Oczekiwanie

Czekam.
Na letni deszcz.
Na prawdziwego człowieka.
Na moje tu i teraz.
Na spełnienie złych snów.
Na Twoją obojętność.
Na nasze nigdy.

Sława Przybylska „Pamiętasz była jesień”, 1958

Advertisements

5 thoughts on “Oczekiwanie

  1. Babka z Gdyni

    Masz te fijołki ode mnie dziewczyno,
    chociaż chłopak je przynieść powinien.
    Przyszłość z wiersza niszcząc bezczynną,
    Fijołkam tęskną bajkę nawonić,
    lecz z pointą radosną ,bo. ….inną…

    @Witaj Moon, wiersz śliczny, jak wiele innych.
    Miłego dnia(w gifach fijołków nie miałam..)

    Lubię

    Odpowiedz
  2. Babka z Gdyni

    Witaj Moon.Tu Gdynia, letnia i szalona.Obejrzałam dziś wystawę fotografii Kacpra Kowalskiego, architekta i zarazem paralotniarza.Wszystkie fotki robione z lotu paralotnią.
    Niebywałe ujęcia.Miasto zupełnie wydaje się inne.
    Nasi paralotniarze spełniaja też rolę podniebnych obserwatorów wyszukując niepokojące obiekty w morzu, nielegalne wysypiska śmieci itp.
    Autor powyższych zdjęć obecnie tworzy w mojej dawnej pracowni.Szkoda,że nie mogę Ci paru fotek wysłać, ale może będą w internecie?
    A poza tem zanosi się na kolejną burzę i wielkie nocne muzykowanie na miejskiej plaży.Usłyszysz z oddali?
    Pozdrawiam.

    Lubię

    Odpowiedz
  3. Babka z Gdyni

    Dzięki za te linki, Kacper to krewny mojej koleżanki ze studiów.Prywata tu się wkradła, ale myślę,że czasem warto poruszyć na blogu coś innego.
    Moje spotkanie z paralotniarzem bardzo było zabawne.
    Przechodziłam z psem obok plaży, kiedy nagle , jak piszesz trafnie jakiś „diabełek” zaczął mi lądowac na głowie.
    To coś nie było jednak takie maleńkie.
    Uciekłam na bezpieczną odległość.
    Lotnia wlokła młodego człowieka jeszcze kilkadziesiąt metrów w stronę morza.Pobiegłam na pomoc.
    Pytam:- nic się panu nie stało?
    A on na to:-nic tylko k….a zimno!!Takie to było poznanie.
    Teraz Kacper lata nieraz nad moim lasem stumilowym, a w mojej dawnej pracowni tworzy wspaniałe projekty architektoniczne.
    *Kaszubi dzisiaj rozprawiają się z „kanią”.Staodawnym zwyczaję ścinją ptaszysku głowę, a wszystkie nieszczęścia,które im przynosła przez ubiegły rok.Potem biesiadują, niuchają tabakę, śpiewają na pohybel ” purtkowi”
    czyli diabłu właśnie.I tak do magicznej nocy świętojańskiej.

    Lubię

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s