Mężczyzna urodził dziecko

W najśmielszych marzeniach tego nie oczekiwałam. Teraz muszę się oswoić z tym faktem. Przede wszystkim, to nie jest mężczyzna, a kobieta po niekompletnej operacji zmiany płci. A jakie urojone i faktyczne role odgrywa on/ona w społeczeństwie? W jakim stopniu jest kobietą, w jakim mężczyzną? W gruncie rzeczy nie jest, ani jednym, ani drugim. Można to nazwać jakimś rodzajem hermafrodytyzmu nabytego…

Taki poród tysiącleci to woda na młyn tych wszystkich poprawiaczy Boga, którzy twierdzą, że płeć jest kwestią umowną, czy że orientację seksualną można sobie wybrać samemu… Nie chcę żyć w świecie rodzących „mężczyzn” i facetów w spódnicach. Czy to, co oni robią jest nieetyczne? Nie wiadomo. Okaże się dopiero za jakiś czas. Gdy dorosną kolejne pokolenia młodzieży, wychowywanej w takim świecie. W tej chwili, dla mnie to po prostu nieestetyczne, ale dziecku życzę zdrowia.

Edward Grieg, Nokturn Op. 54, Nr 4, Richard Bosworth, 2005

Reklamy

15 thoughts on “Mężczyzna urodził dziecko

  1. Babka z Gdyni

    hmm…Moon- wywołałaś temat, którym ekscytują się wszystkie media na świecie.Przypuszczam,że naukowcy podeszliby do tego z większym spokojem.
    Zgadzam się,że to rodzaj wypożyczonego ” naczynia”.
    Też życzę dziecku jak najlepiej, ale ono już i tak skazane jest na tak wielkie zainteresowanie ,że chyba życia łatwego mieć nie będzie.Obym się myliła.
    Może te media zapewnią dziecku i „rodzinie „dostatnie życie.Szkody psychiczne będą nie do odrobienia.
    Nie jestem specjalnie tym wydarzeniem poruszona, ani rozczulona.
    O wiele bardziej rozczula mnie napotkana matka z maleństwem, które wzięłam za jej wnuczę.Powiedziała z dumą:”to mój syn, a moje wnuki są od niego starsze o 8 lat”._ jak to ?zdumiałam się, pani na to:
    _ bo on się począł , jak już przechodziłam.. klimakterium i miałam przeszło 50 lat!
    Ponoć nie jest o przypadek odosobniony, a nawet dość częsty.Kobieta , która skorzysta z szansy , która jej zafundowały szalejące hormony, nagle młodnieje, pięknieje i ma dla kogo żyć.
    Taka sytuacja dla mnie jest całkowicie klarowna.

    Polubienie

    Odpowiedz
  2. Moon Autor wpisu

    Zapłodnienie odbyło się oczywiście in vitro, był jakiś dawca spermy i komórka jajowa żony tego „mężczyzny”, który tylko nosił i żywił płód…

    Dziecko jest tu środkiem do szczęścia tego małżeństwa. I tak to się toczy wśród egoistów…

    Polubienie

    Odpowiedz
  3. Babka z Gdyni

    Jeszcze z innej beczki, to moje spotkania z osobnikami pozorującymi płeć odmienną, albo z hybrydami.Dziś to już żadne kuriozum, ani wielkie odkrycie, ale za moich studenckich czasów znaliśmy tu , gdzie mieszkam trzy takie pary.
    Dwie z nich to byli znani artyści.Wszyscy wiedzieli o tak znamiennej ” zmianie ról”, ale nikt się tym specjalnie nie zajmował, bo i też możliwości rzeknę ” medyczne” były zerowe.
    **trzecia para wielce była dla nas żeglarzy na Kaszubach zabawną zagadką, (a nic o tych sprawach nie wiedzieliśmy).
    Zaopatrywaliśmy się w żywność w urokliwym wiejskim gospodarstwie, gdzie Pani domu była wzrostu i postury rosłego mena , wspaniale powoziła i wykonywała wszystkie najcięższe prace gospodarskie.Ubrana w roboczy kombinezon powiadała od nas”- patrzajcie, jak o d m a l o w a ł e m (sic!) powózkę!”.
    Gospodarz i mąż, wzrostu niewielkiego przesiadywał zwykle na ławeczce przed domem i dziergał spokojnie na szydełku przepiękne kaszubskie serwetki.
    I takie niespodzianki na życie funduje:-)

    Polubienie

    Odpowiedz
  4. Moon Autor wpisu

    Mają prawo być sobie kim chcą, tak jak Ty czy ja…
    Ale nie można krzywdzić dzieci… Nie wiadomo jaki będzie stan zdrowia tego dziecka.

    Czy ta kaszubska gospodyni to był facet, czy taka dobrze zbudowana kobieta?

