.
    Pozwól, że zachowam dla siebie pewne fakty…
    Lowlight, ja nie poluję na mężczyzn.

    P.S.
    „A znam mnóstwo kobiet, którym nie przeszkadza cieszyć się seksem bez miłości i wcale im jej nie brakuje.”

    Zdarza się, ale to dość dziwne. Każdy normalny człowiek potrzebuje miłości.

    Lubię to

    Odpowiedz
  16. Babka z Gdyni

    Nie bronię Moon i nie w „doświadczeniu” rzecz chyba, bo to zależne jest od wieku, przeżyć i partnerów jakich się miało.
    Moon jak przypuszczam i jasno to napisała sprowokowała dyskusję, bo wszak na blogu- zawsze się prowokuje.
    Inna spojrzenie na sex mają dziś młodzi ludzie, (jak czytam w prasie można umrzeć z zawiści ..hehheh) inne średnie pokolenie, a jeszcze inne ludzie u schyłku życia, albo po przekroczeniu tej najbardziej aktywnej granicy.
    Nieszczęściem płci obu jest wygasająca aktywność panów i stale nie słabnąca pań.Tak to już ktoś na tym świecie ustawił.Stąd te sieciowe braki hamulców.
    Miłość z dobrym, ba czułym sexem to dobrodziejstwo losu.
    Młodzieńcze doświadczenia i próby, jakże inne, niż za moich czasów bywały -pewnie pozwolą na stabilność , gdy założy się rodzinę.
    Nie ma bowiem nic gorszego niż rodzina , próba jej utrymania na siłę, kosztem zdezorientowanego potomstwa, awantury o byle co, a w podtekście niedobór sexualny powodujący te wszystkie konflikty.
    Kochający, czuły pan w końcu poprosi swoją wybrankę o rękę, bo wie,że ona tego oczekuje zaraz po słowie:Kocham”.
    Ma być to gwarancja, że razem odchowają potomstwo.Tak to urządziła natura, a „zadekretowały” obyczaje.

    Nie wspominam o singlach, na ogół z własnego wyboru: praca, wypadki losowe, karriera.
    Ci w zasadze mają się dobrze, co wcale nie znaczy,ze stoją na straconych pozycjach, jak kocha to i tak się ożeni.

    Bywają moim zdaniem jeszcze różne partnerskie dziwolągi, czy hybrydy, na tyle nieszczęśliwe,że traci jedna, albo i dwie strony” pozostając w nieutulonym żalu”.
    Niejednemu stadłu bym życzyła, zgody czy czulości, jaka bywa między gejami.
    A w ogóle uważam,że najpiękniejsza miłość jest ta ostatnia
    i jak napisała pewna mądra , a młoda dziewczyna w swoim wierszu” będę Cię kochać w innych, w innych widzieć Twoją twarz i oczy i dotyk innych rąk będę uważać za Twój.”

    ***Moon już Cię raz prosiłam nigdy się nie tłumacz!!

    Lubię to

    Odpowiedz
  17. foma

    I zmywam (bez używania zmywarki) i po bułki schodzę do sklepu (ale dopiero koło 6.30, więc mniej się liczy 😉 ) I potrzebę seksu bez miłości nieraz u kobiet widziałem… Jakiś dziwny jestem 🙄

    Lubię to

    Odpowiedz
  18. Babka z Gdyni

    A skąd tego taki pewien jesteś zacny fomo?
    Wiem, jak to teraz bywa, ale dla mnie sex bez miłości nie istniał i chyba nie zaistnieje.To już lepiej gwoli uspokojenia organizmu tłuc kamienie na szosie.
    Nie uważam panów chodzących po bułki o 6.30 (dla mnie horror), czy zmywających za jakieś kuriozum. Chce bułek to idzie, psa też weźmie.
    Men to dla mnie: intelekt, poczucie humoru, a jak trzeba to mi i pedicure zrobi.
    Ale najważniejsza „głowa”, która za mnie pomyśli, wtedy czuję się kobietą.
    I ten rzadki talent u panów,że miast się bawić w podsycanie emocji – umieją je pięknie wyciszać…
    Nigdy nie trują o d.. Maryni, a przecież nie ma pewności, czy nie przeleciana( bez miłości)
    Wtedy i sex całkiem inny… To lubię. : ;- o:

    Lubię to

    Odpowiedz
  19. Moon Autor wpisu

    Dziś są inne kobiety, Babko… 🙂
    Pigułka hormonalna, czy HTZ, niektórym kobietom odbiera chęć na seks, a niektóre bardzo rozkręca… i wtedy pojawia się potrzeba seksu bez miłości.
    A niektóre same z siebie tak mają.
    Nie ma nic smutniejszego niż sytuacja, gdy facet staje się tylko przedmiotem służącym zaspokojeniu seksualnemu kobiety. Lub gdy oboje traktują się wzajemnie jak przedmioty.

