Pomiędzy

Kim jest drugi człowiek? Tajemnicą. Pułapką. Ostoją. Jest tym wszystkim. I jeszcze wieloma innymi rzeczami. A przede wszystkim jest tym, kim jest ten najważniejszy w naszym życiu człowiek…

Kim są ludzie wokół nas? Naszą radością. Naszym piekłem. Naszym jedynym punktem odniesienia. Czasami mamy ich powyżej uszu, a czasem nam ich brakuje. Ale najważniejsze, abyśmy sami byli gdzieś pośrodku pomiędzy  „człowiek” a „ludzie”, bo inaczej tracimy kontrolę nad naszym życiem.

J. S. Bach – Sonata, BWV 525 (adagio), Ton Koopman, organy

Reklamy

79 thoughts on “Pomiędzy

  1. Martika

    A czy da się być czymś innym niż pomiędzy „człowiek” a „ludzie”? Każdy z nas jest indywidualnością i częścią społeczeństwa jednocześnie i jakby się nie starał to jest niezmienne.

    Polubienie

    Odpowiedz
  2. Moon Autor wpisu

    Nie każdy jest indywidualnością. Wielu ma osobowości „plastikowe”, jak reklamy telewizyjne…
    No, i nie każdy chce być, czy czuje się, częścią społeczeństwa… (Unabomber, i inni ludzie, którzy z takich czy innych względów nie akceptują „tego” społeczeństwa.)

    A w podsumowaniu położyłam nacisk na bycie w równym stopniu prawdziwą indywidualnością, jak i członkiem tzw. „ludzkości”.

    Polubienie

    Odpowiedz
  3. Babka z Gdyni

    Witaj Moon.
    Dla mnie „ludzie” to anonimowy tłum , którego – bywa – panicznie się boję.
    Z tzw. społeczeństwem w szerokim tego słowa znaczeniu nie zawsze mi po drodze.
    Grupa: rodzinna, koleżeńska, zawodowa, czyli jakiś mały wycinek tego społeczeństwa jest dla mnie podstawą.
    Mam z nimi wspólne cele, upodobania itd.
    Czy jestem po środku?

    Polubienie

    Odpowiedz
  4. Moon Autor wpisu

    Sama musisz sobie na to odpowiedzieć, ale to czasami trudne…
    Zwykle inni nam mówią, jak bardzo odstajemy od tzw. społeczeństwa. Ale są przecież różne „społeczeństwa”, i to utrudnia sprawę 😐

    Polubienie

    Odpowiedz
  5. Babka z Gdyni

    Są jeszcze przecież, jak wspomniałaś ludzie będący naszą radością lub piekłem.
    Ale czy rozumny jest, lub rozsądny człowiek wybierający piekło, miast radości?

    p.s.
    ta uwaga dotyczy osób z nami związanych , a nie ludzi z zewnątrz, czy z przypadkowego tłumu.

    Polubienie

    Odpowiedz
  6. Moon Autor wpisu

    A kto wybiera piekło? Osoba nieświadoma.
    Ludzkie piekło czasami Cię osacza, i nie masz na to wpływu…

    Np. te brzydkie sieciowe historie, gdy grupka ludzi postanawia kogoś „osaczyć”, a przewodzi im jakiś prowokator czy frustrat. Ty to znasz, i ja to znam….

    Polubienie

    Odpowiedz
  7. Babka z Gdyni

    Może nie zbyt dobrze zrozumiałam, a może to Ty-zrozumiesz mnie: nie boli mnie „odstawanie” społeczne, czy nawet grupowe.
    Nawet w najbardziej przykładnej rodzinie trafia się czarna owca. Czarna owca czuje, myśli po swojemu i nie chce poddać się powszechnym standardom.
    Czy to jej ujmuje cokolwiek?
    Nie mówię o patologii.
    Wspominam o oryginalnym własnym widzeniu świata, ludzi i zdarzeń.
    To przecież dobrodziejstwo, choć życie bardzo utrudnia i popycha nas na skraj piekła.

    Polubienie

    Odpowiedz
  8. Moon Autor wpisu

    Nie trzeba sobie życia niepotrzebnie utrudniać… Ale też nie należy rezygnować z własnej indywidualności.
    Człowiek mądry, czy silny, nie zwraca uwagi na „szczekające psy”…
    A dobierając sobie towarzystwo należy nauczyć się odróżniać ludzi dobrych od złych, wartościowych od miernych, itp.

