Przyhamuj, nie chamuj

Internet bez chamstwa? Nie ma mowy. Chamstwo bez internetu? Jak najbardziej, w dużych ilościach. Chamstwo z internetem? Też dostępne.

Po ostatnich dyskusjach, jakie śledziłam czy w jakich brałam udział, wracam do poruszanego już tematu. Powszechnym zjawiskiem w sieci są ludzie zwalczający ciemnotę, zwykle rzekomą, dla których chamstwo jest głównym narzędziem używanym wobec wszystkich, mniej czy bardziej, „ciemnych” oponentów. Jednak, co dość oczywiste, każde chamskie słowo, każda chamska zagrywka wskazuje na brak argumentów i związane z tym poczucie merytorycznej bezsilności dyskutanta, a czasami na niepohamowaną chęć dokuczenia „głupszemu”. Niemniej jakiś rodzaj niedojrzałości psychicznej nie pozwala owym chamowatym internautom zdać sobie sprawy z tej oczywistości. A jako że w przypadku wielu poważnych tematów dyskusja z dziećmi jest bezcelowa, najlepiej ją sobie darować.

kotsee more Lolcats and funny pictures (obrazek zmniejszony) „Jaki czerwony sweter?”

Rilke – „Dzień jesienny”

Panie: już czas. Tak długo lato trwało.
Rzuć na zegary słoneczne twój cień
i rozpuść wiatry na niwę dojrzałą.

Każ się napełnić ostatnim owocom;
niech je dwa jeszcze ciepłe dni opłyną,
znaglij je do spełnienia i wypędź z mocą
ostatnią słodycz w ciężkie wino.

Kto teraz nie ma domu, nigdy mieć nie będzie.
Kto teraz sam jest, długo pozostanie sam
i będzie czuwał, czytał, długie listy będzie
pisał i niespokojnie tu i tam
błądził w alejach, gdy wiatr liście pędzi.
.
/napisał Rainer Maria Rilke/
/tłumaczył Mieczysław Jastrun/

jesien, las, droga, fotografia

Grypa, szczepionki, homeopatia

Nie piszę bloga od jakiegoś czasu, jestem trochę chora. Nie wiem, czy to jeszcze nasilona alergia czy już małe przeziębienie, ale raczej nie jest to grypa. Od kiedy stosuję uodparniające preparaty homeopatyczne, grypę miewam bardzo rzadko, a temperatury powyżej 37,5 nie miałam od bardzo dawna.

Mamy nagłą „pandemię” świńskiej grypy.  Władze i instytucje państwowe bardzo wierzą w podejrzane szczepionki przeciwgrypowe. Koncerny farmaceutyczne musiały dużo zrobić w tej kwestii. O szczepionkach zresztą ciągle piszą na najpopularniejszym wordpressowym blogu – Grypa666.

Kiedyś, jeden jedyny raz, zaszczepiłam się przeciw grypie, z własnej nieprzymuszonej woli. Chorowałam potem przez długie miesiące na męczące katary, kaszle, anginy, jak nigdy.

Czy szczepionki naprawdę są zupełnie do niczego? Czy mogą być szkodliwe, zabójcze? Poczekam, może się wyjaśni. Oby bez ofiar.

***
Lekarze potępiają szczepienia
Szczepienia – niebezpieczne, ukrywane fakty

trzy mądre świnki

Bursztynek

Zwierzątko niczyje wygląda smutnie nawet podczas snu. Bezpańskie, często siedzące w schroniskowej klatce, gdzie dostaje depresji. Zdjęcia zwierząt do adopcji mnie przygnębiają. Zwłaszcza, gdy przeczytam opis zdjęcia w rodzaju: „Wyrzucono mnie z samochodu, bo znudziłem się właścicielom”.

Źle się czuję w świecie ludzi wyrzucających domowe zwierzęta i zostawiających swoje dzieci w szpitalu, czy w „oknach życia”, zaraz po narodzeniu. Porzucone zwierzęta mnie zasmucają. Porzucanie dzieci budzi we mnie grozę.

rudy kotek, bursztynek

Bursztynek ze schroniska

Bursztynek ze schroniska dla bezdomnych zwierząt

In the End – Linkin Park

Dawno nie słuchałam żadnej muzyki. Brak chęci albo brak sił na muzykę. Nie wiem. Wczoraj po południu jakaś melodia przypomniała mi początek tego utworu. Nie pamiętałam tytułu, ale łatwo było znaleźć.

Linkin Park „In the End” (2001)

„I tried so hard
And got so far
But in the end
It doesn’t even matter
I had to fall
To lose it all
But in the end
It doesn’t even matter”

Fragment tekstu piosenki „In the End” Linkin Park

Chyba właśnie o ten fragment chodziło mojej podświadomości.

