Liście miłosne

Podrzucane przez wiatr jesienne liście,
listy miłosne nieszczęśliwie zakochanych,
zagubione w drodze do skrzynki pocztowej.
Szeleszczące starym wytłaczanym papierem
z kolorowej papeterii.
Smutne jak niechciana miłość,
rozrywane chłodem serca,
niewyczekiwane,
niewysyłane.

Zaczekaj na mnie, listku.
Nie odlatuj.

kolorowe liście unoszone wokół drzewa, grafika
źródło grafiki

Humor i lęk Mrożka

„Bardzo wielu ludzi o wielkim poczuciu humoru broni się właśnie humorem przed absurdem życia, przed lękiem…”

— powiedział o Mrożku Tomasz Jastrun w radiu.

***

Tak proste i tak trudne. Ogarnąć

chaos i absurd humorem.

Jak gdyby nigdy nic.

Udać, że nas nie obchodzi.

Że tylko śmieszy.

Czasami do rozpuku.

Ile odwagi trzeba.

Aby zabić lęk.

świeca paląca się

źródło: www.freefoto.com

Nowy Rok

Szczęśliwego Nowego Roku!


Nie słowem
Nie myślą
Nie piękną frazą
Sercem
Ślę Ci życzenia
Na dobre i złe
Wszędzie razem
Zawsze w razem

stare kartki noworoczne, z NRD, Misie z nartami

stara kartka noworoczna, z NRD

stara kartka noworoczna, dom w śniegu

stara kartka noworoczna, amerykańska w języku niemieckim 1909/1910

stara kartka noworoczna, bałwany

stara kartka noworoczna, USA, 1910/1911

Początek jesieni

Dziś na półkuli północnej równonoc jesienna (22 września). Początek astronomicznej jesieni. Dzień równy nocy. Dni maleją od czasu przesilenia letniego (21 czerwca) i będą się jeszcze skracać do przesilenia zimowego (21 grudnia).

Ciemniejsze wieczory są już od miesiąca. Tak nagle, dziwnie, niepodziewanie i niepostrzeżenie, jak co roku. Zaczęła się smutna droga do wielkiej ciemności listopada i grudnia.

Jesień. Dla jednym smutna, przygnębiająca, nawet bolesna. Dla innych uspokajająca, wyciszająca. Co roku uznaję, że najlepiej byłoby ją przespać. Ale zdarzają się momenty inspirujące i piękne. Albo nagle poznaje się kogoś kto kocha jesień.

***

Widnokrąg melancholii

Złość, gorycz i niechęć, zrzucisz
Zaufasz cichemu smutkowi
Muszla świata zacznie się zamykać
Szczelina przesączy resztki światła
Czerwień samotnego widnokręgu
Blask przeszłości
Zapomnisz
Uwierzysz
Zaśniesz

Muminki, Homek Toft, Ilustracja z książki
„Dolina Muminków w listopadzie”
– autorka ilustracji: Tove Jansson

Płonące drzewo

/wiersz sprzed lat/

Z oddali wyglądało to jak księżyc
Zabłąkany między gałęziami przydrożnego drzewa.
Później okazało się huczącym kominem ognia.
Iskry i płonące kawałki nie pozwalały przybliżyć się.

Człowiek z podpaloną gałęzią ostrzegał
I wskazywał drogę objazdu.
Sprawiał wrażenie chytrego strażnika
Tego nagłego misterium.

Przejechaliśmy bezpiecznie,
Obserwując z daleka radosne święto.

Spełniony sen białego próchna.

/jesień 1986/

Stanisław Masłowski - "Wschód księżyca"

Stanisław Masłowski – „Wschód księżyca” (1884)

 

Po trzęsieniu ziemi w Lizbonie

Świat trwał.
Jako wypadkowa astrologicznego fatum
i entropicznego chaosu.
Dynamiki newtonowskiej
i mechaniki kwantowej.
Wolnej woli i przymusu genetycznego.
Z Bogiem czy bez.
Niewzruszony.

***
Trzęsienie ziemi w Lizbonie miało miejsce 1 listopada 1755 roku o godzinie 9.40 rano; pozostawiło po sobie niemal zupełnie zrujnowaną Lizbonę oraz zniszczoną większą część południowego wybrzeża – aż do Algarve. Bezpośrednio po trzęsieniu ziemi wystąpiło zjawisko tsunami. Fale tsunami, według późniejszych obliczeń, mogły osiągać wysokość do 20 metrów. Na obszarze niedotkniętym przez morze szalały setki pożarów. Katastrofa pociągnęła za sobą ok. 100 tys. ofiar śmiertelnych.

Było to jedno z najtragiczniejszych (pod względem liczby ofiar) trzęsień ziemi w historii ludzkości. Współcześni nam geolodzy obliczają, że trzęsienie ziemi w Lizbonie miało natężenie 9 stopni w skali Richtera. Jego siła była tak wielka, że odczuwali je również mieszkańcy dalekiej Wenecji, co w swych pamiętnikach odnotował Giacomo Casanova.

Po tym kataklizmie Wolter sformułował słynne pytanie: ‚Dlaczego Lizbona?’, które zawarł w swoim ‚Poemacie o trzęsieniu ziemi w Lizbonie’. Wywołało ono polemikę i wymianę korespondencji między Wolterem i Janem Jakubem Rousseau.”

Wikipedia: Trzęsienie ziemi w Lizbonie

Entropia – termodynamiczna funkcja stanu, określająca kierunek przebiegu procesów spontanicznych (samorzutnych) w odosobnionym układzie termodynamicznym. Entropia jest miarą stopnia nieuporządkowania układu. Jest wielkością ekstensywną. Zgodnie z drugą zasadą termodynamiki, jeżeli układ termodynamiczny przechodzi od jednego stanu równowagi do drugiego, bez udziału czynników zewnętrznych (a więc spontanicznie), to jego entropia zawsze rośnie. Pojęcie entropii wprowadził niemiecki uczony Rudolf Clausius.”

Wikipedia: Entropia

Trzesienie ziemi w Lizbonie, grafika

Trzęsienie ziemi w Lizbonie w 1755