    Polubienie

    Odpowiedz
  9. Babka z Gdyni

    Moon to o czym piszesz w poście nr. 6 naturalnie jest i pewnie będzie istniało. Nie rozumiem tego i nie akceptuję,.
    Przykre, że na innym blogu osoba, która opisywała swoje tragiczne doświadczenia sieciowe, przestrzegała przed ufnością i braniem serio korespondentów – wniosków nie wyciągnęła.
    Nadal tkwi w tym samym, tylko już nie w roli ofiary. Poddała się presji grupy. Chciałabym wiedzieć szantażowi, chęci zdobycia sympatii czy czego tam jeszcze.
    Kasiu vel Jotun -, trzeciego nie wymienię. Jeśli w sieci spotkał mnie zawód, to z cała pewnością Ty nim jesteś!

    ps. I pomyśleć, że nie tak dawno powoływałam się na Twoje doświadczenia i nie dawałam sobie wmówić, że występujesz pod kilkoma nickami.

    Polubienie

    Odpowiedz
  10. Moon Autor wpisu

    Mnie Jotun już nie obchodzi… 😐
    Ale źle zrobił pojawiając się tutaj, bo teraz każdy widzi w nim kogoś innego, i nieporozumienia sieciowe rosną…

    Polubienie

    Odpowiedz
  11. foma

    „Świat według fomy”

    P: Kim jest drugi człowiek? Kim są ludzie wokół nas?
    O: Ludzie to potencjalna okazja do sprawdzenia, czy jest się super czy do d… Ewentualnie gdzieś pomiędzy. Człowiek to okazja skonkretyzowana.

    Polubienie

    Odpowiedz
  12. Babka z Gdyni

    @foma jak w zwyczaju krótkim konkretem!
    Kryminał Komisarzowi niebawem podeślę, z życia wzięty, a Komisarz, już sam wnioski krótkie, a zwięzłe wyciągnie.
    NIe będzie prewencji ani konsekwencji- abolicja!!:-)

    Polubienie

    Odpowiedz
  13. foma

    Czasem lubię krótki konkret, czasem wijącą się frazę… Ale męski punkt widzenia tylko poszerza ogląd 🙂
    ps. teksty nie zając, nie uciekną. A bez ich czytania świat wcale nie będzie gorszy…

    Polubienie

    Odpowiedz
  14. Moon Autor wpisu

    Kobieta raczej nie dąży do „sprawdzenia się”… Przynajmniej kobieta klasyczna.
    Świat jest do ogarnięcia, zrozumienia, przeniknięcia…

    Polubienie

    Odpowiedz
  15. foma

    „Sprawdzenie” [w oryginale bez „się” – przyp. fomy] ma bardzo szeroki zasięg znaczeniowy. Umykający ogarnięciu, zrozumieniu, przeniknięciu…

    Polubienie

    Odpowiedz
  16. Babka z Gdyni

    No proszę, a mnie się wydawalo ( ale też ostatnio – coraz częściej mi się coś tylko wydaje z pieniędzmi włącznie) :-), że to sprawdzają – panowie. Jak to długo jeszcze człowiek się będzie uczył?
    *foma – nie podeślę!

    Polubienie

    Odpowiedz
  17. Moon Autor wpisu

    @foma
    To największy kompozytor, zresztą geniusz…
    Muszę kiedyś zająć się ściągnięciem wszystkich jego utworów.

    @Babka
    Ale ja napisałam, że zwyczajna kobieta nie dąży do „sprawdzania się”… choć to coś innego niż „sprawdzanie”

    Polubienie

    Odpowiedz
  18. Babka z Gdyni

    Zgadzam się! Sama czasem lubię się sprawdzić w tym, czy owym i jak sądze w niczym mi to nie ujmuje. Takie hobby.
    Przyglądając się płci „równoległej” (kobietom) i „przeciwnej” ( panowie) mam swoje preferencje: zawsze mi zaimponuje kobieta subtelna, z poczuciem godności i wrażliwa.
    U Panów ponad wszystko – inteligencja i poczucie humoru.

    Polubienie

    Odpowiedz
  19. Moon Autor wpisu

    Subtelnych ci nas dostatek… 😀
    W blogosferze głównie spotykam zawodniczki wagi ciężkiej… Idące do celu „po trupach”, choćby celem było tylko lokalne „zabłyśnięcie”…

    Facet: inteligentny, wrażliwy, zrównoważony…

    Polubienie

    Odpowiedz
  20. Babka z Gdyni

    😉 Podpisuję się pod tym także! Chciałam,żeby było możliwie krótko.
    Szczególnie zrównoważony i wrażliwy mi odpowiada !Opoka!!
    Ale to chyba za piękne, żeby było prawdziwe…
    Nieraz się zastanawiam skąd u panów inklinacje do skrywania tych cech, co zdecydowanie nie wychodzi im na dobre w relacjach damsko męskich? Musi być macho?