    Lubię to

    Odpowiedz
  20. Babka z Gdyni

    Ale fomo – nie znaczy to, iż uważam, że jakiś dziwny jesteś.
    Powiedziałabym, jeśli Ci to nie przewróci we łbie, że ponadstandardowy i tak trzymaj… 👿

    Lubię to

    Odpowiedz
  21. Babka z Gdyni

    Na śliski grunt wkraczasz Moon, po pigułkach nader często mamy bliźniaki (natura sama wyrównuje niedobory) no i skutek, że mamy w Kraju, jak mamy, a poseł rozdaje psy i koty…:lol:

    Lubię to

    Odpowiedz
  22. Babka z Gdyni

    Nie ma dwóch identycznych kobiet Moon. Nie da się tego przypisać jakimś regułom. Zachowania owszem są inne, bywa – szokujące, dla ludzi wychowywanych w innych kryteriach przekazanych głównie przez rodzinę.
    Bardzo się obruszam (na krótko), jak mi ktoś mówi: „widziałem babkę podobna do Ciebie”!
    Nawet porównanie do Urszuli Dudziak – wcale mnie nie ucieszyło. Ja to ja!!
    Men – Moon może być traktowany , jako zaplecze dobrobytu,
    gwarancji bezpieczeństwa, ale nie da się.. przedmiotowo..
    Na tej samej zasadzie można by powiedzieć, że jakaś tam kobitka pożądana jest, bo ma chatę, szkło, konto, a jak nie chce się podzielić na stałe to.. fugas chrustas do… kolejnej?

    Lubię to

    Odpowiedz
  23. Babka z Gdyni

    Najchetniej bym to podsumowała następująco: zanim zaczęliśmy zabawiać się sexem , był zew natury, czyli chęć zachowania gatunku i przekazania naszych genów następnemu pokoleniu.Odwieczny popęd człowieka.
    Kto się w niewoli nie rozmnaża, albo obowiązki zbyt go krępują- wybrał inny sposób na życie i sobie singluje, co dziś już szokuje tylko stara ciocię z Pcimia Dolnego.
    Faceci i tak mają lepiej- nigdy nie wiadomo, czy tam gdzieś nie zostawili swoich genów.A niech tam…Dobranoc „:)”

    Lubię to

    Odpowiedz
  24. Babka z Gdyni

    Jako miłośnik kotów zamierzam go oprotestować, co do tego ..tam to pewnie oddał już gdzieś w depozyt w jakims pałacu, albo sprzedał na aukcji charytatywnej..:lol:

    Lubię to

    Odpowiedz
  25. Moon Autor wpisu

    Dalej rządzi nami potrzeba zachowania gatunku i „właściwego doboru genetycznego”… Choć niektórzy nazywają to miłością…
    A gdzie jest prawdziwa miłość?

    Dobranoc 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  26. lowlight

    No tak człowiek się oderwie od kompa i pójdzie poruszać i mu zaraz dyskusja ucieka…

    po 1 primo (jak mówił Gajos swego czasu…) mówiąc o doświadczeniu miałem na myśli ilość/jakość partnerów a nie wiek. Ja miałem kiedyś podobne spojrzenie na miłość/seks, ale świat realny wygląda nieco inaczej. Był w moim życiu seks połączony z (wielka) miłością jak również seks wyłącznie dla przyjemności. Czy nawet seks po pijaku (inicjowany przez kobietę) z którego niewiele pamiętam. Nie są to doświadczenia z których jestem szczególnie dumny ale mam dzięki nim pełny obraz. I nie ma w tym nic dziwnego ani nienormalnego, ze kobieta ma ochotę na seks, bez zobowiązań. Zasada, która moim zdaniem należy się tu kierować (i która ja się kieruje) brzmi:
    Jeżeli dwoje dorosłych ludzi ma na coś ochotę, i robiąc to nie krzywdzą nikogo to wszystko jest ok.

