Podróż sentymentalna

W ubiegłym tygodniu odbyłam wyprawę na naszą-klasę. Obejrzałam swoją klasę z liceum, i jedną o rok młodszą. Popłakałam się nad tym i owym, głównie nad próżnością ludzką. Tyle się nie widzieli, a teraz przechwalają się i pozują. Z mojej byłej klasy zapisało się tylko kilka osób. Na Facebooku też nikogo nie ma. Ja jeszcze się nie ujawniłam. Muszę sobie obmyśleć jakieś efektowne wejście, albo nie zapiszę się wcale. Nielubiana przeze mnie koleżanka wstawiła najgorsze z możliwych zdjęcie, na którym fatalnie wyglądam. Za to ona ładniej.

Kawa i papierosy, Viollet

"Kawa i papierosy" - Roger Viollet (Paryż, 1925)

Reklamy

28 thoughts on “Podróż sentymentalna

  1. Ajgor

    Obelga rzucona przez wroga zawsze bedzie najgorsza z mozliwych, podobnie jak zdjęcie 😉 Mnie nieustająco szokują różne komentarze pod zdjęciami koszmarów: „ale pieknie tu wyglądasz” itp. Moze naprawde to zdjęcie jej sie podoba? Dlaczego zakładasz od razu złe intencje? ;););) Wiecej optymizmu! Pzdr – Igor

    Lubię to

    Odpowiedz
  2. Sitting Bull

    O tak! Próżność to najzwyklejsza ludzka cecha i jak każda występuje w różnym nasileniu.Samo pisanie bloga jest już zajeciem próżnym,nie wnikając bliżej w treść jego.Przedstawianie siebie w dobrym świetle… czym jest? Oczekiwaniem na akceptację-prawda to li fałsz? 🙂 @Ajgor: Mnie dotyka bardziej obelga rzucona przez „przyjaciela”Wrogów traktuję jak zepsute powietrze

    Lubię to

    Odpowiedz
  3. Moon Autor wpisu

    Dlatego ja przedstawiam się tu w złym świetle i nie oczekuję akceptacji…. 😐 Twój mini-wykład o próżności mnie więc nie dotyczy.
    Ty od Lunetariusa zaraziłeś się tym mentorstwem?

    Lubię to

    Odpowiedz
  4. Sitting Bull

    hahaaha-wybacz! Nie ma dla mnie autorytetów już dziś,choć pewnie podświadomie coś przyswajamy od mądrych ludzi.Jeszcze raz sorr Moon!

    Lubię to

    Odpowiedz
  5. crystaldoll

    Ludzie już tak mają, że wystawiając zdjęcia na jakikolwiek portal nie interesują się tym, że ktoś, kto obok niego stoi wygląda fatalnie i na pewno tego zdjęcia by nie wrzucił. Ale nie martw się. Na NK są ludzie, którzy Cię znają i doskonale wiedzą jak wyglądałaś i ew. wyglądasz ;). Zresztą… Zawsze możesz zgłosić nadużycie :D.

    Lubię to

    Odpowiedz
  6. Lunetarius

    Cóż zdjęcie, jak zdjęcie. Każdy z nas woli te, na których lepiej – rzecz jasna odczuciu – lepiej się prezentuje. Może jednak jest coś na rzeczy, że publikowanie cudzego wizerunku bez jego zgody powinno być czymś nagannym, nawet jeśli wizerunek pochodzi z dawnych czasów.

    @Sitting Bull (agugu)
    Owszem, pisanie bloga jest rodzajem próżności i miłości własnej, ale póki co nie jest to naganne i zakazane. Napisano wszak, że ‚kochaj bliźniego swego, jak siebie samego’. Zatem miłość własna powinna tu być probierzem i punktem odniesienia. Twojego wpisu nie traktuję, jako mentorstwa, ale jako dialog z tekstem, który ma charakter publiczny.
    Mimo wszystko może weź pod uwagę sugestię PT Autorki komentarza, że czytanie tego piszę u siebie na blogu jest zaraźliwe i groźne, jak ptasia grypa albo hiszpanka.

