Pani Bovary jest zmęczona

Zamieszała herbatę srebrną łyżeczką, wypiła kilka łyków, przejrzała pocztę i komentarze do swego bloga. Po czym wstała, podeszła do okna i popatrzyła na ukochany ogród. To nie tak miało być… Nie na to czekała przez wszystkie te ponure poranki w tamtym życiu. Szukała go, a gdy go odnalazła, to nie był on. Nie zabierał jej na romantyczne spacery, nie gładził jej włosów, nie kupował kwiatów… Ostatnio rzadko się spotykali. Ciągle mu coś wypadało, miał dla niej coraz mniej czasu. Aż w końcu, po jednej z ich mailowych kłótni, napisał: Game Over.

Płakała przez kilka dni, a potem nabrała wiary, że wszystko da się jeszcze cofnąć, że będą kochankami jak dawniej. Nie docierało do niej, że on ani jej nie kochał, ani nie rozumiał. Tego ranka otrzymała nową wiadomość: Emmo, nie nalegaj. Nie dopiła herbaty. Rozpłakała się i potrąciła filiżankę z cienkiej, błękitnej porcelany. Już wie, że wszystko się powtórzy, i że za kilka miesięcy dosypie arszeniku do porannej herbaty w takiej właśnie filiżance.

F. Schubert – Impromptu Op. 90 Nr 3, K. Zimerman

Advertisements

30 thoughts on “Pani Bovary jest zmęczona

  1. Babka z Gdyni

    Horror z happy endem:

    „Ach Emmo, Emmo, porzuć swoje plany, nie czekaj na maile,
    napisz do niego ludzki, pocztowy, ze znaczkiem list.
    To upadła sztuka, ale to dowód szacunku dla tego, co było..

    Jeśli znów napisze „nie nalegaj”, lub nie odpowie…
    zostaw go w objęciach czarnej wdowy,
    skona tam w jej ramionach wyschnięty na wiór.
    Uratujesz swoje serce, delikatną błękitną filizankę i miłość
    nieznanego, który tęsknie spogląda na na Twój ogród
    nie mając odwagi doń wejść”

    Inspirowana postem Tomka – napisała Babka z Gdyni

    Lubię

    Odpowiedz
  2. Babka z Gdyni

    @fomo, czyżby brak romantyzmu? Wszak ponosi się koszta ryzyka.. hah!
    Przetrzyma parę tygodni – strajk pocztowców!!
    Ale strzelec strzela, Pan Bóg kule nosi…. :-0

    Lubię

    Odpowiedz
  3. Babka z Gdyni

    eh, nauka znowu… poszła w las .. razem ze mną 😮 ?

    P.S.
    razem z datą mojego urodzenia? Uee – nie wierzę! Nie byłoby tych pięknych, choć smutnych tekstów Moon!!
    Melancholik też ma swój urok. 😆

    Lubię

    Odpowiedz
  4. Moon Autor wpisu

    Nie wiem, dlaczego ten Bowie śpiewa o małej dziewczynce… Czy on ma jakieś skłonności pedofilskie? Nie wsłuchiwałam się nigdy dokładnie w tekst tej piosenki.

    Z Bowie’go wolę „Space Oddity” niż te późniejsze popowe utwory.

    Lubię

    Odpowiedz
  5. Moon Autor wpisu

    Babko, ten facet nie przeczyta pewnie takiego listu… Ciągle w coś gra i nie odrywa wzroku od monitora.

    P.S.
    Dopiero dziś wysłuchałam całego “Impromptu” Zimermana… Znałam to z innego, zdaje się, bardziej tradycyjnego wykonania… Ależ mnie zirytował 😐

    Lubię

    Odpowiedz
  6. Babka z Gdyni

    @ Moon, jak nie przeczyta t a k i e g o listu, to nie czyta, ani w swojej, ani w Emmy duszy. Jak wielu sieciowych.
    Opamiętanie przyjdzie, kiedy „pogra” już we wszystko, kiedy poczuje się tak samotny, że przed i za nim nie będzie już n i c.
    Jeno jego byt byle jaki…

    P.S.
    Nie złość się na artystę! Ma swobodę interpretacji.
    Rutyna zabija sztukę wszelką.