    Dziewczynka nie jestem ;P A za młodzieńca dziękuje, jeszcze nie wszedłem w wiek w którym musiałbym się odmładzać, ale milo mi ;P

    …a tak na marginesie – miłość to Matrix, bardziej ja sobie wyobrażamy niż istnieje naprawdę…

    Lubię to

    Odpowiedz
  27. Babka z Gdyni

    Podsumowując i nieco mieszając w prowokacyjnym tytule postu Moon napisała bym „I To i TO!”
    @lowlight- babka skarcona przez Moon- przeprosiła i się bardzo cieszy, ze noc panu nie doskwiera, a możę tylko wiecej optymizmu życzyc wypada 💡

    Lubię to

    Odpowiedz
  28. Babka z Gdyni

    nie byłabym sobą,gdybym nie wtrąciła na koniec( mam nadzieję Moon)”porady”- wszystkim odtrąconym, porzuconym itdNie traćcie czasu na łzy… przynajmniej bilans powinien wyjść na zero!
    * dziewczyny, to nie Was teraz , tylko tę „wygraną”leje men po twarzy, zdradza w realu i sieci..
    **panowie – dziś takie czasy,że ilość powinna przejść w jakość..
    *** adoptujcie koty , bo je ponoć ..palą.:lol:

    Lubię to

    Odpowiedz
  29. lowlight

    po 2gie primo Faceci tez bywają porzucani, zdradzani itd. Tylko się tym nie chwalą bo stereotyp rogacza to nic miłego 😛

    ilość, jakość – zapytaj dowolnego faceta o seks w trójkącie to powie Ci, że można połączyć ilość z jakością 😛 ];->

    po 3cie primo, wszystkie sierściuchy powinni spalić. Komisyjnie!

    Lubię to

    Odpowiedz
  30. lowlight

    Nie wymagam statystyk… stwierdzam tylko, że Twoje wypowiedzi coś na ten temat mówią.

    Wiem, że żywą. Podobnie jak marudną, niereformowalną i kompletnie bezużyteczną. Wrrrr

    Lubię to

    Odpowiedz
  31. Moon Autor wpisu

    To tylko wpis poddający pod dyskusję stereotypy, a nie moje osobiste doświadczenia. Przecież wyraźnie napisałam „według stereotypowych przekonań”…

    Lubię koty. Bardziej niż psy.

    Lubię to

    Odpowiedz
  32. Babka z Gdyni

    ależ Moon zrób mi frajdę i napisz,że pies, to też dobry przyjaciel.
    @ lowligth nie wierzę!
    * może pan lubi słodkie koteczki na płonącym dachu?
    ** rogacz też sierściuch i nie jest winien, ze trafił na pana 😆

    Mam tu przyjaciól myśliwych, tępię ich od lat chociaż jestem od pokoleń z myśliwskiej rodziny- zadziwia mnie ilość trofeów eksponowanych na wszystkich możliwych wolnych ścianach i nie wiem teraz co mam myśleć?
    Jest-li to przechwałka, czy może memento? 🙄

    Lubię to

    Odpowiedz
  33. Moon Autor wpisu

    Tylko niektóre psy są fajne, nie wszystkie.

    Dziadek też był myśliwym, ale poroża są pochowane, lub oddane. Nie lubię ich w domu.
    Jest kilka starych zdjęć z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych z różnych myśliwskich spotkań. Na dwóch-trzech jest też mój młody ojciec z bronią. Może kiedyś zeskanuję… Ciekawie to wygląda.

    P.S.
    Ojciec był w młodości bardzo przystojnym mężczyzną. Wszyscy mówili, że jest podobny do Jana Englerta, a on mówił, że to Englert jest podobny do niego… A dziś widzę, że teraz jest bardziej podobny do Michnika 😐

    Lubię to

    Odpowiedz
  34. Babka z Gdyni

    zrób to koniecznie !Proszę! jak się okaże,że trafiłam na Żuławach na Twojego Tatę, albo Dziadka uganiając się z moim za zwierzyną- to będzie niespodzianka, jak z tą paterą z Cloppendorf.
    Lubię takie sytuacje!Wtedy świat się… kurczy! 😆

    Lubię to

    Odpowiedz
  35. Moon Autor wpisu

    Jeśli jeździłaś w tamtych latach na polowania w okolice Lisewa k/Tczewa (spory kawał od naszej rodowej siedziby), to mogłaś spotkać dziadka… Ale dziadek urodził się w roku 1920…