    Lubię to

    Odpowiedz
  7. Moon Autor wpisu

    Do niektórych:
    Blogi widać trafiły „pod strzechy”… I wszystko, co napisane, bierze się dosłownie, nie czytając między wierszami 😐

    P.S.
    Na razie, a może w ogóle, nie zamierzam zgłaszać nadużycia. I tak dobrze tam wyglądam. Większość jest podobna do zombies na tym źle wykonanym skanie…

    Lubię to

    Odpowiedz
  8. Black Ops

    @Lunetarius – publikowanie czyjegoś wizerunku bez jego zgody właściwie to jest nawet nielegalne – przynajmniej podle Prawa Autorskiego, Pokrewnych i takich tam… tyle że – właśnie, w „czasach powszechnego dostępu do sieci” mało kto o tym pamięta. Naganność jakoś zanika…

    Lubię to

    Odpowiedz
  9. mak

    ojej, ze tez to zawsze musi byc „nielubiana kolezanka” i „zdjecie na ktorym zle wyszlas” ktore ona na 100% wrzucila tam z premedytacja… (albo cos w ten desen) – kompleksow nie powinno sie leczyc na blogu. od tego sa specjalisci. az niesmaczne to wszystko.

    Lubię to

    Odpowiedz
  10. mak

    bardziej niz o skaknie sobie do gardel chodzi tu o to ze jesli uprzesz sie zeby we wszystkim dostrzegac negatywy i zawisc ludzka to na stowe Ci sie to uda.

    zmiany na lepsze trzeba zaczynac od siebie, a udowodnione zostalo ze ludzie szczesliwi i pozytywnie nastawieni do swiata spotykaja na swej sciezce wiecej zrozumienia, szczerosci i zyczliwosci ludzkiej niz permanentni malkontenci.

    Lubię to

    Odpowiedz
  11. Moon Autor wpisu

    Spróbuj odnaleźć życzliwość u Procesa7… i niektórych innych.
    To co wyprawia Proces wobec kogoś kogo nagle „nie-polubi” jest niepojęte.

    Lubię to

    Odpowiedz
  12. Black Ops

    Moon, i o to właśnie chodzi. Że zamiast skupić się na pozytywach, kierujesz swoje myśli i energię ku odzywkom Procesa, który jest jaki jest.

    Warto?

    Lubię to

    Odpowiedz
  13. Moon Autor wpisu

    Nie warto.
    Ale on mnie obraża… Może dlatego, że nie odpisałam mu kiedyś: „Ależ tak. Z chęcią. Powiedz tylko kiedy…”. Po prostu nie stałam się jedną z jego licznych wielbicielek.

    Lubię to

    Odpowiedz
  14. Moon Autor wpisu

    Sam dobrze wiesz, że od dawna mnie tu obraża, i że się przejmuję… Nie tylko mnie obraża.

    Nie chcę już się jednak zajmować kwestią Procesa. Przynajmniej na razie. Mam tyle rzeczy do napisania, a przez takich czy innych „świrusów” czy „przeszkadzaczy”, jakoś się tym nie zajmuję 😐

    Lubię to

    Odpowiedz
  15. Black Ops

    Wiem, jak jest – i wiem, którą opcję wybierasz. I nadal uważam że niepotrzebnie.

    Ale to temat na inną rozmowę.

    Lubię to

    Odpowiedz
  16. Black Ops

    Moon – to wszystko kwestia podejścia –

    dajmy na to, Toteramy piszą o mnie i moim blogu nieprzychylną notkę (notabene, wcale bym się nie zdziwił). I co?

    I nic. Jeśli krytyka będzie konstruktywna – git, wyciągne wnioski. Jeśli uznam krytykę za czysty „a napiszę sobie o Blackopsie, niech się przejmie” – też git, opinia jest jak dupa, wspomniana gdzie indziej.Im się nie podoba, komuś się nie podoba, komuś się podoba, takie życie.

    Nie trzeba od razu kruszyć kopii. Czasami przesadzona reakcja tylko pogarsza sytuację, wiesz? W przeciwieństwie do poczucia humoru.

    Lubię to

    Odpowiedz
  17. Moon Autor wpisu

    Masz rację. Nabredziły w stylu : „A to teraz napiszemy o Moon”…
    W reszcie tego postu też masz rację. Ja nie mam deficytów mózgowych. Ja to wszystko rozumiem 😐

    Lubię to

    Odpowiedz
  18. Moon Autor wpisu

    Nie, nie byłoby „spoko”, bo pisanina tych pań nie ma wartości poznawczych, to zwykłe wyrzucanie z siebie frustracji i jeden ze sposobów na prowadzenie bloga.

    Lubię to

    Odpowiedz
  19. Pingback: O miłości własnej słów kilka « Ciężko jest lekko żyć

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s