    Idę gnębić mego bloga (próby), na razie licho mi idzie..Ale życz mi powodzenia!
    Nie wiem kiedy się urodzi i jak długo pożyje przy tej blogosferze!! Na razie mam odczucie , jakbym dorzucała kolejny zbędny balast do sieci.
    Może mi jednak przejdzie. 😦

    Polubienie

    Odpowiedz
  21. Babka z Gdyni

    Witaj, dzisiaj upał,że ducha wyzionąć można, gość obiadowy przejezdy i tysiąc i jeden spraw w niedzielne południe, grzybków w lesie nazbierałam wprost na patelnię.
    Adi ma juz system przywrócony.Podziałal zdalnie mój niezawodny pożyczony „zięć”( wygodnictwo z mojej strony), mam takich dwóch awaryjnych, jeden geniusz nieomal i jakbym chciała mieć syna to dokładną replikę!
    Mam nadzieję,że o Ciebie ok.wszystko.Pozdrawiam
    i czemu jest aż tak gorąco? U Ciebie też?;-)

    Polubienie

    Odpowiedz
  22. purtk

    To, co myślimy o innych ludziach jest odbiciem tego, co sami o sobie myślimy. Jeżeli nie kochamy siebie – nie będziemy kochać innych. Jeżeli nie zaakceptujemy siebie takimi, jakimi jesteśmy – nie zaakceptujemy innych. To, co w środku jest takie jak to, co na zewnątrz i na odwrót.
    Do ludzi trzeba mieć dystans, a szczególnie do zbiorowości.

    Polubienie

    Odpowiedz
  23. Babka z Gdyni

    Pokrętna teoria! Zakładam, że kocham siebie (średnio, letnio) mam wady, które mi doskwierają ,czy zatem mam „kochać” innego, bo ma te same wady jakie mnie doskwierają?
    Przecież przyjemniej z kimś, kto moich wad nie ma…
    Możesz mi to purtku, albo Moon wytłumaczyć?

    ps. dziś mnie upal i kilkanaście km z gośćmi w lesie zmogły, ale czy mam z tego powodu „kochać” spoconego upasionego fastfoodowego gościa, który rozwalony leży na łące, padnięty, jak ja tylko..” inna forma wyrazu „, Hee he?;-)

    ps. żeby nie było niejasności – ”gość na łące” to nie mój gość tylko jakiś tam facet spocony. Moi goście zazwyczaj takich manier nie mają.

    Polubienie

    Odpowiedz
  24. Babka z Gdyni

    Jestem wyrozumiała, ale zadziwia mnie, że osoby domagające się wyrozumiałości, czy zrozumienia tego „drugiego” – zazwyczaj tej samej miary nie przykładają,do siebie, czyli są niewyrozumiałe, czy nietolerancyjne wobec mnie.
    Jest wtedy wielki krzyk i larum z powodu mojej rzekomej nietolerancji.
    Kiedyś tu zacytowałam moim zdaniem mądry fragment:
    „ci, którzy czynią nam dobro, spodziewają się, że będziemy znosić zło, które nam wyrządzą.”
    Uważam,że ludzie często głoszący o sobie, iż są „dobrzy”
    lepsi od innych – stosują po prostu autoreklamę nie znajdującą pokrycia w rzeczywistości.To jak aktorski image!
    A ja np.nie mówię o sobie, żem dobra ( cokolwiek to znaczy)- przynajmniej wiadomo z kim inni mają do czynienie.

    Polubienie

    Odpowiedz
  25. foma

    Ano może, kiedy każdy dostaje porcję z urzędu… Ale samodzielne decydowanie, kiedy i w stosunku do kogo być wielkoduszny to spora frajda.

    Babko, też nie mówię, żem dobry, bo po co kłamać 😆 Czasem mi się tylko wymsknie, że jakimś zachowaniem skasowałem sobie być może parę lat czyśćca…

    Polubienie

    Odpowiedz
  26. Babka z Gdyni

    Dodam jeszcze, że tych „wyrozumiałych” traktuję trochę z przymrużeniem oka 😉 i pierwszy u nich objaw nietolerancji, mimo głoszonego credo – przyjmuję, jak bajkę o dwóch braciach zwanych nobile fratrum ( Horacy-Satyry). Kto czytał – wie.