    Polubienie

    Odpowiedz
  5. Babka z Gdyni

    @Moon to było tyle lat temu .Ta para znana była na Kaszubach i jak przypuszczam Pani domu mówiąca zawsze tak, jakby była menem pewnie w gruncie rzeczy była nim. Ale nikt z nas nie pokusił się o właściwą diagnozę.
    Gospodarz pewnie też, choć był poczciwym safandułą, ale nikomu nie wadzili, dzieci o ile wiem nie mieli, za to po gospodarstwie biegały liczne zwierzaki.
    Wówczas w okolicy, ta dziwna para była czymś takim, jak obecny dom stojący na głowie w Wieżycy.
    Można zobaczyć w necie. Ponoć liczni turyści doznają zaburzeń błędnika.
    Dziwny jest ten świat!!:-|

    Polubienie

    Odpowiedz
  6. Moon Autor wpisu

    Facet gotujący to norma… W większości bajek występuje kucharz, w doniesieniach z dawnych wieków również…

    Ale facet szydełkujący trochę mnie odpycha 😐

    Nie byłam w Wieżycy. To nie tak daleko, ale prawie nie znam Kaszub.

    Polubienie

    Odpowiedz
  7. Babka z Gdyni

    Czuję się winna Moon, bo ja po prostu Griega nie lubię słuchać! Jedynie doceniam. Przez to właśnie,że smutny. Ale też mam skrzywienie muzyczne. Zbyt długo musiałam słuchać nieomal wszystkiego, bo muzyk jest od dziecka w domu (przedszkole muz, podstawówka,średnia i Akademia Muzyczna). Ale miałam też dużo satysfakcji,bo onże „muzyk”, a siostra moja dyrygowała na dyplomie orkiestrą i nasza miejscowa prasa nazwała Ją ” Małym Roberto Benzi).
    Lubiłam słuchać, jak ćwiczy.

    Polubienie

    Odpowiedz
  8. Moon Autor wpisu

    Czy nadal gra w domu?

    Więcej jest tych kompozytorów, których lubię, niż tych, których nie lubię…
    Bo mogę nie lubić zbytnio Wagnera… i kogoś tam jeszcze, ale nie da się nie kochać muzyki klasycznej…
    Inne gatunki muzyczne też lubię, czy nawet czasami kocham, co widać na blogu… Ale nie wszystkie 😐

    Polubienie

    Odpowiedz
  9. Babka z Gdyni

    odp.narazie nie ma pianina, właśnie się rozglądamy za kupnem,ale mieszkamy w bloku, więc nie wiemy, jak to będzie..
    Może się okazać,że taka grająca osoba to ” wróg publiczny nr. 1″
    Wręcz marzę o tem!!Takie granie w domu zawsze na mnie działało kojąco!
    Ja też lubię muzykę klasyczną,w zasadzie wszystko, ale często uciekam w banał, żeby sobie poprawić humor.

    * Z Mozarta mnie nie „zagniesz!!” Na pamięć znam wszystkie Jego utwory.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubienie

    Odpowiedz
  10. Moon Autor wpisu

    Mozarta nie zawsze mogę słuchać… Ale czasami ten jego geniusz kompozytorski dobrze na mnie wpływa…

    Klasycyzm to nie jest mój ulubiony kierunek. Najbardziej lubię Barok i Romantyzm.

    Jednak trochę podupadłam z rozpoznawania każdego kompozytora po utworze. Nie miałam ostatnio czasu na taką muzykę…

    Polubienie

    Odpowiedz
  11. Babka z Gdyni

    Moon jeśli masz TVN 24 jutro o.20.50 będzie emitowany oskarowy film”Pękny umysł”, warto zobaczyć i podyskutować.
    Tylko wtedy nie można glądając jedocześnie siedzieć przy kompie!!Ciekawam opinii .Pozdrawiam 😉

    Polubienie

    Odpowiedz
  12. Moon Autor wpisu

    Widziałam już ten film, też w telewizji, chyba nawet dwa razy…

    Nie wiem, czy umysł schizofrenika można nazwać pięknym… Jestem daleka od gloryfikowania ludzi z „pięknymi umysłami”. Hitler też miał poniekąd „piękny umysł” 😐

    Jestem chora od jakiegoś czasu, dlatego też zamknęłam wtedy blog.
    Nie chcę podejmować teraz żadnych poważnych tematów.

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    Odpowiedz
  13. Babka z Gdyni

    No niee Moon!Porównaniem z Hitlerem zaszłaś o jeden most za daleko.Też widziałam ten film zupełnie inaczej pojmuję i tytuł i pzesłanie filmu.Nie będzie dyskusji, to i szkoda.Widdzę,że muszę dać Ci odpocząć.
    Zdrowia życzę .Dobrej nocy 😉

    Polubienie

    Odpowiedz
  14. Moon Autor wpisu

    Napisałam tylko „poniekąd” .

    Może nie dostrzegłam przesłania 😕 Jeśli będę na siłach, obejrzę.

    Dziękuję. Dobranoc 🙂

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s