Nieszczęśliwie zakochani

Oboje są szczęśliwie zakochani, jedno w drugim, i żadne nie umie o tym powiedzieć drugiej stronie, nie umie przerwać milczenia i wyznać tego, co zmieniłoby tak wiele… Brakuje „iskry Bożej” w tej ich miłości, czegoś, co ułatwia kontakty między kobietą a mężczyzną.

Na ile realna jest taka sytuacja? Czy ludzie naprawdę się kochający znajdują się czasami w punkcie, gdzie nie potrafią sobie tego wyjawić, jeśli nie wprost, to przynajmniej poprzez mniej czy bardziej wyraźny gest? Czy to tylko fikcja podobna trochę do historii z filmu „Niewinni czarodzieje”? Sądzę, że opisana sytuacja jest raczej nierealna. Prawdziwa miłość nie zna niezręczności czy wstydu. Zna tylko radość z przebywania z wybranym człowiekiem. Wtedy nie trzeba żadnych słów, wyznań, czy wyjaśniających gestów, bo wszystko jest jasne i oczywiste. Wszystko samo się staje i samo się dzieje.

„Niewinni czarodzieje”, Andrzej Wajda, 1960

Reklamy

13 thoughts on “Nieszczęśliwie zakochani

  1. salamander

    To sa w koncu szczesliwie czy nieszczesliwie zakochani?

    „Oboje są szczęśliwie zakochani, jedno w drugim, jednak żadne nie umie o tym powiedzieć drugiej stronie, nie umie przerwać milczenia i wyznać tego, co zmieniłoby tak wiele… „

    Lubię to

    Odpowiedz
  2. Babka z Gdyni

    „Miłość to facet,który nie jest mi obcy,
    ale to nie jest dobry gość!
    Dlaczego tak go kocham?
    Przeraża mnie jego głos,
    który nagle mi powie; „dość”!
    Zniknie , a ja się boję ..
    zobaczyć jego plecy…
    tak, jak się bałam
    zobaczyć swoje oczy
    w jego oczach..”

    koment:ładną bajkę napisałaś Moon!!Pozdrawiam.

    Lubię to

    Odpowiedz
  3. Babka z Gdyni

    @Moon, Bajka o zakochanych rzecz jasna ,Twoja bajka piękna jest!
    Pozdrawiam nawzajem.Pijana morską bryzą ulatniam się w sterfę marzeń i Tobie miłych życzę snów.
    * ps. nie masz przypadkiem czkawki, albo uszy Cię nie pieką?;-))))

    Lubię to

    Odpowiedz
  4. Moon Autor wpisu

    Gardło mnie boli… 😐

    Nie wytrzymał ON, nie wytrzymały ONE…
    Trzeba pomścić „zniewagi”… Bo ręka podniesiona na władzę musi zostać odcięta…
    Ciekawe przypadki uwikłania we „władzę” :).

    Lubię to

    Odpowiedz
  5. Babka z Gdyni

    Noo MOON!Zupełnie nie umiesz sobie radzić z „konkurencją?”Zamiast się skupić na swoim blogu podsyłasz linki ?Przecież, kto chce i tak tam trafi.
    Przyznam,że nie bardzo rozumiem.Umowę macie jakąś czy co?Pozory mylą oczywiście, ale … po co ta „powtórka z rozgrywki”????

    Lubię to

    Odpowiedz
  6. Moon Autor wpisu

    Link nie zaszkodzi. Trafią tam spragnieni dyskusji na mój temat :).

    Powtórki z rozrywki nie będzie. Jeśli będzie konieczne, wprowadzę moderację. To nie jest blog w plotkarskim duchu.

    Lubię to

    Odpowiedz
  7. Babka z Gdyni

    jeszcze mnie korci,( swoja drogą współczuję Ci z całego serca, bo jak widać została Ci tylko ta z Gdyni i to Babka, co za pech!Żeby chociaż dziadek…)
    Jestem koniarą i wiem,że nie warto się kopać z koniem, a także ,że „nie podchodzi się do koni i do restauracji od tyłu!”
    Może to Ci trochę rozjaśni perspektywę?
    Na swoim blogu jesteś pani na włościach , a co się gdzieindziej wypisuje .. czytaj i owszem, ale i też..p..o..lewaj!

    Lubię to

    Odpowiedz
  8. Moon Autor wpisu

    Nie wiem, jak on mógł napisać: „została Ci tylko Babka z Gdyni”… 😐
    Oczywiście nie zamierzam włączać się do tamtej dyskusji.

    Lubię to

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s