    Polubienie

    Odpowiedz
  27. Babka z Gdyni

    Otóż to @foma! Będę tolerancyjna, wyrozumiała po pierwsze wobec kogoś kogo lubię, kocham, czy jakoś tam szanuję i to mój wybór, albo gdy ktoś jasno wyłoży mi swoje racje, ale nie definitywne: „bo tak chcę”
    A czyściec i tak mamy na ziemi, po co się martwić awansem?

    To zabrzmi, jak wyznanie, ale na ołtarzu rozsądku udało mi się “położyć” kilka ciekawszych epizodów z mego życia…
    Chcę wierzyć, że nie na próżno… ;-(

    Polubienie

    Odpowiedz
  28. purtk

    Na wielkoduszność trzeba sobie zasłużyć. Tak samo nie można być tolerancyjnym wobec kogoś, kto tolerancyjny nie jest. Inaczej to wszystko traci cały sens i staje się pośmiewiskiem durniów.
    To właśnie jest rozsądek.

    Polubienie

    Odpowiedz
  29. Babka z Gdyni

    @purtk, znów napiszę „otóż to”! Nie chcę wierzyć, że z powodu dyskomfortowej dla mnie sytuacji (powody różne) kiedy nie chciałam, albo też nie umiałam się zachować, albo nie starczyło mi odwagi, determinacji, braku rozsądku – stałam się „pośmiewiskiem durniów”.
    Dureń przecież durny jest, przeto sam w sobie niegroźny. Więc jak nazwiesz tych innych? Znasz mnie przecież!

    Polubienie

    Odpowiedz
  30. purtk

    A kto powiedział, że tak nie jest???? Stajemy się czasami pośmiewiskiem durniów. Ale jak napisałaś, Babko z Gdyni, dureń zawsze jest durniem. Inaczej jest z tymi, którzy są pełni nienawiści do innych. Rasiści, ksenofoby, inni nietolerancyjni. W rzeczywistości oni boją się siebie samych. To są kompleksy niższości.
    Chyba znów piszę zbyt zawile.
    Pozdr.

    Polubienie

    Odpowiedz
  31. Babka z Gdyni

    Zwalczanie w sobie kompleksów uważam za konieczność.
    Hodowanie ich przynosi tylko szkody.
    Nieporozumienie polega na tem, z skompleksiony zazwyczaj szuka potwierdzenia swoich wartości w tym samym gronie jemu podobnych, utożsamia się z grupą.
    Znasz kogoś wydaje Ci się miły, mądry, inteligentny, ale ma kompleksy: wykształcenia, albo takie prozaiczne,że ma gorsza od sąsiada furę, albo jakąś fizyczną skazę… Chce zaistnieć! Nie szuka osób, które mogą wnieść coś do jego życia i z tych kompleksów go wyleczyć.
    Szuka gorszych od siebie. Obserwujesz, jak skromny, miły, acz nieśmiały człowiek zmienia się na Twoich oczach w agresywnego, bo źle wychowanego osobnika, powielającego schematy grupy, która dla niego miała być rajem obiecanym.
    Mówi już nie swoim głosem… Nie jest już tak naprawdę sobą. I tak to się kręci! To dlatego pozwoliłam sobie napisać kiedyś „skłóconych z życiem bukatach”.

    Polubienie

    Odpowiedz
  32. Babka z Gdyni

    purtk – nic zawile nie napisałeś, uważam, że pisujesz bardzo czytelnie, konkretnie, tak, jak Moon i za to Was cenię 🙂

    Polubienie

    Odpowiedz
  33. Babka z Gdyni

    Może mi ktoś powiedzieć, gdzie mam szukać takiej gadającej emotikony, jaką posłał foma? Bardzo mi się podoba. Mam komputerowe kompleksy, ale zwalczam je, jak mogę i tuszę, że nie trafiłam pod niewłaściwy adres?

    Polubienie

    Odpowiedz
  34. Babka z Gdyni

    @foma Ty po prostu nie masz kompleksów i chyba już ich sobie nie wyhodujesz?
    Można mieć życiowe traumy wskutek wydarzeń, które nam los funduje, ale kompleksy hodujemy sobie sami, jak kwiatki na balkonie, koty czy psy.
    Z czworga złego polecam następująca kolejność: psy i kwiatki.
    Moon się nie zgodzi ze mną, ale na koty trzeba mieć warunki ;-)!
    A kompleksom mówimy: precz! (jak budzikom w piosence).