    Lubię to

    Odpowiedz
  36. Babka z Gdyni

    No popatrz Moon, jakie miłe chwile wspomnień .O moi tacie też powiadali,że jest przystojny, a był też fantastyczny , jako człowiek.Budował Gdynię od podstaw.Też powiadał o sobie,że to Holoubek jest do Niego podobny, ale miał tez inne wspaniałe powiedzonka w stylu: „Jak bym się miał żenić ze wszystkimi, którym obiecałem- miałbym harem do dzisiaj”.Bardzo nas tym rozbawiał. :Lol:

    Lubię to

    Odpowiedz
  37. Babka z Gdyni

    hah Moon w Lisewie byłam 1000 razy, to nasz teren łowiecki ciągnący się po Nowy Staw.Most kolejowy na Wiśle przekraczałam zawsze konfliktowo (strażnicy kolejowi), zaraz za mostem w końcu lat 80, gdzie zaczynała się granica Lisewa był napis: „Lisewo – (i dopisek graffiti) centrum sexu i bussinesu”.
    W Lisewie mieszkała też nasza ciotka, była tam nauczycielką, a druga w Szymankowie.
    Los mi płata różne figle – czasem zaskakująco radosne:czułam, że jesteś z tamtych stron! A domy tam były piękne!

    Rozmarzyłam się: pamiętam, jak na wale wiślanym w nocy pilnowałam przed drapieżnikami świeżo wypuszczonych bażantów. Niebo skrzyło gwiazdami, a nad głową sputnik!
    Eh, wspomnienia, ale jakie miłe..Dzięki! 🙂

    P.S.
    Czuję, że to ten drogowskaz za mostem, gdzie granica Lisewa- podpowiedział Ci przekorny temat wczorajszej nocy. hahah 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  38. Moon Autor wpisu

    Ja mieszkam jakieś 30-40 km od Lisewa, może nawet więcej… Jestem słaba z odległości, jak i ze wskazywania kierunków świata 😦

    Pamiętam takie stare zdjęcie „Pokot, Lisewo, 1961”, ale nie mogę teraz znaleźć. No, i jest takie dziwne zdjęcie ojca w białym, zimowym kombinezonie z kapturem, i ze strzelbą… Kiedyś myślałam, że to zdjęcie z wojny.

    Lubię to

    Odpowiedz
  39. Babka z Gdyni

    Zaproszenie na wystawę dla Twego Taty czeka, jako myśliwego – powinno Go to zainteresować. W razie co, jest jeszcze kustosz – przyjaciel-organizator wystawy. Pozdrowienia!

    Lubię to

    Odpowiedz
  40. lowlight

    wow ale dygresja poszła. Wypisz wymaluj stereotypowa dyskusja kobiet 😛

    po 3cie primo Lisew jest kilka np. jedno kolo Golubia, jedno kolo Grudziądza (w imienia którego gminie się nawet wychowałem, choć do samej wiochy owej miłością nie pałam).

    Wyższość psa nad każdym sierściuchem to temat na osobne rozważania. Nie pale żadnych zwierząt choć kilka kotów naraziło mi się do tego stopnia, że było blisko.

    A po 4rte primo – Twoje osobiste doświadczenia są ważne w tej dyskusji ponieważ maja wpływ na Twoje postrzeganie świata. Inaczej brzmi to tak jakby ktoś, kto w życiu nic nie wypił robił wykład o szkodliwości alkoholu. OK można się posłużyć statystykami, ale wiarygodność wykładowcy raczej niewielka.

    Lubię to

    Odpowiedz
  41. Moon Autor wpisu

    My tu dyskutujemy o Lisewie k/Tczewa na Żuławach… A dokładniej o terenach łowieckich w okolicy tej miejscowości.

    Nie piję. Wódka mi szkodzi, piwo mi szkodzi, wino też… A więc wiem, że alkohol jest szkodliwy 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  42. Babka z Gdyni

    największe pokoty były właśnie na Żuławach, wtedy z jednego polowania 150-120 zajęcy to była norma/na 24 strzelby( tak to się mówi w języku myśliwych).
    Teraz zające wyginęły przez pestycydy itd, technologie itd za moich czasów tam było mnóstwo zwierzyny, sarny, lisy, jenoty, raz się łoś zabłąkany trafił.
    I okolica prześliczna, ale najbardziej zachwycające były domy z pruskim murem , jak na moim gobelinie i zadbane duże wsie.
    Wisła, wały wiślane, łoziny.Wypuszczaliśmy bażanty hodowlane i potem trzeba było te durne ptaki pilnować. Nocami pełniliśmy dyżury – patrolując wzdłuż Wisły z psami.
    Poszukaj u Ewy moje wspomnienia , tam masz zdjęcia moich psów z Lisewa(Max).
    Mam bardzo miłe wspomnienia z tej okolicy.
    Nic się nie przejmuj, też nie mam orientacji w terenie.
    Dobranoc księżycowa panno. 🙂 Miło było powspominac.