    Lubię

    Odpowiedz
  7. Babka z Gdyni

    Nie wiem, czy dość klarownie potrafię to wyjaśnić. Postromantyzm i inne, to ogólne określenie tych prądów w kulturze, które niosą nowatorski ferment w stosunku do poprzedniej epoki.

    Lubię

    Odpowiedz
  8. Moon Autor wpisu

    A dlaczego miałabym omijać Twój blog, skoro Ty u mnie na blogu byłeś prawie „domownikiem” przez blisko rok…

    Nie wiem, o jakim wsparciu mówisz?
    Nie wymagam od moich komentatorów bronienia mnie, i mieszania się w moje prywatne wojny. Poradzę sobie sama… Nie z takimi złymi ludźmi, jak tu na blogach, miałam do czynienia w realu.

    A to, co Ty robisz teraz, jest dla mnie niepojęte…

    Nie wiem, dlaczego tak ze mną walczysz. I byłeś nawet dziś na pewnym blogu, aby przywołać więcej osób do „kłótni” ze mną na Twoim blogu…

    Czy użycie przeze mnie tych kilku, przytoczonych przez Ciebie, wulgarnych słów w sytuacjach, gdy zostałam celowo/mniej celowo sprowokowana przez pewne agresywne werbalnie osoby, ma świadczyć o moim moralnym upadku, zakłamaniu, wewnętrznym zdegenerowaniu, chamstwie?

    Czy Ty się nie pogubiłeś?
    To tylko słowa… Nawet jeśli wulgarne…
    Czyny wielu osób na tamtym blogu, prawie rok temu, i później na innych blogach, były o wiele gorsze od tych słów… Miało miejsce długotrwałe prowokowanie… I kłamstwa, czy półprawdy, na temat moich rzekomych wypowiedzi… I obraźliwe tyrady…
    Uprawiane to było za przyzwoleniem szefa bloga, który niby się tym nie interesował, a potem mnie oskarżył o całe zło…

    Jak zrozumiałam z jednego z ostatnich komentarzy na Twoim blogu chcesz zniechęcić do mnie moich obecnych komentatorów, wyciągając sieciowe kłótnie sprzed prawie roku… Ale może coś innego miałeś na myśli?

    Czy Tobie się wydaje, że to co robisz jest dobre?

    😐

    P.S.
    Wcale nie jestem przekonana, że użyłam wszystkich tych wymienionych przez Ciebie wulgaryzmów… Jednak mniejsza o to.

    Ale może powinnam była użyć nawet gorszych, skoro niedawno szanowani przez Ciebie blogerzy-faceci używali, i nadal używają, w stosunku do mnie paskudnych słów, nie zawsze wulgarnych, ale nie mniej paskudnych… Gdzie było wtedy Twoje poczucie sprawiedliwości?

    Lubię

    Odpowiedz
  9. Babka z Gdyni

    Moon-myślę,że człek „sieciowy” nie do końca wie, w którym momencie jest manipulowany,a w którym dostaje czystą informację- tej drugiej zazwyczaj jest ponoć tylko 7%.

    Więc może warto przeanalizować i nie przejmować się tym, to moim zdaniem splunięcia nawet nie warte.

    Zauważyłam,że są autorzy blogów, którzy takie kuriozalne maglo-pyskówki z własnego bloga przenoszą na gościnny.
    Po co brudzić u siebie?Można u sasiada..
    Autor bloga tylko o tem decyduje.
    Ale to marny ludzki sort( nawet , jeśli tylko sieciowy) Moon i nie warto, aż tyle uwagi mu poświęcać.

    Piszesz konkretnie,masz dobry styl, poprawności językowej też zarzucić nic nie można, umiesz zażartować.
    Niech Ci więc nie będzie żal, że gdzieś Cię nie ma. 💡

    Lubię

    Odpowiedz
  10. Babka z Gdyni

    Muszę zmykać Moon, ale jeszcze słów parę: przyglądam się temu wszystkiemu ze smutkiem. Wnioski nasuwają się, aż nadto przykre.
    (podkreślam) te sieciowe bójki odbiciem są tego, co w całym Kraju się dzieje.Upadła etyka,
    kultura słowa i dnia codziennego, puściły wszelkie hamulce, zostały tylko.. chamulce. Grupy, współwyznawcy, koterie- dziś tylko, taki sort popiera się wzajem, wszak w jedności siła.Na indywidualizm i oryginalność mało już miejsca zostało.
    Musi być sztampa, bo inaczej.. będziesz wyrzutkiem!
    Nie masz żadnego powodu, by wchodzić w ten nurt.
    Masz swoje przemyślenia i swój świat , więc nie daj sobie
    imputować,żeś taka sama..

