Archiwa miesięczne: Maj 2008

Majowe urodziny

W maju przypada rocznica moich urodzin. Z wczesnego dzieciństwa pamiętam tylko piąte urodziny. Koniec maja, pogoda słoneczna, bardzo ciepła, gorąca, ale nie upalna. Nie ma już teraz takiego końca maja – albo lipcowy skwar, albo zimno i deszcz, albo inna nieciekawa aura. Z rana dostałam czekoladki w dość dużym, czerwonym pudełku. Bardzo się ucieszyłam, chyba nigdy wcześniej takich nie widziałam. Wyszłam przed dom i prawie każdej napotkanej osobie opowiedziałam, że to moje urodziny i prezent…

Claude_Monet

Claude Monet (1840-1926) – „Water Garden and the Japanese Footbridge”, 1900 / źródło

Dojrzałość

„Im lepiej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta”. Ja te zwierzęta kocham bardziej już od dłuższego czasu. Szczelnie ostatnio nasiliła się u mnie sympatia do zwierzątek, po poznaniu szczególnie przerażających przedstawicieli gatunku homo sapiens. Mówiąc wprost, nierzadko poraża mnie niedojrzałość u ludzi niby dorosłych, około czterdziestki lub po niej: egotyzm, próżność, infantylizm, zarozumiałość, wywyższanie się, brak pokory, a bywają i inne, bardziej paskudne cechy. Jak się dobrze zastanowić, są to typowo polskie przywary, które kiedyś opisał psychiatra Kazimierz Dąbrowski. Jednym słowem, ciężko się żyje wśród Polaków.

Led Zeppelin „Misty Mountain Hop” (1971)

Rozmowa

Zasłona słów, przez którą
nasze istnienia
próbują przedostać się do siebie.
Myśli nadchodzą i zostają,
jedno słowo zastępuje drugie,
a między słowami to,
co prawdziwe i niewidoczne,
stara się nabrać kształtu i urosnąć,
by mogło pozostać w nas na zawsze.

magritte-kochankowie

Kochankowie – Rene Magritte

Za szybą

Zabili ją
Egoizmem,
Obojętnością,
Złymi słowami,
Bezmyślnymi słowami,
Niewłaściwym podejściem,
Brakiem jakiegokolwiek podejścia,
Nie dostrzeganiem jej.

Nie mogła przedostać się przez szybę.
Za szkłem byli Oni.
Głupi, nadęci, prostaccy, nienormalni.
Widzieli ją tam, ale nic nie robili.
Dla niektórych szyba była nieprzezroczysta.
Gdy w końcu się na nią przewróciła,
Nawet nie zauważyli.

Kondycja ludzka – Rene Magritte

Rodzina w piwnicy

„Rodzina w piwnicy, woda w kolanach i cukier w kostkach.” Zaczęłam się się śmiać, gdy przeczytałam to zdanie w komentarzach do Spowiedzi „potwora z Amstetten”. Nic innego mi nie pozostaje po zderzeniu się z duchem chorego austriackiego społeczeństwa. Tylko pogarda, odraza i w końcu śmiech… Ojciec kilkorga dzieci, starszy człowiek, od lat regularnie odwiedza dom publiczny w małej 25-tysięcznej mieścinie. Na dodatek formalnie jest również ojcem adopcyjnym. A sąd zezwolił na adopcję mimo faktu, że był karany za przestępstwa seksualne. Prostytutkom każe udawać zwłoki, ale nikt nie zgłasza tego na policję. Ludzie niby słyszą jakieś stukania w jego domu, ale jakby nie słyszeli… Podobno noblistka Jelinek opisuje przeróżne patologie drążące to społeczeństwo, jednak jeszcze nie czytałam. Czy to wszystko tylko z powodu nierozliczenia nazizmu w tym kraju? Na pewnych blogach stwierdzono, że Fritzl to Żyd, i dla niektórych już wszystko jasne…

Led Zeppelin „Hats Off To (Roy) Harper” (1970)

Koty

Kot jest moim ulubionym zwierzęciem domowym. Każdy kot jest inny, każdy jest kochany, każdego trudno oddać, bo to jak porzucenie i odebranie mu domu. Moja sympatia do psów jest trochę mniejsza. Są psy które lubię, są takie których nie znoszę. Zależy od rasy i osobnika.

Kotek w bucie na plakacie Keith Kimberlin "Shoe - Cat"

Plakat – Keith Kimberlin „Shoe – Cat”

Stewart Conn – „Samobójstwo”

Mogła rzucić się
Pod pociąg
Na najbliższej stacji, i mógł ją zdjąć
Z toru „człowiek z żelazną sztabą”.

Do wyboru miała gaz,
Zbyt dużą dawkę, nóż
Wbity w żyłę w przypływie pasji.
Zamiast tego samotnie przyleciała

Samolotem, kupiła bilet
Na wyspę i wyruszyła
Na spacer po karłowatym wrzosie
W kierunku Rackwick. Gdzie nagie

Skały najbardziej strome, przekroczyła je.
Znaleziono ją: wszystkie kości
Połamane, miednica wbita w ramiona.
Po co tyle zachodu

Jeśli inne sposoby wydają się prostsze?
Skąd ten nieludzki spokój?
Czy nieuchronnie musiała się tu
Znaleźć czy też, jak u Kareniny, było to sprawą

Nakładania się błędu na błąd
Aż po kres męczarni –
Błaganiem, kiedy spadała,
By można jej było wybaczyć?

/napisał Stewart Conn/
/tłumaczył Piotr Sommer/

Paul Delvaux - "Suknia panny młodej" (1976)

Paul Delvaux – „Suknia panny młodej” (1976)

Seamus Heaney – „Otchłań”

Rybacy z Ballyshannon
Razem z łososiami
Złowili zeszłej nocy niemowlę.
Nieślubne nasienie,

Malec na powrót oddany
Wodom. Lecz jestem pewien
Że kiedy stała na płyciźnie
Zanurzając go czule,

Aż zziębnięte kostki przegubów
Zmartwiały jak żwir,
Był płotką i hakiem
Rozdzierającym ją na wskroś.

Brnęła przez wodę pod
Znakiem swego krzyża.
Jego wyciągnięto z rybami.
Odtąd otchłań będzie

Zimnym odblaskiem dusz
Spoza dalekiego pasma morza.
Nawet nie zagojone dłonie Chrystusa
Pieką i nie mogą tam łowić.
.
„Limbo” (wiersz w oryginale)
/napisał Seamus Heaney/
/tłumaczył Piotr Sommer/

***
Seamus Heaney napisał też wiersz o chłopcu, trzymanym latami w zamknięciu – „Zbyteczne dziecko”.

aivazovsky36
Zachód słońca nad morzem – Iwan Ajwazowski

Odpowiedź

Nie chcę Ci odpowiadać.
Chcę zapaść w głęboki sen.
Czekasz tam na mnie.
We snach jesteś tak samo realny,
co nierealny.
I to, co mówisz, jest równie prawdziwe,
co nieprawdziwe.
A ja mówię tam tylko prawdę.

paul_delvaux_samotnosc_1955

Paul Delvaux – „Samotność” (1955)


Samotność – Paul Delvaux