    Lubię to

    Odpowiedz
  43. lowlight

    Wódki nie lubię (czasem z redbullem na imprezach), piwo średnio, wino to najchętniej pod postacią sangrii, za to uwielbiam mojito albo czarny rum z fantą cytrynową 😉

    A tak w ogóle to w kontekście tej całej dyskusji przypomniała mi się myśl Franka Herberta z „Diuny”, która pozwolę sobie na potrzeby chwili sparafrazować:

    seks(alkohol, polowania, dygresje*) powinien być tylko środkiem prowadzącym do celu, a nie celem samym w sobie.

    *niepotrzebne skreślić

    Lubię to

    Odpowiedz
  44. Babka z Gdyni

    @lowligth – też tam byłam w Lisewie koło Gołubia!
    A w samym Gołubiu wiele razy na polowaniach i campingu.
    Piękne strony, choć bardziej znali je moi Rodzice, bo grzybiarze.
    Do dziś się do Gołubia jeździ, gdzie przyjaciele mają chatę.Pozdrawiam 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  45. Moon Autor wpisu

    Tu też są wały i rowy melioracyjne. Są dwa domy z muru pruskiego w pobliżu, każdy w innym kierunku, 2-3 km od miejsca, gdzie mieszkam. Mój dom ma zupełnie inny styl…

    Dobranoc wszystkim 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  46. Babka z Gdyni

    A ja się urżnęłam raz w życiu, w zimę stulecia, właśnie na drodze w Lisewie trzema kielonkami różnych wódek!
    Było 30 st. mrozu,zepsuł się nam autokar i trzeba było w zadymce czekać na sprowadzenie innego .
    Zamarzałam na śmierć, koledzy zaproponowali rozgrzewkę, a że każdy miał co innego- pomieszane trunki odniosły fatalny skutek.
    Do dziś płonę ze wstydu na to wspomnienie.
    Hańbiace!!:oops:

    Lubię to

    Odpowiedz
  47. Babka z Gdyni

    Nie mogę się z Tobą rozstać, miło się gaworzy!
    Niestety mnie te trzy kielonki rozum odebrały i wyczyniałam jakieś brewerie, co znam z opowiadań tych, którzy mnie upili!!
    Podobno usiłowałam zawrócić autokar na jednym kierunku jazdy na moście przed Tczewem!!
    Pić wolno, ale chodzić i jeździć potem nie wolno!!
    ** nigdy nie mieszajcie trunków zwłaszcza domowej roboty!np. krupnik na miodzie + bimber+ śliwowica z Łącka. 😳 😳 😳 !!!

    Lubię to

    Odpowiedz
  48. lowlight

    Ja jestem spod Grudziądza 😉 (Jak śpiewał Kukiz & Piersi:

    „dupy mamy jak z mosiądza, bo my chłopcy spod Grudziądza!
    Hej dziewczyny, w górę kiecki – jedzie ułan mazowiecki!”

    I czyż to nie jest piękne podsumowanie tematu?

    Lubię to

    Odpowiedz
  49. Moon Autor wpisu

    Krupniku na miodzie nie piłam, bimber chyba tylko wąchałam – coś obrzydliwego, a co do śliwowicy, to nie pamiętam… możliwe, że kiedyś piłam.

    Jestem zbyt delikatna na popijawy… No i boję się, że przez moją mocną głowę, mogę się uzależnić 😦

    P.S.
    Byłam ze dwa-trzy razy w Grudziądzu, dawno temu. To chyba niedaleko, 100-200 km 🙂

    Lubię to

    Odpowiedz
  50. Babka z Gdyni

    A piękne, ja jako były jeżdziec dobrze znam tę żurawiejkę!!:-) A w Grudziądzu kilka razy sędziowałam psy na wystawie. Dobranoc.

    Lubię to

    Odpowiedz
  51. Babka z Gdyni

    a ułan@ Lowlight był: ” jazłowiecki”.Najlepsza szkoła jazdy pochodziła z Grudziądza!!Ale przed wojną startowali w Gdyni odnosząc sukcesy w latach 28-39!!

    Lubię to

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s