    Polubienie

    Odpowiedz
  35. Babka z Gdyni

    Ale mi się wyczarowało w Wordzie, mam to na nowym pliku, a w Kratery wejść nie chce. Załamka! Poddaję się !!

    Polubienie

    Odpowiedz
  36. foma

    Do trzech razy sztuka 😆 Spacja w złym miejscu… Układ jest następujący: [spacja][dwukropek][magiczne słowo][dwukropek][spacja]. A Moon jest wyrozumiała dla niektórych…

    Polubienie

    Odpowiedz
  37. Moon Autor wpisu

    Kompleksy biorą się z niedojrzałości…
    A swoją drogą, wiek człowieka nie zawsze przekłada się na jego dojrzałość.

    P.S.
    Najeżdżam kursorem na buźkę, ale nie pokazuje mi się układ znaków… Pewnie dlatego, że używam Firefox’a z dodatkami, ale ja mogę sobie sprawdzić w „html”, jak się robi takie buźki. A tu jest link do emotikonek:

    Polubienie

    Odpowiedz
  38. Babka z Gdyni

    Dobry ten link Skaczkiewicza, nawet sobie nie wyobrażacie Wy – wytrawni internauci, jaka to dla mnie pomoc. Moon nie jeden już raz cierpliwie wiodła mnie za rękę.
    A że, jak dzieci @fomo, to chyba dowód, że „nie całkiem umarliśmy” i coś w nas zostało cennego 😆

    Polubienie

    Odpowiedz
  39. Babka z Gdyni

    Pobrodziwszy w brudnawym Bałtyku i schłodziwszy nieco miłość moją nagłą do emotek (ciekawe, kiedy mi przejdzie?),
    popisawszy na blogu, gdzie wszystko odbywa się galopem, a także posiedziawszy krótko w Komisariacie, bo przyzwyczajenie jest drugą naturą czlowieka – miłej, spokojnej nocki Ci zyczę Moon. 😆

    Polubienie

    Odpowiedz
  40. Moon Autor wpisu

    Ja też Ci życzę spokojnej nocy… 🙂
    Byłam tam dziś na Waszym „wspólnym”, końskim blogu… Gratuluję ciekawego prezentu i oryginalnych gobelinów.

    Polubienie

    Odpowiedz
  41. foma

    Tomku, czyżbyś mieszkał na owym tajemniczym, opanowanym przez człowieka-pająka, osiedlu w Katowicach, którego nie wymienia się z nazwy, ale niedaleko znajduje się las i lotnisko…?

    Polubienie

    Odpowiedz
  42. Babka z Gdyni

    Moon „laczki” czyli ze staropolska „kapcie” to nazwa używana przez tutejszych Kaszubów, ale pewnie i tu i tam z powodu germanizmów przyjęta.Bardzo ładne :’laczkiem w czarna wdowę”. 😆

    Polubienie

    Odpowiedz
  43. Babka z Gdyni

    Dziwnie mi się zdaje, że byłam na tym katowickim lotnisku, gdzieś vis a vis Parku Kościuszki, jeśli dobrze pamiętam usiłowałam się nauczyć latać szybowcem, ale potem przeniosło mnie na.. konie… 🙄

    Polubienie

    Odpowiedz
  44. Babka z Gdyni

    Prośba na dziś: kto chce i może odwiedźcie :”na padoku- Onet.pl.Blog” można wejść z bloga Moon.Dziękuję. 😥

    Polubienie

    Odpowiedz
  45. najlepszykolega

    sonaty triowe – jedne z moich ulubionych, czy mi się wydaje czy Bach ma dla Ciebie wydźwięk mroczny? pojawia się przy trudnych tematach – często poruszasz temat manipulacji w sieci więc powiem Ci jak to jest u mnie z Bachem – ewidentnie jego muzyka jest sakralna, więc /mówie za siebie/ konfrontuje mnie z wyobrażeniem Boga a więc istotą wyższą przy której czuje się bardzo mały/czy istnieje czy nie to inny temat/ – mówiąc wprost Bach wskazał mi mój masochizm – zachwyca mnie i jednoczesnie przytłacza – konkluzja – pokazuje mi moje słabe strony tym samym czyniąc silniejszym.

    Polubienie

    Odpowiedz
  46. Moon Autor wpisu

    Bach nie jest dla mnie mroczny. Nie biorę też pod uwagę aspektu sakralnego.

    Bach to dla mnie muzyka głównie intelektualna, i trochę uduchowiona oczywiście… Momentami sentymentalna.

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s