    Może są jeszcze maleńkie enklawy spokoju,życzliwości, romantyki i te godne są pielęgnacji, jak najwyższe dobro,które w tym rozbuchanym, rozpędzonym świecie, w tym : po nas choćby potop”zachowały kruchą tożsamość?

    Lubię

    Odpowiedz
  11. Babka z Gdyni

    Wiaj Moon- jasne!!To dlatego nawtykałam sama sobie w akcie „samobója” 😆 !
    Nie ma z kim dyskutować – yntelygent tego nie zrozumie.

    ps.jest jakowyś zakaz pisania po nocy?Pozdrawiam trzymaj się , to nie Ty jesteś chora!!
    A swoją drogą warto by popytać prawników, czy czasem nie ma jakowegoś & za znęcanie się nad kimś w sieci?
    Podobno były takie przypadki.

    Lubię

    Odpowiedz
  12. Moon Autor wpisu

    Babka, Purtk
    Dziękuję Wam i pozdrawiam.

    P.S.
    Pani Bovary otruła się arszenikiem, dlatego i ja zastosowałam ten środek w moim małym eksperymencie literackim.

    Lubię

    Odpowiedz
  13. Babka z Gdyni

    Witaj przed wieczorem. Expresji w tem było co niemiara i pożytek taki z sieci, że środki wyrazu nie poszły w ruch, ale umiesz wstrząsnąć i zainspirować! Nawet takiego (?), jak purtk.
    Pozdrawiam Was serdecznie 🙂

    Lubię

    Odpowiedz
  14. Babka z Gdyni

    Małe zmartwienie – podobno, jak wieść niesie – komisarzem „ból targa”, ale chyba jeszcze w granicach normy, bo odpowiada 👿

    Lubię

    Odpowiedz
  15. Moon Autor wpisu

    @Lunetarius napisał:

    „Sprawdzam na ile Twój tupet wystarcza, by mnie blokować.”

    Ty, Lunetarius, musisz być kimś szalenie ważnym na tym świecie, skoro zablokowanie Ciebie przeze mnie, na moim własnym blogu, świadczyłoby o moim tupecie…

    „Z tym wampiryzmem u Ciebie chyba miałem rację. Komentujesz tu i ówdzie prawie do 4-ej nad ranem, a gdy słońce wstaje kładziesz się spać. Coś zatem jest na rzeczy.”

    I jako wampir znowu zostawiam komentarz przed świtem.

    Na blogu Blacka napisałeś:
    „Gnida z tej Moon. Zablokowała mnie u siebie.”

    Czy to, że kogoś zablokowałam świadczy o tym, że jestem gnidą?
    Gdy ja użyłam kiedyś określenia „gnidy sieciowe”, czy „gnidy ludzkie”, było to po serii obraźliwych określeń/opisów pod moim adresem, takich mniej więcej jakie zostawili ostatnio na blogu Blacka użytkownicy N., O., S., i BHL., a także o wiele gorszych.

    😐

    Ludzie, Was trzeba wysłać na resocjalizację, a niektórych na porządne leczenie.

    Lubię

    Odpowiedz
  16. Babka z Gdyni

    Masz tupet dziewczę! Zaćmiłaś „słoneczko Wielkopolski”
    Teraz już wszystko jest jasne – że takie ciemne!
    Pozdrawiam serdecznie!
    B.z G vel wszystkie inne nicki występujące na tym blogu. Moje ci są!! 😆

    P.S.
    Serdeczne gratulacje Moon! Takie zaćmienie, jak dziś to prawie, jak urodziny!!! Oglądałam! B. efektowne. 🙄

    Lubię

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s