Internet bez chamstwa

Przyczepiłam sobie banner „Popieram Internet Bez Chamstwa”. Ta moja demonstracja to oczywiście sztuka dla sztuki, bo jak się chamstwo w sieci panoszyło, tak się panoszyć będzie. Taka już nasza polska, świecka tradycja od czasów pierwszego wyzwiska w jakiejś usenetowej dyskusji. Smutne, ale jesteśmy chamskim narodem. Ta akcja niczego nie zmieni i tak, jak pewni ludzie prymitywnie obrażali innych, ujawniali tajemnice korespondencji, przeprowadzali nagonki, tak dalej będą to robić.

Zasady akcji skopiowane ze strony internetbezchamstwa.pl:

1. Myślę, CO piszę – wypowiadam się tylko wtedy, gdy mam coś do powiedzenia.

2. Myślę, DO KOGO piszę – traktuję innych jak ludzi, bo są ludźmi – nie obrażam, nie wyśmiewam i nie zdradzam ich tajemnic. Osoby publiczne są także ludźmi i zasługują na szacunek. Nie traktuję Internetu jako narzędzia do odwetu i załatwiania prywatnych porachunków.

3. Myślę, Z KIM rozmawiam – nie wdaję się w pyskówki, z tymi, którzy za pomocą chamstwa i wulgaryzmów próbują zamienić dyskusję w awanturę. Zgłaszam naruszenia zasad wypowiedzi, gdy się z nimi spotykam.

4. Myślę, JAK pisać – dbam o polski język i poziom dyskusji. Staram się przestrzegać zasad ortografii i poprawności gramatycznej.

5. Myślę DWA razy – bo nic nie zostanie zapomniane. Bezkarność i anonimowość w Internecie jest złudna. Pamiętam, że współtworzę świat, w którym żyję.

Aktualizacja

Strona nie prowadzi już tej akcji. Pod wspomnianym adresem znajduję się coś innego.

Lockerbie

Świat, który wyrósł z wartości chrześcijańskich, odniósł wczoraj moralne zwycięstwo nad światem islamu. Z więzienia w Szkocji, po kilku latach odbywania kary, zwolniono śmiertelnie chorego Libijczyka oskarżanego o dokonanie zamachu nad Lockerbie, w wyniku którego w 1988 roku zginęło 270 osób. Niestety było to zwycięstwo niepełne. Zaprotestowały amerykańskie „karły moralne” (Biały Dom) powiązane z Izraelem, który nie sprzyjał Libii, jak i innym państwom tamtego regionu. Jak można było go uwolnić?! Powinien umrzeć w więzieniu. „Oko za oko, ząb za ząb”, wszak żyjemy we współczesnym Babilonie.

Protesty Amerykanów są tym bardziej nie na miejscu, że wysadzenie samolotu przez Libijczyków było odwetem za amerykańskie bombardowania miast libijskich w 1986 roku, w czasie których o mało nie zginął przywódca tamtego kraju pułkownik Muammar Kadafi. Amerykanie zapewne zdawali sobie sprawę z możliwych konsekwencji swoich ówczesnych działań i musieli liczyć się z odwetem. Sumując, Katastrofie nad Lockerbie winna jest idiotyczna i zbrodnicza polityka Stanów Zjednoczonych, wspierająca interesy Izraela na Bliskim Wschodzie. Na marginesie, uważam że więzień miał pełne prawo do uwolnienia w obliczu choroby, gdyż Kadafi wypłacił po 10 mln dolarów rodzinom wszystkich ofiar, do czego zresztą został zmuszony.

Z drugiej strony, wielu ludzi twierdzi, że prawda na temat zamachu nigdy nie ujrzy światła dziennego, a Megrahi był tylko wygodnym kozłem ofiarnym (angielski artykuł z BBC i polski tekst z Onet.pl). Czyżby historia podobna do 9/11?

***
Teorie spiskowe związane z katastrofą (za Wikipedią)

„Wersja przyjęta przez szkocką prokuraturę, wywołuje niekiedy kontrowersje. Pomimo, że przebieg wydarzeń przez nią przyjęty jest spójny i logiczny, to można uznać za wątpliwe, aby terroryści nadali bagaż na Malcie, dalej licząc na szczęście. Na pokładzie kilka miejsc pozostało pustych, co wykorzystało wielu twórców teorii spiskowych, twierdząc że ważne osoby były wcześniej ostrzeżone o katastrofie. Na pokład nie wsiedli m.in. Roelof Pik Botha – były premier RPA, Steve Green – funkcjonariusz DEA oraz John McCarty – ambasador USA na Cyprze. Potwierdzono jednak, że na kilka dni przed zamachem ambasady Stanów Zjednoczonych w Moskwie i Helsinkach otrzymały telefony z informacją, iż samolot z Frankfurtu do Nowego Jorku może być obiektem ataku.”

A tu >> szef działu zagranicznego Gazety Wyborczej, Bartosz Węglarczyk, zwalcza teorie spiskowe dotyczące Lockerbie.

Katastrofa nad Lockerbie, rozbity samolot

Katastrofa nad Lockerbie źródło